Jesteś terapeutą?




Mikrobiota jelitowa - co wpływa na jakość bakterii w naszych jelitach?

Potrafią syntetyzować niezbędne dla nas substancje chemiczne, usprawniają trawienie, mogą zmienić DNA naszych komórek. Co jednak, gdy nasze dotychczas pożyteczne bakterie się znarowią? Jak się okazuje, odgrywają one istotną rolę w rozwoju raka oraz wpływają na skuteczność terapii przeciwnowotworowych!

13 luty 2020
Artykuł na: 23-28 minut

Ostatnio studenci medycyny prowadzący kanał "Najprościej mówiąc" na YouTube pokazali film, w którym porównali florę bakteryjną zamieszkującą nasz przewód pokarmowy do… mafii. Ich zdaniem rodzina Jelitini zarządzana przez don Floria Bacterione prowadzi rozległe interesy nawet w odległych zakątkach organizmu, ma dość wygodną umowę ze stróżami porządku (układem odpornościowym), a przy tym bezwzględnie traktuje obcych usiłujących wkręcić się na jej teren i tworzyć tam swoje własne biznesy.

Bakteryjna ośmiornica

Faktycznie, gdy zinfiltrujemy Jelitinich, zorientujemy się, jak potężna, wielopoziomowa i skomplikowana jest ta organizacja oraz jak dalece jesteśmy od niej uzależnieni. Mikrobiom odgrywa ważną rolę w zdrowym funkcjonowaniu naszego organizmu - choćby immunologiczną, trawienną i metaboliczną. Konkretne drobnoustroje mają w mafijnej strukturze określone zadania, jednak to nie wystarczy, aby wszystko szło jak po maśle - mikroorganizmy muszą jeszcze ze sobą zgodnie współdziałać.

Gdy Human Genome Project (HGP) mający na celu zsekwencjonowanie całego genomu człowieka dobiegł końca, naukowcy przecierali oczy ze zdumienia. Wstępnie bowiem szacowano, że znajdzie się w nim ok. 100 tys. genów kodujących białka; tymczasem badania wykazały, iż jest ich tam tylko 20 tys., co odpowiada mniej więcej genomowi… muszki owocowej! W 2007 r. badacze wzięli więc pod lupę genom mikroorganizmów zamieszkujących ludzki organizm.

Human Microbiome Project miał też doprowadzić do poznania ich wpływu na zdrowie człowieka. Wykazano, iż ciało ludzkie jest jedną wielką kolonią zasiedloną przez bakterie, wirusy, archeony i jednokomórkowe eukariota. Głównie bytują one w układzie moczowo-płciowym, w przewodzie pokarmowym oraz drogach oddechowych i na skórze. Jednakże najbardziej zróżnicowanym i najobficiej skolonizowanym środowiskiem bezapelacyjnie są ludzkie jelita. Szacuje się, że ok. 70% wszystkich endogennych mikroorganizmów znajduje się w samej okrężnicy. Nic dziwnego. Nasze kiszki stanowią idealne środowisko do rozwoju drobnoustrojów ze względu na dużą powierzchnię (200 mkw) oraz stały dostęp do składników odżywczych1.

Główny trzon rodziny Jelitinich bierze udział w gospodarce energetycznej organizmu. Mikrobiota umożliwia przekształcanie składników pokarmowych, np. błonnika lub mucyny jelitowej, w inne łatwo przyswajalne substancje, takie jak cukry proste czy krótkołańcuchowe kwasy tłuszczowe (short chain fatty acid, SFCA), np. maślan, octan czy propionian2. Produkcję inwestują w śluzówkę jelita. W ten sposób zapewniają sobie dobrobyt, bo w dobrze odżywionych komórkach spada ryzyko nowotworzenia.

Quote icon
Produktem beztlenowej fermentacji są krótkołańcuchowe kwasy tłuszczowe - octan, propionian i maślan. Regulują one perystaltykę, wspomagają procesy gojenia i regeneracji komórek jelita. Przeciwdziałają też rozwojowi nowotworu, m.in. prowadząc na szlak apoptozy potencjalnie rakowe komórki.

Poza tym wpływają na utrzymanie prawidłowej masy ciała organizmu poprzez dostarczenie dodatkowych kalorii z nieprzyswajalnych samodzielnie przez człowieka oligosacharydów oraz poprzez zwiększenie adsorpcji jelit, a także modulacje metabolizmu i apetytu. Dodatkowo drobnoustroje jelitowe produkują witaminy K, B12, B6 oraz B1. Są też odpowiedzialne za syntezę folianów, wytwarzają je niektóre bakterie z rodzaju Lactobacillus3. Warto przy tym wspomnieć, że substancje te uznaje się za konieczny składnik epigenetycznego procesu metylacji, czyli uciszania genów.

La familia nadzoruje odzysk cennych substancji odżywczych. W tym przypadku w ramach podatku od nieruchomości dzielą się z nami swoimi fitazami, enzymami rozkładającymi kwasy fitowe obecne w ziarnach zbóż. Ich działanie pozwala na uwolnienie związanych z kwasami minerałów, takich jak wapń, magnez czy fosfor, czyniąc je dostępnymi dla organizmu gospodarza4. Ponadto wysyłają krótkołańcuchowe kwasy tłuszczowe do mięśni (jako paliwo) oraz do mózgu (jako regulator apetytu).

A skoro już jesteśmy przy naszej centrali, warto dodać, że jest ona w dużym stopniu zdana na łaskę Jelitinich. Wyspecjalizowana komórka makrobiotycznej ośmiornicy zapewnia dodatkowo prawidłowy rozwój układu nerwowego oraz utrzymanie równowagi neurologicznej poprzez stymulację osi mózg-bakterie-jelita oraz podwzgórze- -przysadka-jelita, jak również zapewnienie prawidłowego stężenia noreprepiny oraz tryptofanu5.

  Typy mikroflory

Nie dość na tym, ta potężna rodzina kontroluje 90% produkcji serotoniny oraz 50% dopaminy - neuroprzekaźników, które mogą mieć wpływ na rozwój depresji, a także być powiązane - jak niektórzy naukowcy podejrzewają - z chorobami Alzheimera i Parkinsona.

Jak na prawdziwą mafię przystało na usługach Floria Bacterione są czyściciele. Odpowiadają w ponad 50% za detoksykację ksenobiotyków, hormonów i szkodliwych substancji. Uczestniczą też w przekształcaniu leków oraz potencjalnych mutagenów i karcynogenów, takich jak heterocykliczne aminy1.

Można by rzec, że samą swoją obecnością Jelitini zniechęcają inne mikroorganizmy - poprzez kolonizację powierzchni jelita tuż po narodzinach człowieka nie pozostawiają miejsca do rozwoju chorobotwórczym mikrobom. Zjawisko to nazywane jest odpornością kolonizacyjną6.

Jednak mikrobom w swoich szeregach ma żołnierzy, którzy patrolują podległy teren, chroniąc go przed atakiem patogenów. Drobnoustroje produkują substancje przeciwbakteryjne zwane bakteriocynami7 oraz pobudzają organizm gospodarza do syntezy czynników przeciwbakteryjnych AMPs (antimicrobial peptides), tj. defensyn czy lektyn typu C1. Mikrobiota zapewnia również utrzymanie immunologicznej homeostazy, regulując poziom limfocytów Treg, Th17 oraz stosunek komórek odpornościowych Th1 do Th28.

Soja nie dla wszystkich

Choć zidentyfikowano ponad 600 izoflawonów, to wciąż najlepiej poznane są genisteina, daidzeina oraz equol. Występują one w dużych ilościach w soi, a zwłaszcza w jej sfermentowanych formach - miso i natto, w których są łatwiej przyswajalne19. Na naszej szerokości geograficznej dobrym źródłem izoflawonów są porzeczki.

Najpotężnejszym spośród nich jest equol, jednak niestety nie występuje bezpośrednio w jedzeniu. Powstaje bowiem jako produkt końcowy przetwarzania daidzeiny przez jedną konkretną grupę bakterii jelitowych - Slackia. Gdy nie ma ich w naszym mikrobiomie, tracimy szanse na pozyskanie antynowotorowego izoflawonu. Niestety statystki nie są dla nas korzystne - jedynie 30-40% białych dorosłych posiada ten szczep. W Azji odsetek ten sięga 40-60% populacji.
Soja
Kolejną istotną dla naszego zdrowia kwestią jest rodzaj soi. Naukowcy udowodnili, że spożywanie dziennie 1 lub 2 porcji tradycyjnych azjatyckich dań sojowych w postaci tofu, tempeh i miso ma działanie antynowotworowe. Natomiast zachodnie produkty, takie jak białko, mleko lub burgery sojowe, mogą zawierać o kilka rzędów wielkości więcej genisteiny, co znacząco zwiększa ich działanie estrogenne. Nie dość na tym, takie dania dostarczają też lektyn, czyli lepkich białek, które przyczyniają się do zwiększenia przepuszczalności jelitowej oraz zaburzenia pracy układu odpornościowego - np. hamują wytwarzanie limfocytów - oraz przyklejają się do tkanek, prowokując reakcję zapalną (m.in. wiąże się je z chorobą Hashimoto).

Złoty interes na błonniku

Ludzkie enzymy nie są w stanie rozłożyć włókna pokarmowego, tak więc dociera ono do okrężnicy w postaci praktycznie nienaruszonej9. Błonnik pokarmowy, czyli mieszanina substancji pochodzenia roślinnego, należy do polisacharydów. Dzieli się on na frakcję włókna rozpuszczalnego w wodzie, obejmującą pektynę, inulinę, gumy i kleje roślinne, oraz nierozpuszczalnego, tj. hemicelulozę, celulozę, skrobię oraz ligninę10. Zgodnie z zaleceniami ekspertów osoby, których dieta wynosi 2000 kcal, powinny przyjmować dziennie ok. 25 g włókna pokarmowego, uzupełniając jadłospis o pełnoziarniste pieczywo, warzywa i owoce11.

Gdyby rodzina Jelitinich miała głos, zapewne potwierdziłaby te wskazówki, tym bardziej, że dieta bogatoresztkowa wpływa na zwiększenie różnorodności bakteryjnej jelita. Wynika to z faktu, iż w okrężnicy polisacharydy fermentowane są przez bakterie jelitowe, takie jak Bacteroides, Roseburia, Bifidobacterium, Faecalibacterium oraz Enterobacteria. Produktem beztlenowej fermentacji są krótkołańcuchowe kwasy tłuszczowe (SCFA) - octan, propionian i maślan w stosunku 60:25:15. SCFA m.in. regulują perystaltykę, wspomagają procesy gojenia i regeneracji komórek jelita, obniżając pH środowiska zwiększają wchłanianie jonów sodu, wapnia, żelaza i magnezu w jelitach, a także wpływają na metabolizm glukozy.

Dodatkowo ich obecność stymuluje wzrost pożytecznej mikrobioty, hamując rozwój bakterii chorobotwórczych, takich jak E. coli, Campylobacter i Salmonella, które konkurują z organizacją don Bacterione o miejsce kolonizacji12. Nie dość na tym, krótkołańcuchowe kwasy tłuszczowe przeciwdziałają rozwojowi takich chorób jak zapalenie jelita grubego oraz przeciwdziałają rozwojowi raka, m.in. prowadząc na szlak apoptozy potencjalnie nowotworowe komórki13.

Głównymi producentami SCFA są bakterie z rodzajów Bifidobacterium oraz Lactobacillus. Kwasy te pełnią integralną funkcję w utrzymaniu homeostazy immunologicznej, funkcjonując jako cząsteczki sygnałowe łączące ze sobą układ immunologiczny, nerwowy oraz gastryczny14. Uczestniczą także w zachowaniu ciągłości tkanki nabłonkowej jelit.

Warto przy tym wiedzieć, że rodzaj SCFA w większości zależy od dostarczanego substratu (błonnika) oraz dominującego w jelitach szczepu bakterii, dlatego rodzaj spożywanego pokarmu jest tak istotny dla prosperity mafii jelitowej, a co za tym idzie naszego zdrowia (patrz ramka pt. "Przeciwzapalne trio").

Wojny klanów

Choć capo di tutti trzyma wszystko pewną ręką, o wypadki przy pracy nietrudno - np. nadmiar cukrów prostych w diecie do spółki z tłuszczami trans mogą doprowadzić do przerzedzenia szeregów mikrobiomu, jeden z członków rodziny zapragnie awansu lub, co gorsza, mikroby z innego klanu, idąc po trupach Jelitinich, spróbują przejąć strefę wpływów.

Jednym z drobnoustrojów, który może się znarowić i narobić kłopotów, bywa Bacteroides fragilis. Zasadniczo uważany jest za doskonałego speca od brudnej roboty, który skutecznie zwalcza bakterie i grzyby. Jeśli jednak jego dowódcy nie utrzymają go w ryzach, może zwrócić się przeciw organizmowi gospodarza i wywołać nowotwór jelita grubego.

To jednak scenariusz, w którym jeszcze możliwe jest szczęśliwe zakończenie. Wystarczy bowiem dostarczać Jelitinim odpowiedniego pożywienia, by utrzymać porządek w szeregach Bacteroides fragilis. Znacznie gorszą opcją jest sytuacja, w której do La familia przenikną bakterie potrafiące zmieniać DNA komórek człowieka. Uczeni z Akademii Medycznej Uniwersytetu Maryland powiązali taki transfer materiału genetycznego z przekształceniem się zdrowych komórek w nowotworowe oraz ich nadmierną proliferacją15.

Quote icon
Cukier, tłuszcze trans oraz antybiotyki zaburzają skład i funkcjonowanie mikrobioty jelit, co w dalszej perspektywie może pobudzać drobnoustroje do generowania produktów mutagennych, karcynogennych lub genotoksycznych.

Jak się okazuje, obecność właściwych drobnoustrojów w jelicie ma też istotny wpływ na efektywność niektórych terapii przeciwrakowych. W wielu badaniach potwierdzono, że skuteczność niszczenia zmian nowotworowych przy użyciu radioterapii oraz środków chemioterapeutycznych, takich jak cisplatyna, jest zależna od składu mikroflory.

Co więcej, od rodzaju mikrobów bytujących w naszych jelitach zależy, czy soja i jej metabolity będą miały właściwości przeciwrakowe, czy nie (patrz ramka pt. "Soja nie dla wszystkich").

Z przeprowadzonych niedawno eksperymentów wynika też inna niepokojąca zależność. Otóż skład mikrobiomu jest uzależniony od obecności komórek rakowych i w pewnym stopniu decyduje o rozwoju związanej z rakiem kacheksji (w wielu przypadkach to właśnie zespół wyniszczenia nowotworowego doprowadza do śmierci pacjenta).

Na szczęście są i dobre wiadomości - konglomerat pożytecznych bakterii, takich jak Lactobacillus reuteri i gasseri, może łagodzić stany zapalne, jadłowstręt oraz zanik mięśni16.

Choć wiele działań Jelitinich nadal przebiega zakulisowo i możemy się ich jedynie domyślać, warto zwrócić uwagę na te, o których już z całą pewnością wiemy, że są dla nas korzystne, a szczególnie wzmacniać je w kluczowych dla naszego zdrowia obszarach - układzie immunologicznym oraz trawiennym.

Przeciwzapalne trio

W czasie gdy bakterie rozprawiają się z włóknem pokarmowym, wydzielane są krótkołańcuchowe kwasy tłuszczowe (SCFA): maślan, octan i propionian. Uczestniczą one w zachowaniu ciągłości tkanki nabłonkowej jelit, stanowią bogate źródło energii, zarówno dla bakterii, jak i dla kolonocytów, a także prowadzą na szlak apoptozy komórki potencjalnie nowotworowe. Rodzaj SCFA zależy od typu dostarczonego z pożywieniem błonnika oraz dominującego w jelitach rodzaju bakterii.

Maślan - kwas masłowy - stanowi produkt fermentacji skrobi opornej20. Ten krótkołańcuchowy kwas tłuszczowy uczestniczy w utrzymaniu zdrowia jelit, a także jest głównym źródłem energii dla kolonocytów. Hamuje rozwój stanów zapalnych. Maślan to jedyny ligand receptora GPR109A występującego na komórkach nabłonkowych okrężnicy i adipocytach. Aktywowany GPR109A stymuluje makrofagi i komórki dendrytyczne do promowania właściwości przeciwzapalnych, a ponadto odgrywa znaczącą rolę w zapobieganiu rozwojowi chorób nowotworowych, np. raka okrężnicy21.
Błonnik
Popionian - kwas propionowy - jest produktem bakteryjnej fermentacji inuliny. Zaangażowany jest on głównie w utrzymanie homeostazy energetycznej poprzez oddziaływanie z receptorami GPR43 oraz GPR4122. Obniża apetyt i spowalnia wchłanianie glukozy23.

Octan - kwas octowy - to produkt fermentacji fruktooligosacharydów. Główną jego funkcją jest immunosupresja, zapobiega on takim schorzeniom jak zespół jelita drażliwego. Wpływa też na znaczne zmniejszenie produkcji prozapalnych cytokin. Dodatkowo wzmaga acetylację α-tubuliny. Białko to jest niezbędne do translokacji czynnika transkrypcyjnego NFAT (nuclear factor of activated T-cells).

NFAT uczestniczy w indukcji ekspresji cytokin prozapalnych, takich jak TNF-α (tumor necrosis factor α) czy IFN-γ (interferon γ), tak więc zablokowanie jego oddziaływania z materiałem genetycznym zahamowuje w znacznym stopniu rozwój procesów zapalnych24. Produkujące kwas octowy Bifidobacterium stymulują produkcję przeciwciał, aktywują makrofagi oraz wykazują właściwości przeciwnowotworowe25.

Na drodze do nowotworu

Zastanówmy się, kto zazwyczaj najbardziej przeszkadza mafii w jej intresach prócz konkurentów? Nadgorliwy burmistrz. W tej historii nam przypada jego niezbyt twarzowa rola. Rujnujemy interesy Jelitinich, zalewając jelita cukrem, tłuszczami trans oraz antybiotykami. Wszystkie one zaburzają skład i funkcjonowanie mikrobioty, co w dalszej perspektywie może pobudzać drobnoustroje do generowania produktów mutagennych, karcynogennych czy genotoksycznych, takich jak: związki fenolowe i indolowe, barwniki azowe lub drugorzędowe kwasy żółciowe17.

Jak się okazuje, cukier i sztuczne słodziki, takie jak aspartam i sacharyna, zmieniają społeczności drobnoustrojów w sposób zaburzający naturalne mechanizmy kontrolowania poziomu glukozy we krwi. Z kolei białe, rafinowane mąki żywią szkodliwe bakterie w jelitach.

Produkty zawierające gluten wyzwalają produkcję zonuliny - białka, które w dużej ilości prowadzi do wzrostu przepuszczalności bariery jelitowej oraz reakcji autoimmunologicznych.

Nadmierne spożycie alkoholu bezpośrednio uszkadza komórki w całym układzie pokarmowym i przyczynia się do stanów zapalnych jelit.

A emulgatory - przypominające detergenty dodatki do żywności - niszczą rodzinę Jelitinich, wystawiając nas na łaskę złych bakterii, co prowadzi do zaburzeń zdrowotnych, takich jak zespół metaboliczny i zapalenie okrężnicy18.

Dieta uboga w błonnik, a bogata w mięso i tłuszcz zwierzęcy, prowadzi do zwiększonego rozkładu i wydalania kwasów żółciowych, co wiąże się z powstawaniem toksycznego siarkowodoru odpowiedzialnego m.in. za rozwój stanów zapalnych jelita. Przy deficycie węglowodanów w diecie białka stanowią główny substrat energetyczny dla drobnoustrojów jelitowych.

Białka rozkładane są przez endopeptydazy i proteazy wytwarzane przez Bacteroides, Propionibacterium, w mniejszym stopniu Streptococcus, Clostridium, Bacillus czy Staphylococcus. Produktem przemian są SCFA, BCFA (branched chain fatty acids), wodór, CO2, ale także substancje potencjalnie karcynogenne: amoniak, związki fenolowe i indolowe7.

Quote icon
Na co dzień pożyteczny Bacteroides fragilis w warunkach niesprzyjających prawidłowej mikrobiocie może zwrócić się przeciw organizmowi gospodarza i wywołać nowotwór jelita grubego.

Nie oznacza to jednak, że należy bać się białek. Doktor Natasha Winters, dyplomowana naturopatka, członkini American Board of Naturopathic Oncology, jest zdania, że dieta ketogeniczna, w której wysokiej jakości białka stanowią 20%, to skuteczna profilaktyka prze-ciwnowotworowa. Głównie dlatego, że znacząco ogranicza podaż cukru, który osłabia i zaburza działanie wszystkich naszych systemów obronnych.

Na koniec trzeba powiedzieć, że nonszalancko używamy broni masowego rażenia, której niewinnymi ofiarami są pożyteczni członkowie mikrobiomu. Walcząc z patogenami, chętnie sięgamy po antybiotyki, nie zastanawiając się nad długofalowymi konsekwencjami tego działania. W 1945 r. kuracji nimi poddano w sumie 65 osób. W 2010 r. przepisano 258 mln serii antybiotyków. Dodajmy do tego, że blisko 80% sprzedawanych leków służy do przyspieszania wzrostu zwierząt hodowlanych, w związku z czym są one obecne w mleku, serach, jajach i mięsie.

Antybiotyki

Jeden z apektów ich działania polega na zmniejszaniu aktywności enzymu trawiennego, który hamuje metabolizm tłuszczów, dzięki czemu trzoda i drób szybciej przybierają na wadze. Oczywiście tak samo będą oddziaływały na nasz organizm, jeśli trafią do niego wraz z pożywieniem. Jak ostrzegają eksperci, choć teoretycznie istnieją wytyczne dotyczące dopuszczalnego maksymalnego stężenia pozostałości antybiotyków w produktach żywnościowych, to przynajmniej w 10% przypadków są one przekraczane. To zaś oznacza, że nawet gdy nie chorujemy, sami własnoręcznie zrzucamy bomby na mieszkańców naszych jelit.

Podobnie niszczycielskie działanie mają leki przeciwzapalne, inhibitory pompy protonowej (przyjmowane przy zgadze i refluksie żołądkowo-przełykowym) oraz chemioterapeutyki. Również radioterapia wybija najważniejsze populacje drobnoustrojów, na co dzień odpowiedzialne za metabolizowanie pożywienia. Z tych powodów osoby w trakcie kuracji antynowotworowej koniecznie powinny mieć jednocześnie wdrożone leczenie probiotyczne.

Jak dbać o La familia?

Aby interes się kręcił, zainteresowani (np. mózg i mięśnie) otrzymywali swoje dostawy na czas, odzyskiwanie cennych substancji z odpadków było możliwe i nikt obcy nie kręcił się po terenie, Jelitini potrzebują niewiele: diety bogatej w błonnik oraz zasadniczej redukcji podaży cukrów prostych i ograniczenia do niezbędnego minimum antybiotykoterapii, a jeśli już jest ona konieczna, to wsparcia w postaci dobrze dobranych probiotyków i prebiotyków.

Cosa Nostra po włosku znaczy "nasza sprawa". Choć okrutny świat - w którym żyje rodzina Don Florio Bacterione - oraz jej powiązania i interesy są dla nas czasami zbyt skomplikowane, by nie rzecz, że obce, to jednak warto zdawać sobie sprawę z faktu, że w tym przypadku dbałość o jej prosperitę jest jak najbardziej naszą sprawą.

Bibliografia
  • Physiol. Rev. 2010; 3: 859-904
  • World J Gastroenterol., 2015; 21: 8787-803
  • Clinical Epigenetics 1 (2015), s. 321-331
  • Nutrients. 2014; 7: 17-44
  • Annual Review of Immunology 2012; 30: 313-35
  • Szewczyk E.M.: Diagnostyka bakteriologiczna. Wyd. PWN SA, Warszawa; 2005; 205-206
  • Żywność. Nauka. Technologia. Jakość, 2008; 6: 25-39
  • Post. Mikrobiol., 2012; 4: 243-256
  • Microb. Ecol. Health Dis., 2015; 26: 10.3402
  • Aliment Pharmacol Ther. 2015 Jul; 42: 158-79
  • Nutrients 2013; 5: 1417-1435
  • Nowiny Lekarskie, 2011; 80: 299-304
  • Nutrients. 2015; 7: 2839-49
  • Hormones (Athens), 2014; 13: 532-42
  • N. Winters, J. Higgins Kelley "Zagłodzić raka. Metaboliczne podejście do walki z chorobą nowotworową", Wyd. Galaktyka, Łódź 2018, s. 166
  • Clinical NutritionExperimental 6 (2016), s. 74-82
  • Żywność. Nauka. Technologia, Ja kość, 2010; 4: 20-36
  • J. E. Pizzorno, M. T. Murray, Textbook of Natural Medicine, Churchill Lingstone Elsevier, St. Louis 2006
  • Biochemica Et Biophysica Acta 2(2013), s. 245-254
  • MBio. 2014; 5: e00889.doi:10.1128/ mBio.00889-14
  • Aliment Pharmacol Ther. 2015 Jul; 42: 158-79
  • Cell. 2014; 156: 84-96
  • Curr. Opin. Pharmacol. 2013; 13: 922-927
  • Immunol. Cell. Biol., 2014; 92: 561-2 6. Bioscience mikroflora, 2002; 21: 55-62
  • Bioscience mikroflora, 2002; 21: 55-62
Wczytaj więcej
Polub
Dołącz do nas na Facebooku:
Dołącz do naszego Newslettera i odbierz prezent:
Budujemy Dom
Nasze magazyny