Jesteś terapeutą?

Domowe sposoby na zatrucie pokarmowe. Co jeść przy biegunce?

Po jednej z wakacyjnych imprez plenerowych przez 5 dni zmagałam się z silną biegunką, mdłościami i wymiotami. Przypuszczam, że zatrułam się niedopieczoną karkówką z grilla. Mąż przekonywał mnie, bym próbowała jeść choć małe porcje lekkich posiłków, ale ja zupełnie nie miałam apetytu i piłam tylko wodę. Zresztą nawet łyk herbaty wywoływał straszne nudności i wydawało mi się naturalne, że skoro organizm tak gwałtownie się oczyszcza, jedzenie tylko pogorszy moje objawy. Ta różnica zdań między nami skłoniła mnie do tego, by zapytać, jak właściwie należy postępować w przypadku zatrucia pokarmowego? I jak się przed nim chronić, jeśli to w ogóle możliwe?

10 październik 2019 Artykuł na: 9-16 minut
dieta zatrucie pokarmowe medycyna naturalna zioła
Zdrowe zakupy

Wbrew pozorom zatrucia pokarmowe (czyli ostre i gwałtowne dolegliwości żołądkowo-jelitowe, objawiające się nudnościami, wymiotami, bólami brzucha oraz - zwykle - biegunką i gorączką, które występują w stosunkowo krótkim czasie po spożyciu produktów skażonych drobnoustrojami lub wytwarzanymi przez nie toksynami) to wciąż częsty problem.

Z raportu Europejskiego Centrum ds. Zapobiegania i Kontroli Chorób (ECDC) oraz Europejskiego Urzędu ds. Bezpieczeństwa Żywności (EFSA) wynika, że na terenie Unii Europejskiej od 2014 r. o 3% zwiększyła się liczba przypadków zakażeń Salmonella, co uznano za „niepokojącą zmianę” po dekadzie tendencji spadkowej. Bakteria ta w 2016 r. była w UE główną przyczyną występowania chorób przenoszonych przez żywność - stanowiła 22,3% takich przypadków, w porównaniu z 11,5% w 2015 r. W sumie w ciągu roku wykryto ponad 94,5 tys. zakażeń, do szpitala z tej przyczyny trafiło prawie 1,8 tys. osób, a 10 zmarło1 .

Z kolei w 2017 r. odnotowano ponad 246 tys. potwierdzonych przypadków zakażenia bakterią Campylobacter, a zachorowalność w UE wynosi 64,8 na 100 tys. ludności2 . Liczne analizy epidemiologiczne wskazują konkretnie C. jejuni jako najczęstszą przyczynę ostrego, bakteryjnego nieżytu żołądkowo-jelitowego w krajach rozwiniętych. Liczba zarejestrowanych na całym świecie biegunek wywołanych C. jejuni zbliża się powoli do 500 mln rocznie.

Dobra wiadomość to fakt, że mimo dużej częstości ta infekcja jedynie w 0,04% przypadków kończy się śmiercią. Jednak z tego samego powodu groźne są zachorowania wywołane przez Listeria monocytogenes i Escherichia coli - choć ich liczba jest znacznie mniejsza niż przypadków kampylobakteriozy i salmonelozy, zakażenia te charakteryzuje wysoka śmiertelność3 .

Te przykładowe statystyki pokazują, że nawet nowoczesne techniki obróbki i konserwowania żywności wciąż nie chronią nas w pełni przed chorobotwórczymi drobnoustrojami i produkowanymi przez nie toksynami, które z układu pokarmowego łatwo przedostają się do innych obszarów w organizmie. Do tego lato to okres, kiedy liczba zatruć pokarmowych znacznie się zwiększa, gdyż wyższe temperatury są korzystniejsze dla rozwoju bakterii.

Żywność jest najpowszechniejszą przyczyną zatruć. Spośród wszystkich produktów spożywczych w latach 2012-2017 najczęściej kwestionowanymi były mięso i przetwory z drobiu oraz innych gatunków zwierząt. Odnotowywano występowanie w nich najpopularniejszych i najgroźniejszych patogenów: Salmonella, Listeria monocytogenes i Campylobacter4 .

Do zakażenia przewodu pokarmowego dochodzi najczęściej u osób, które zjadły niedogotowane lub niedopieczone mięso, ale nie tylko ono może być źródłem problemów jelitowych.

Campylobacter, zwykle powodująca dolegliwości po spożyciu skażonego mięsa drobiowego, może znajdować się także w niepasteryzowanym mleku i nieprzegotowanej wodzie. Pałeczki Salmonella wykrywane są zarówno w owocach i warzywach, rybach i skorupiakach, jak i ziołach czy przyprawach. W przypadku wirusów źródłem patogenów również są zioła i przyprawy, ale także mleko i przetwory mleczne oraz produkty pierwotnie skażone - przede wszystkim owoce morza. W ich tkankach znajdują się mikroorganizmy przenikające do nich podczas filtracji wód, w których bytują. Udokumentowano przykładowo masowe zachorowania ludzi w USA spowodowane spożyciem ostryg5 .

Bezpośrednią przyczyną zakażenia bywa także woda. Dowodem na to mogą być zachorowania ponad tysiąca ludzi w Danii, których powodem było spożycie surowych malin spryskanych wodą zawierającą norowirusy6 .

Nawet warzywa są zanieczyszczone różnymi środowiskowymi mikroorganizmami i chociaż proces zamrażania żywności powoduje zahamowanie czynności życiowych oraz zmniejszenie liczby drobnoustrojów, ich przeżywalność w niskiej temperaturze zależy od wielu czynników. Wykazano, że część bakterii Gram-dodatnich, np. gronkowce lub enterokoki, może przetrwać przechowywanie w niskiej temperaturze w ok. 50%. Również te z rodzaju Listeria są dość częste zarówno w świeżych, jak i mrożonych warzywach - w różnych badaniach wykryto je w 16, a nawet 21% próbek.

Z kolei inni badacze stwierdzili obecność bakterii E. coli w 73%, a enterokoków w 24% różnych mrożonek (takich jak papryka, groszek, ziemniaki, mieszanki warzywne, fasola, brokuły, kalafiory, pomidory, marchew)7 .

Okres wylęgania zatrucia pokarmowego różni się w zależności od jego przyczyny. Czasami objawy pojawiają się w ciągu godziny po zjedzeniu skażonego produktu, ale w większości przypadków występują po 12-48 godz. i najczęściej trwają krótko: 1-3 dni. Sugeruje to wirusowe podłoże problemu. W przypadku zakażeń bakteryjnych zatrucie może się przeciągnąć do tygodnia, zależnie od rodzaju patogenu, ciężkości infekcji i ogólnego stanu zdrowia chorego.

Oczywiście im dłużej trwa, tym ważniejsze jest odpowiednie postępowanie pacjenta, które pozwoli zapobiec odwodnieniu i niedożywieniu.

Rezygnowanie z jedzenia podczas biegunki i innych objawów zatrucia pokarmowego wydaje się naturalnym i odruchowym postępowaniem, ale nie jest właściwe. Zaleca się, by nie czekać z wprowadzaniem stałych posiłków dłużej niż ok. 4 godz. od pojawienia się objawów. Mimo że pacjent może nie mieć apetytu, jest to ważne, ponieważ pozwala dostarczyć organizmowi składniki odżywcze i reguluje pracę układu pokarmowego. Oczywiście wskazane są wówczas produkty lekkostrawne, gotowane, najlepiej o kleistej konsystencji.

Nawodnienie

Główną strategią leczenia zatrucia pokarmowego jest odpoczynek oraz uzupełnienie utraconych płynów i elektrolitów8 . Podstawę powinna stanowić woda mineralna (jeśli trudno ją pić, można wziąć do ust kostki lodu i pozwolić im się rozpuścić).

To bardzo ważne, nawet jeśli wzmaga nudności, wymioty czy biegunkę. Nie można bowiem dopuścić do groźnego odwodnienia. Najlepiej po każdej wizycie w toalecie uzupełniać płyny małymi porcjami, a pod ręką przez cały czas mieć szklankę.

Elektrolity

Jednak picie samej wody to za mało, ponieważ podczas biegunki czy wymiotów z organizmu wydalane są również cenne elektrolity utrzymujące równowagę płynów (chodzi głównie o sód i potas). Dlatego zaleca się również soki, napoje izotoniczne i zupy z dodatkiem soli kuchennej. W aptekach można kupić nawadniające płyny glukozo-elektrolitowe, zwane też rehydratacyjnymi lub ORS (oral rehydration solution), które zawierają odpowiednie ilości sodu, potasu i glukozy9 .

Izotoniczny napój można przygotować również samodzielnie. Wystarczy połączyć 1/4 łyżeczki soli, 1/4 szklanki soku z granatów, 1/4 szklanki soku z cytryny, 1,5 szklanki niesłodzonej wody kokosowej oraz 2 szklanki zimnej wody. Naturalnym źródłem elektrolitów jest również sok pomidorowy.

Woda ryżowa

Zwykle wodę, w której gotujemy ryż, wylewamy jako zbędną. Okazuje się jednak, że ma ona cenne właściwości - pozostaje w niej wiele składników z ziaren (w tym węglowodany, potas, magnez, żelazo, cynk i witaminy). Dzięki temu doskonale nawadnia i wyrównuje gospodarkę elektrolitową (o ile dodamy odrobinę soli).

W jednym z badań wśród dzieci z zapaleniem żołądka i jelit woda ryżowa zmniejszała liczbę stolców nawet skuteczniej niż roztwór elektrolitów doustnych10.

Trzeba jednak pamiętać, że chodzi tu o ryż biały, a nie brązowy.

Ziółka

W celu nawadniania organizmu można sięgać również po łagodne napary ziołowe. Herbaty z surowców o kojących właściwościach, takich jak rumianek, mięta pieprzowa i mniszek lekarski, mogą uspokoić rozstrojony żołądek. Szczególnie gorący napar z mięty łagodzi mdłości i podnosi nieco ciśnienie krwi.

Jeśli jednym z objawów jest intensywna biegunka, można ją zahamować, pijąc odwar z suszonych leśnych jagód. Skurcze jelit i bóle brzucha złagodzi natomiast napar z krwawnika.

Herbatka imbirowa

Pomocny może okazać się również napar z korzenia imbiru, który przeciwdziała mdłościom i wymiotom o różnej etiologii11. Oprócz tego ma właściwości wiatropędne, może pomóc w skurczach trawiennych, a także w leczeniu biegunki.

Do szklanki wrzuć 1 łyżeczkę startego imbiru (lub kilka plasterków) i zalej wrzącą wodą, odczekaj do ostudzenia. Przy zatruciu pokarmowym pij kilka razy dziennie, aż do polepszenia samopoczucia.

Dieta BRAT

Jak już wspomniałem, żywienie należy wprowadzać stopniowo, ale dość wcześnie. Oczywiście dla wielu pacjentów stanowi to wyzwanie, na które odpowiedzią może być tzw. dieta BRAT.

Jej nazwa to akronim angielskich słów oznaczających produkty dozwolone przy biegunce: B to banany (zaleca się mało dojrzałe), R - ryż biały, A - jabłka (apple; najlepiej w postaci musu), a T - tosty pszenne12.

Wszystkie te składniki są jednocześnie lekkostrawne i bogate w składniki odżywcze. Pomagają też wyrównać poziom elektrolitów (banany to źródło potasu, a tosty - sodu). Są jednocześnie dosyć delikatne w smaku, więc rośnie szansa, że pacjent po nie sięgnie.

Inne produkty zapierające, które można stopniowo wprowadzać przy biegunce, to gotowane warzywa korzeniowe, jajka na twardo, chude gotowane mięsa, napar i owoce czarnych jagód, gorzka czarna herbata i sok z marchwi.

Rosół

Gotowany długo na kościach bulion to prawdziwa bomba odżywcza, a ze względu na swoją konsystencję doskonale nawadnia i jest łatwy do wypicia nawet na początkowym etapie zatrucia. Oczywiście nie powinien być mocno przyprawiony (ale sól jest niezbędna).

Największą zaletę rosołu na kościach stanowi fakt, że jest on źródłem biodostępnego kolagenu - białko to ulega rozpadowi do łatwej do strawienia i przyswojenia przez organizm żelatyny. Ta z kolei wyściela błonę śluzową jelita i zabezpiecza ją przed wszelkimi szkodliwymi składnikami spożytych później pokarmów lub płynów. Dzięki temu stanowi wartościową opcję łagodzenia zaburzeń trawiennych.

Węgiel leczniczy

W aptece bez trudu można kupić ten klasyczny już środek, który pomaga usunąć liczne toksyny z organizmu. Podaje się go głównie przy zatruciach lekami, alkaloidami i grzybami.

Węgiel aktywowany jest preparatem o silnych właściwościach adsorpcyjnych. Wykazuje też aktywność przeciwbiegunkową i zapierającą. Działa również osłaniająco na błonę śluzową przewodu pokarmowego. Podczas leczenia biegunki węglem konieczne jest równoległe stosowanie doustnych środków nawadniających. Trzeba również pamiętać, że może on być przyjmowany jedynie przez krótki czas (ze względu na wchłanianie enzymów trawiennych wraz z witaminami). Z kolei przeciwwskazaniem są uporczywe wymioty13.

Probiotyki

Zaburzenie równowagi mikroflory może być zarówno przyczyną, jak i następstwem biegunek. Wówczas z pomocą przychodzą probiotyki, które z powrotem zasiedlają jelita pożądanymi bakteriami. Stosowanie ich jednocześnie z doustnymi płynami nawadniającymi jest skuteczniejsze w redukcji liczby nieprawidłowych stolców i czasu trwania ostrej biegunki infekcyjnej u dzieci w porównaniu do samych płynów14.

Warto sięgać po nie również po ustaniu objawów - najlepiej przez ok. 2 tygodnie - by w pełni przywrócić układowi pokarmowemu równowagę.

Jak dotąd

Od 2008 r. opublikowano ponad 10 tys. prac naukowych poświęconych probiotykom i ich potencjalnej skuteczności w zwalczaniu przeróżnych schorzeń - od biegunek, przez problemy jelitowe, infekcje, alergie i choroby skórne, po cukrzycę i autyzm. Skąd tak duże zainteresowanie tematem? Od kiedy okazało się, że to w jelitach, zamieszkiwanych przez biliony bakterii, prawdopodobnie tkwi klucz do ludzkiego zdrowia, eksperci sprawdzają, czy uzupełnienie ich arsenału może przywrócić organizmowi równowagę i cofnąć szkodliwe procesy. I właśnie to zadanie spoczywa na probiotykach. Oficjalna definicja mówi, że są one "żywymi drobnoustrojami, które podane w odpowiednich ilościach wywierają korzystny wpływ na organizm"1. Pora przełożyć to na zrozumiały język.

Mikrobiota w potrzasku

Bibliografia

  1. Int J Food Microbiol 2002; 77: 19-27
  2. Proc Natl Acad Sci U S A. 2011 Sep 20; 108 (38): 16050-16055
  3. Functional Food Rev 2009; 1: 29-41
  4. J Nutr 2000; 130: 396S-402S
  5. Pediatr Gastroenterol Nutr 1997; 25 516-519
  6. Pediatrics 2005; 115: 5-9
  7. Lancet 1994; 344 (8929): 1046-1049
  8. Lancet Infect Dis 2006; 6: 374-382
  9. Infect Dis Rev 2001; 3: 83-87
  10. Altern Med Rev 2003; 8: 129-142
  11. Digestion 1999; 60: 203-209; Appl Environ Microbiol 1998; 64: 4573-4580; Am J Gastroenterol 1998; 93: 2097-2101
  12. Eur J Clin Nutr, 2014; doi: 10.1038/ ejcn.2014.13
  13. Clin Exp Allergy, 2006; 36: 1425-1435
  14. J Allergy Clin Immunol 1997; 99: 179-185; Lancet 2001; 357: 1076-1079
  15. Pediatrics 2009; 124: e172-e179
  16. Clin Nutr 2010; 29: 312-316; Eur J Clin Nutr 2010; 64: 669-677
  17. Br J Nutr. 2014; 111 (8): 1507-1519
  18. Diabetes 2011; 60 (11): 2775-2786
  19. Front Microbiol 2014; 5: 190
  20. J Clin Gastroenterol 2012; 46 Suppl: S33-S40
  21. Am J Clin Dermatol 2008; 9: 93-103
  22. Clin Infect Dis 2011; 52 (10): 1212-1217
  23. Hypertension, 2014; 64: 897-903
  24. J Oral Microbiol, 2009; 1: 10.3402/jom.v1i0.1949
  25. J Appl Microbiol 2006; 100 (4): 754-764

Nasz układ pokarmowy to skomplikowany ekosystem składający się z nawet tysiąca gatunków bakterii, drożdży i innych drobnoustrojów. Nazywa się go mikrobiotą, biotą lub mikrobiomem.

Te bakterie jelitowe mogą stanowić nawet 70% naszego układu immunologicznego. Są niezbędne dla prawidłowego funkcjonowania organizmu, ponieważ chronią go przed patogenami i odżywiają. Produkują nawet substancje chemiczne, które dzięki istnieniu połączenia jelito-mózg wpływają na nasz nastrój2!

Nic więc dziwnego, że zaburzenia w składzie mikrobioty mogą osłabić odpowiedź immunologiczną oraz sprzyjają przenikaniu do organizmu alergenów i chorobotwórczych mikroorganizmów. Tzw. dysbakterioza (dysbioza), czyli brak równowagi biomu, powoduje np. zespół jelita drażliwego, nietolerancje pokarmowe, nadwagę czy chroniczne zmęczenie. Takie niekorzystne zmiany mogą wynikać z obecności drożdżaków (Candida albicans), pasożytów czy wirusów, a sprzyjają im antybiotykoterapia i nadużywanie leków, nieprawidłowa (głównie wysokoprzetworzona) dieta oraz narażenie na stres.

Pożądani lokatorzy

Aby znaleźć przeciwwagę dla tych szkodliwych czynników, które zaburzają naszą wewnętrzną równowagę, powinniśmy wspomagać populację dobrych bakterii w jelitach. Ekosystem układu pokarmowego potrzebuje bowiem pożytecznych lokatorów, którzy ułatwią pracę jelit, ochronią nas przed działaniem trujących substancji (hamując ich rozwój) oraz wzmocnią fizjologiczne funkcje błon komórkowych. Choć zasiedlają oni jelita w sposób naturalny, możemy zwiększyć ich populację - nie tylko zażywając suplementy, ale również regularnie sięgając po produkty mleczne (kefir, jogurt naturalny, twaróg) oraz samodzielnie przygotowywane fermentowane warzywa.

Oczywiście mowa tu właśnie o probiotykach. To one ułatwiają organizmowi przyswajanie składników odżywczych, a jednocześnie usuwają z niego szkodliwe substancje. Wpływają na przemiany metaboliczne, ułatwiają trawienie i pracę jelit. Są też ważnym elementem systemu immunologicznego.

Realizacja wszystkich tych zadań jest możliwa dzięki kilku mechanizmom działania probiotyków. Należą do nich m.in. przyleganie do komórek nabłonka jelitowego (co np. zmniejsza przenikanie alergenów), zakwaszanie treści jelitowej, zmniejszanie stanu zapalnego, aktywacja receptorów pobudzających układ odpornościowy, a także intensyfikacja syntezy przeciwciał i cytokin oraz stymulacja fagocytozy, co wpływa na odpowiedź immunologiczną organizmu3.

Kto jest kim?

Istnieje kilkaset, a może nawet więcej rodzajów probiotyków - wciąż nie poznaliśmy wszystkich przedstawicieli tej ogromnej rodziny. Każdy z nich reprezentuje określony rodzaj, gatunek i szczep, tak jak człowiek jest równocześnie przedstawicielem nacji i rodu. O ile można znaleźć pewne cechy wspólne u członków jednego narodu, o tyle dopiero rodzinna przynależność pozwala zawęzić je do tych charakterystycznych, które u konkretnych osób i tak rozwijają się indywidualnie.

Podobnie jest z probiotykami. Ich właściwości zależą nie tylko od przynależności rodzajowej i gatunkowej, ale i szczepu. Przykładowo najbardziej znana i najlepiej przebadana pożyteczna bakteria Lactobacillus rhamnossus GG (LGG) to szczep GG wyodrębniony z gatunku rhamnosus, należącego do rodzaju Lactobacillus. Z kolei Saccharomyces boulardii to szczep drożdżaków (Saccharomyces) poddany równie imponującej liczbie badań naukowych, tradycyjnie zaliczany do probiotyków.

Eksperci nazywają to zjawisko szczepozależnością4. Oznacza ono, że właściwości probiotyków zależą od konkretnego szczepu - każdy z nich wymaga odrębnych badań dla określonego schorzenia, a ich wyniki nie mogą być rozszerzane na pozostałych przedstawicieli gatunku, nawet blisko spokrewnionych. Z pewnością utrudnia to postawienie jednoznacznych rekomendacji dotyczących stosowania probiotyków, ale lata intensywnych badań już teraz pozwalają wskazać szczepy, po które warto sięgnąć w konkretnych schorzeniach.

Z pewnością z czasem pojawi się więcej takich doniesień. Tymczasem przedstawiamy dotychczasowe ustalenia naukowców.

1. Skracanie biegunek

Do szczepów probiotycznych o najlepszym działaniu w leczeniu biegunek należą LGG oraz Saccharomyces boulardii. Ten pierwszy skraca ich czas - bez względu na etiologię - o połowę (z 6 do 3 dni)5.

Jednak leczenie biegunek to mocna strona większości pożytecznych bakterii. W jednym z badań na grupie 201 niemowląt podawanie L. reuteri ATCC 555730 zmniejszyło częstość i czas trwania biegunek infekcyjnych6. Z kolei Bifidobacterium lactis BB-12 zmniejsza ryzyko biegunki rotawirusowej u dzieci poniżej 2. r.ż. o 25% (w porównaniu z grupą kontrolną)7. Szczep ten skutecznie zapobiega również samemu zakażeniu rotawirusem.

Metaanaliza obejmująca 33 badania wskazała, że probiotyki zmniejszają ryzyko biegunki w zależności od jej przyczyny: nawet o 52% w przypadku poantybiotykowej i ledwie 8% przy biegunce podróżnych8. Jednocześnie okazuje się, że ich skuteczność u dzieci wyniosła średnio 57%, a u dorosłych - 26%, przy czym efekt ochronny był porównywalny dla różnych szczepów (w tym S. boulardii, LGG, L. acidophilus, L. bulgaricus) stosowanych pojedynczo albo w kombinacji.

2. Osłona jelit

Zasiedlające układ pokarmowy probiotyki przede wszystkim zapobiegają rozwojowi rzekomobłoniastego zapalenia jelit, czyli najcięższej postaci biegunki poantybiotykowej. Antybiotykoterapia to najważniejsza przyczyna wyjałowienia mikrobioty, dlatego w jej trakcie (a także kilka dni później) zaleca się profilaktyczne, osłonowe przyjmowanie probiotyków - najlepiej połączenia różnych szczepów.

Jednak oprócz ogólnego odbudowywania naturalnej mikroflory probiotyki mogą również zwalczać lub łagodzić objawy konkretnych schorzeń. Niewielkie badania kliniczne wśród pacjentów z przewlekłym nieswoistym zapaleniem jelit (IBD) przyniosły pozytywne rezultaty szczególnie w odniesieniu do wydłużania okresów remisji i zapobiegania zaostrzeniom choroby. Mieszanka kilku szczepów Lactobacillus, Bifidobacterium i Streptococcus thermophilus wykazała również skuteczność w zapobieganiu nawrotom IBD9.

Z kolei Lactobacillus johnsonii La1 hamuje wzrost pierwotniaka Giardia lamblia, który powoduje giardiozę - pasożytniczą chorobę jelita cienkiego10.

3. Hamowanie Helicobacter pylori

Ponieważ probiotyki poprawiają zaburzenia fermentacji węglowodanów w bliższym odcinku jelita grubego, a jednocześnie regulują motorykę żołądka, trwają badania nad ich skutecznością w leczeniu zakażenia spowodowanego przez Helicobacter pylori. Korzyści może przynieść stosowanie szczepów L. Johnsonii, L. acidophilus 1 (La-1, LB) i L. Salivarius, które powodowały zahamowanie wzrostu H. pylori zarówno w testach in vitro, jak i in vivo11.

4. Łagodzenie alergii

W jednym z badań osoby, które brały przeciwhistaminową loratadynę wraz z suplementem zawierającym Lactobacillus paracasei LP-33, deklarowały zmniejszenie objawów alergii ze strony oczu (takich jak swędzenie i łzawienie) oraz wzrost energii życiowej12. W innym przyjmowanie szczepu Bifidobacterium longum BB536 w czasie pylenia drzewa cedrowego spowodowało znaczące zmniejszenie kichania, wodnistego kataru i zatkanego nosa13. Wykazano również korzystne działanie LGG u dzieci w leczeniu alergii na mleko krowie oraz w profilaktyce alergii skórnej - zarówno po podaniu probiotyku matkom przed porodem, jak i noworodkom14.

5. Wzmacnianie odporności

Modulując odpowiedź układu immunologicznego, probiotyki - zwłaszcza stosowane profilaktycznie - mogą zapobiegać przeziębieniom. Podawanie dzieciom w wieku 3-5 lat bakterii Lactobacillus acidophilus NCFM (pojedynczo lub w połączeniu z Bifidobacterium animalis) w miesiącach zimowych ułatwiało pokonanie gorączki, kaszlu i kataru15.

Również LGG i L. Casei DN-114, podawane oddzielnie przez 3 miesiące dzieciom uczęszczającym do żłobka lub przedszkola, zmniejszały ryzyko zachorowania na choroby infekcyjne, w tym zapalenie górnych dróg oddechowych16.

Część badaczy podkreśla jednak, że w przypadku budowania naturalnej odporności najbardziej skuteczne będą preparaty wieloszczepowe.

6. Redukcja wagi

Okazuje się, że stosowanie probiotyków może również przyspieszać odchudzanie. Wszystko przez to, że te żywe bakterie po prostu żywią się pokarmami, które dostarczamy do organizmu - im większa ich populacja, tym większą ilość kalorii zużywają. Udowodniono to w badaniu przeprowadzonym na 125 osobach z nadwagą17. Przez 12 tygodni stosowały one dietę odchudzającą, a przez kolejne 12 - stabilizującą wagę. Połowa z nich każdego dnia otrzymywała 2 tabletki Lactobacillus rhamnosus CGMCC1.3724, a druga połowa placebo.

Po pierwszych 12 tygodniach kobiety przyjmujące probiotyk schudły średnio 4,4 kg, a pozostałe zaledwie 2,6 kg. Po diecie podtrzymującej różnice były jeszcze większe: u pań z grupy placebo waga już się nie zmieniała, ale u tych stosującej L. rhamnosus CGMCC1.3724 spadła o kolejne 0,8 kg. Co ciekawe podobnych różnic nie odnotowano u mężczyzn.

7. Walka z cukrzycą

Skoro żywe drobnoustroje mogą zmniejszyć wagę, zaczęto sprawdzać, czy są w stanie zapobiegać otyłości i cukrzycy typu 2. Największe nadzieje w tym aspekcie budzą szczepy Bacteroidetes phylum, które metabolizują dwucukry i cukry oraz produkują kwasy tłuszczowe, co ma bezpośredni związek z przetwarzaniem glukozy i wrażliwością na insulinę.

Badania na myszach z indukowaną otyłością i cukrzycą rzeczywiście wykazały, że podanie im prebiotyków (substancji odżywczych stymulujących rozwój prawidłowej mikrobioty) poprawia tolerancję glukozy, aktywność leptyny (białka uczestniczącego w regulacji gospodarki energetycznej) i parametry metaboliczne oraz zmniejsza masę tłuszczu, stres oksydacyjny i stan zapalny18. Dobrymi źródłami prebiotyków są babka płesznik, korzeń cykorii, czosnek, cebula, szparagi i nasiona chia.

Również inne badania potwierdzają, że mikroflora jelitowa odgrywa istotną rolę w patogenezie otyłości i cukrzycy typu 2, ponieważ przyczynia się do regulacji homeostazy energetycznej - jej upośledzenie w wyniku zmienionego składu biomu może powodować rozwój zaburzeń metabolicznych19.

8. Leczenie zmian skórnych

W randomizowanym badaniu z podwójnie ślepą próbą porównano skuteczność placebo oraz 2 szczepów probiotycznych (Lactobacillus salivarius LS01 i Bifidobacterium breve BR03) w łagodzeniu objawów atopowego zapalenia skóry (AZS) u osób dorosłych20. Po 12 tygodniach tylko u pacjentów stosujących probiotyki odnotowano znaczną poprawę w zakresie zmian klinicznych i mikrobiologicznych (m.in. zmniejszenie migracji i kolonizacji bakterii oraz pobudzenie aktywności limfocytów Th, które uczestniczą w odpowiedzi odpornościowej organizmu).

Przegląd 13 badań potwierdził z kolei, że u noworodków probiotyki zmniejszają nasilenie AZS mierzone w skali SCORAD (w porównaniu do placebo), choć nie zawsze różnice te były istotne statystycznie21. Podawanie szczepów LGG ciężarnym, a następnie noworodkom z grupy wysokiego ryzyka atopii, powodowało znacznie mniejszą zapadalność w ciągu pierwszych 2 lat życia. Zależności tej nie wykazano w grupie przyjmującej L. Acidophilus.

9. Ochrona dróg rodnych

Odpowiednie szczepy mogą zapobiegać zakażeniom układu moczowego (ZUM) oraz infekcjom intymnym. W jednym z badań 100 młodych kobiet z nawracającymi ZUM przyjmowało placebo lub dopochwowe globulki zawierające L. crispatus CTV- 05 (najpierw codziennie przez 5 dni, później raz w tygodniu przez kolejne 10). W grupie stosującej probiotyk zakażenia wracały w 15% przypadków, a u stosującej placebo - w 27%22. Szczep ten zapobiega również bakteryjnym zapaleniom pochwy i innym infekcjom narządów płciowych.

10. Zmniejszenie ciśnienia

Metaanaliza 9 badań wykazała, że w pewnych warunkach przyjmowanie probiotyków normuje ciśnienie tętnicze krwi23. Te drobnoustroje mogą zmniejszyć ciśnienie skurczowe o 3,56 mmHg i rozkurczowe o 2,38 mmHg. Efekt ten pojawia się po co najmniej 8 tygodniach suplementacji. W dodatku w porównaniu do pojedynczych szczepów większą skuteczność odnotowano przy preparatach złożonych z kilku probiotyków (Lactobacillus, Bifidobacterium i Saccharomyces boulardii), w dziennej dawce przekraczającej 10-11 jednostek tworzących kolonie.

11. Porządek w jamie ustnej

Szczepy Bifidobacterium adolescentis i Streptococcus salivarius K12 zapobiegają tworzeniu się w jamie ustnej (głównie na zębach) biofilmu, na którym bytują szkodliwe bakterie prowadzące do rozwoju chorób dziąseł i próchnicy24. S. salivarius K12 może również zapobiegać brzydkiemu zapachowi z ust, czyli halitozie. W jednym z badań już po tygodniu leczenia odnotowano istotny spadek ilości lotnych związków siarki u 85% pacjentów - w porównaniu do 30% w grupie placebo25. Wcześniej wszyscy ochotnicy przez 3 dni stosowali jedynie przeciwbakteryjny płyn do płukania ust.

">właściwości probiotyczne
 wykazano dla licznych szczepów bakterii fermentacji mlekowej (np. Lactobacillus rhamnosus, L. acidophilus, L. reuteri, Bifidobacterium bifidum, B. lactis) oraz dla drożdży Saccharomyces boulardi15.

Ocet jabłkowy

Choć w smaku jest bardzo kwaśny, ma na organizm wpływ alkalizujący. Może złagodzić różne objawy zatrucia pokarmowego: uspokaja wyściółkę przewodu pokarmowego, co przynosi natychmiastową ulgę i pomaga w eliminacji patogenów.

Badania kału gryzoni przyniosły też ważną informację - otóż podawanie octu jabłkowego korzystnie zmieniało skład mikrobiomu: zwiększało liczebność bakterii produkujących kwas mlekowy lub octowy (z rodzajów Lactobacillus i Bifidobacterium), a zmniejszało kolonie pałeczek okrężnicy (Escherichia coli)16.

W szklance letniej wody wymieszaj 2 łyżki octu (najlepiej z ekologicznych jabłek) i pij małymi łykami. Można przyjmować także 2-3 łyżeczki nierozcieńczonego octu jabłkowego.

Profilaktyka

Choć może to wydać się truizmem, aby zapobiegać zatruciom pokarmowym, trzeba szczególnie ostrożnie przygotowywać żywność - owoce i warzywa myć przed zjedzeniem, mięso przed obróbką rozmrażać do końca i dobrze dogotowywać. Lepiej unikać też surowych jajek, a jeśli potrzebujemy ich np. do ciast, warto przelać je gorącą, a nawet wrzącą wodą (pałeczki Salmonella mogą bytować na skorupkach).

Sztuka przechowywania

Ważna jest również świeżość produktów. Dlatego jeszcze w dniu zakupu należy zjadać jeżyny, fasolkę, sałatę, grzyby, groszek zielony, maliny, szpinak, truskawki, kukurydzę, dojrzałego ananasa oraz świeże ryby. Przez dobę można przechowywać w lodówce surowe mięso, a 2-3 dni - szparagi, brukselkę, kalafior, seler, cukinię, karczochy, dojrzałe brzoskwinie, gruszki, śliwki, melony i niepasteryzowane mleko. Do 4 dni mogą poczekać kapusta, marchew, pory, pietruszka, papryka, pasternak, szczypior czy pomidory. Natomiast tydzień (ale tylko w chłodnym i ciemnym miejscu) wytrzymają buraki, cebula, ziemniaki, sery, jaja, cytryny, jabłka, banany, grejpfruty, pomarańcze, niedojrzałe brzoskwinie, gruszki, śliwki i ananas17.

Czosnkowa marynata

Chyba nie muszę dodawać, że wszystkie dania - zwłaszcza te, których bazą pozostaje mięso - należy poddać dokładnej obróbce termicznej. Niedogotowane lub niedopieczone sztuki karkówki, a nawet drobiu, to prosta recepta na zatrucie.

Dobrym pomysłem może być marynowanie mięsa w czosnku, o którym wiadomo, że jest jednym z najlepszych naturalnych antybiotyków. Obecny w nim siarczek diallilu (powstający w wyniku przemian allicyny) szczególnie skutecznie penetruje śluzowatą warstwę chroniącą kolonie Campylobacter jejuni przed działaniem leków. To ten biofilm uniemożliwia antybiotykom dotarcie do bakterii. W warunkach laboratoryjnych siarczek diallilu niszczył jego strukturę, po czym skutecznie zabijał ukryte w nim komórki. Okazało się, że pod tym względem jest nawet 100 razy silniejszy od antybiotyków stosowanych tradycyjnie w kampylobakteriozie18.

Z kolei wcześniejsze badania wykazały, że czosnek jest skuteczny również przeciwko innym typom patogenów przenoszonych przez żywność: Salmonella i Escherichia coli19.

Chili na stół!

Na co dzień warto też dodawać do potraw ostre papryczki. Obecna w nich kapsaicyna ze względu na silne przeciwbakteryjne właściwości może zapobiegać zatruciom pokarmowym. Wykazano hamujący wpływ tego alkaloidu na rozwój różnych gatunków bakterii, jak np. Salmonella typhimurium czy Pseudomonas aeruginosa. Dowiedziono również, że kapsaicyna jest inhibitorem wzrostu Helicobacter pylori20.

Bibliografia

  1. EFSA Journal 2017;15(12):5077, 228 pp
  2. EFSA Journal 2018;16(12):5500, 262 pp
  3. EFSA Journal 2012; 10(3):2597, 442pp
  4. Przem Spoż 2017; 71(11):16-19
  5. Int. J. Food Microbiol.2004;90:23-41; Appl. Environ.Microbiol.2000; 66:213-222
  6. J. Infect. Dis. 2000; 181:381-386
  7. Żywność Nauka. Technologia. Jakość 2007;2(51):134-144
  8. Am J Gastroenterol 2016;111(5):602-61
  9. Mach T. Ostra biegunka infekcyjna. Interna Szczeklika 2018, Kraków, Medycyna Praktyczna; 2018, pp. 1063- 1068
  10. Lancet. 1981; 2(8237):102-3
  11. Pak J Biol Sci, 2011; 14: 817-20; Women Birth, 2013; 26: e26-30; Am Fam Physician, 2007; 75: 1689-91
  12. Journal of Oncology 2015; 65 (4):320-337
  13. Br J Clin Pharmacol. 2016 Mar; 81(3): 482-487
  14. Przegląd Gastroenterologiczny 2009; 4(3):166-172
  15. Kostowski W, Herman ZS. Farmakologia. Podstawy farmakoterapii. t. I, str. 672-674; t. II, str. 280-282. Warszawa, PZWL, 2010
  16. J. Agric. Food Chem.2016; 64(5):1111-1121
  17. Bromat Chem Toksykol 2006; 39(4):293-298
  18. J Antimicrob Chemother 2012; 67 (8): 1915-1026
  19. Braz J Microbiol 2006; 37: 153-158
  20. Int J Food Microbiolog 2003; 83:331-335; Helicobacter 2007; 12(5):510-7
Więcej w dziale: Zaburzenie mikrobioty jelitowej
Wczytaj więcej
Nasze magazyny