Jesteś terapeutą?

Kladrybina i okrelizumab w leczeniu stwardnienia rozsianego

Wszystko wskazuje na to, że dwa nowe leki, kladrybina i okrelizumab, odmienią życie osób cierpiących na stwardnienie rozsiane (SM). Nareszcie!

Artykuł na: 6-9 minut leki mózg mięśnie
Zdrowe zakupy

Stwardnienie rozsiane to ciężka choroba ośrodkowego układu nerwowego, wyniszczająca organizm zarówno pod względem fizycznym, jak i psychicznym. SM najczęściej dotyka osoby w wieku 20-40 lat, a objawia się bolesnymi skurczami mięśni lub paraliżem, problemami z koncentracją i pamięcią oraz chronicznym zmęczeniem. Dochodzą do tego takie zaburzenia jak depresja czy częste zmiany nastroju. Schorzenie w 85% przypadków ma postać rzutowo-remisyjną (PRSM), w której ataki choroby występują na przemian z okresami pozornego zdrowia, kiedy pacjent czuje się względnie dobrze i jest w stanie wykonywać wiele czynności samodzielnie. Stwardnienie rozsiane może też przybrać postać pierwotnie postępującą (PPSM), charakteryzującą się systematycznym pogłębianiem objawów bez okresów remisji (10-15% pacjentów) oraz wtórnie postępującą (SPMS), rozwijającą się zwykle u pacjentów z ze wspomnianą już odmianą rzutowo-remisyjną.

Obecnie w terapii stwardnienia rozsianego wykorzystuje się wiele leków. Niektóre z nich oddziałują na układ odpornościowy, inne, tzw. immunosupresanty, hamują aktywność komórek odpornościowych zaangażowanych w rozwój stwardnienia rozsianego, czyli limfocytów T i B. Niestety stosowane dotąd farmaceutyki powodują skutki uboczne, a ponadto nie zawsze są dobrze tolerowane przez pacjentów, którzy w związku z tym nieustannie muszą poddawać się uciążliwym badaniom, by możliwe było dobranie kolejnej terapii. Co gorsza, w przypadku zaprzestania przyjmowania jakiegokolwiek z dostępnych leków choroba natychmiast dawała o sobie znać.

Cel: uderzyć tylko w stwardnienie rozsiane

Kladrybina na tym tle wypada świetnie: nie obciąża organizmu działaniami niepożądanymi, ma wygodną postać tabletek i mimo że przyjmuje się ją nie w sposób ciągły, tylko w dwóch 20-dniowych cyklach w odstępie roku, daje ochronę na 4 lata. Gavin Giovannoni, profesor neurologii w Barts and The London School of Medicine and Dentistry, Queen Mary University w Londynie, który kierował badaniami nad wykorzystaniem kladrybiny w leczeniu stwardnienia rozsianego (wcześniej była ona już stosowana w przypadku nowotworów krwi), udowodnił, że dwuletnia terapia tym lekiem, po której następowało podawanie przez 2 lata placebo, jest tak samo skuteczna, jak leczenie trwające 4 lata1. I najważniejsze: jest to terapia inteligentna, oddziałuje w ten sposób na limfocyty T i B, że najpierw ulegają one wyniszczeniu, a następnie ich populacja zostaje w odpowiedni sposób odbudowana.

Właśnie dlatego kladrybina została zaliczona do tzw. terapii SIRT (selektywnej rekonstrukcji immunologicznej). Profesor Giovannoni podkreśla, że terapie polegające na zmniejszeniu lub zniszczeniu populacji komórek odpornościowych, a następnie ich odbudowie, są obecnie jedynymi metodami leczenia dającymi bardzo długą remisję (ustąpienie objawów) w SM. Dodajmy, że kladrybina jest skuteczna w leczeniu rzutowo-remisyjnej postaci SM, występującej najczęściej. Co ważne, Europejska Agencja Leków wydała pozwolenie na dopuszczenie kladrybiny do obrotu2. Jest ona również dostępna w Polsce.

Prawdziwy bohater: okrelizumab

Pozytywne doniesienia na temat kladrybiny to niejedyna dobra wiadomość dla chorych na stwardnienie rozsiane. Również inne lekarstwo przeszło pomyślnie testy skuteczności. Mowa o okrelizumabie, który w styczniu tego roku został dopuszczony do stosowania w UE. Należy on do grupy leków, których działanie polega na hamowaniu aktywności limfocytów T i B, biorących w przypadku stwardnienia rozsianego udział w ataku na osłonkę mielinową włókien nerwowych. Osłonka ta pełni funkcję izolatora i usprawnia przekazywanie sygnałów w układzie nerwowym. Zniszczenie jej powoduje zakłócenia tego procesu i wystąpienie takich objawów jak zaburzenia widzenia i czucia, problemy z chodzeniem i równowagą czy zmęczenie. Jest więc bezpośrednią przyczyną niepełnosprawności w przebiegu SM3,4.

W badaniach klinicznych lek w znacznym stopniu zmniejszył wpływ choroby na mózg zarówno u pacjentów z pierwotnie postępującą postacią stwardnienia rozsianego (w porównaniu z placebo), jak i rzutowo-remisyjną (w porównaniu z wysokimi dawkami innego leku, interferonu beta-1a). Dotychczas okrelizumab stosowano jedynie w łagodzeniu objawów postaci pierwotnie postępującej, dlatego też informacja o jego pozytywnym wpływie na każdą odmianę choroby daje lekarzom nowe narzędzie do walki ze stwardnieniem rozsianym. Co więcej, z badań wynika, że pacjenci będą musieli przyjmować okrelizumab jedynie 2 razy w roku5

- Do czasu zarejestrowania tego leku osoby z pierwotnie postępującą postacią stwardnienia rozsianego, które często musiały chodzić o lasce lub poruszać się na wózku inwalidzkim, rezygnowały z pracy lub wymagały opieki i nie było dla nich leczenia spowalniającego postęp choroby. Osoby z rzutowymi postaciami stwardnienia rozsianego musiały często dokonywać trudnych, kompromisowych wyborów pomiędzy lekami gwarantującymi większe bezpieczeństwo lub większą skuteczność. Okrelizumab jest podawany co sześć miesięcy bez konieczności uciążliwego monitorowania leczenia, co, jak mamy nadzieję, umożliwi ludziom prowadzenie normalnego życia bez myślenia o terapii każdego dnia czy każdego tygodnia - powiedział prof. Gavin Giovannoni6.

Wyniki najnowszych badań nad kladrybiną i okrelizumabem to nadzieja na samodzielność dla tysięcy osób cierpiących na stwardnienie rozsiane, które będą mogły odzyskać panowanie nad własnym ciałem i umysłem, a co za tym idzie - siły do dalszej walki z chorobą.

Julia Cember

 

Autor publikacji:
Julia Cember-Ogorzałek
Julia Cember-Ogorzałek
julia.cember@ktociewyleczy.pl

"Uwielbiam dowiadywać się nowych rzeczy i uważam, że każdy człowiek ma ciekawą historię do opowiedzenia. Kiedy akurat nie piszę, spędzam czas z dzieckiem i świnkami morskimi, organizuję wirtualne bazarki na rzecz zwierząt lub wystawiam moje małżeństwo na próbę podczas sesji Monopoly." 

Zobacz więcej artykułów tego eksperta
Holistic Health
ARTYKUŁ UKAZAŁ SIĘ W:
Holistic Health 1/2019
KUP wydanie ELEKTRONICZNE
ARTYKUŁ UKAZAŁ SIĘ W
Holistic Health 1/2019
Holistic Health
Kup teraz
Wczytaj więcej
Zapisz się i odbierz wybrany magazyn gratis!
Zapisz się i odbierz prezent
Nasze magazyny