Jesteś terapeutą?

Zapalenie stawów - co je wywołuje?

Naukowcy ze Stanford University dokonali sensacyjnego odkrycia, które grozi zburzeniem fundamentu terapii choroby zwyrodnieniowej stawów. Co więcej, po raz pierwszy potwierdzono laboratoryjnie obserwacje znane wielu lekarzom z praktyki klinicznej.

26 luty 2019
Artykuł na: 38-48 minut reumatyzm stan zapalny
Zdrowe zakupy

Lekarze przez długi czas zakładali, że zwyrodnienie stawów jest na ogół skutkiem urazów lub mechanicznego „zużycia materiału”, jak w wysłużonej maszynie. Jednak stanfordzkie badanie sugeruje, że główną przyczyną schorzenia jest stan zapalny.

W 2011 r. profesor immunologii i reumatologii William Robinson oraz jego koledzy ze Stanford University przeprowadzili badania, wykazując, że tkanki stawów dotkniętych chorobą zwyrodnieniową zawierają większą niż zazwyczaj ilość migrujących komórek zapalnych, wydzielających w początkowym okresie choroby pewne substancje chemiczne. Obecność tych substancji uruchamia kaskadę dopełniacza, łańcuch zdarzeń na poziomie cząsteczkowym, którego eskalacja prowadzi w końcu do zaatakowania samego stawu przez układy obronne organizmu (wykorzystywane normalnie tylko do odpierania inwazji obcych drobnoustrojów).

Lekarze już wcześniej dostrzegali dowody istnienia stanu zapalnego u pacjentów z chorobą zwyrodnieniową stawów - choć nie tak nasilone, jak w reumatoidalnym zapaleniu stawów - lecz odkrycie podwyższonej ilości komórek zapalnych we wczesnych jej stadiach, jeszcze przed wystąpieniem  objawów, sugeruje, że stan zapalny może być w tym przypadku główną siłą sprawczą.

Odkrycia te sugerują, że choroba zwyrodnieniowa stawów, podobnie jak RZS, jest w istocie schorzeniem autoimmunologicznym, w którym organizm  zaczyna atakować sam siebie. To wyjaśnia, dlaczego nie jest to tylko choroba podeszłego wieku, a pojawia się już u osób po 40. r.ż.

Zapalenie stawów - choroba, którą można wyleczyć 

Robinson wraz z zespołem wykorzystał zaawansowane techniki laboratoryjne do porównania poziomu białek w płynie stawowym u pacjentów z chorobą zwyrodnieniową stawów i w stawach osób zdrowych, bez schorzeń artretycznych. Badacze odkryli podwyższoną ekspresję genów aktywujących białka prozapalne, większą niż normalnie liczbę białek przyspieszających kaskadę dopełniacza i niższą hamujących te procesy.

Gdy naukowcy badali, w jaki sposób to zjawisko może prowadzić do choroby zwyrodnieniowej stawów zarówno u zwierząt, jak i u ludzi, odkryli strukturę białkową nazwaną „kompleksem atakującym błonę” (membrane attack complex, MAC) - broń jądrową układu dopełniacza, która łączy się z komórkami produkującymi chrząstkę. W normalnych warunkach kompleks MAC rezerwuje swe siły dla otwierania komórek zainfekowanych przez wirusy lub bakterie, lecz gdy zamiast tego wiąże się z komórkami chrzęstnymi, powoduje wydzielanie większej niż zwykle ilości białek kaskady dopełniacza, chemicznych związków prozapalnych oraz enzymów.

Proces ten niszczy w końcu tkankę chrzęstną, a produkt jej rozpadu, noszący nazwę fibromoduliny, wciąż na nowo aktywuje układ dopełniacza, generując nieprzerwany mechanizm niszczenia. Gdy naukowcy zbadali stawy zwierząt, w których rozwinął się stan zapalny, wykryli związek między intensywnością ataku ze strony układu dopełniacza a poziomem upośledzenia funkcjonalnego - im aktywniejszy był układ dopełniacza, tym bardziej nieprawidłowo poruszało się zwierzę1.

Zdaniem Robinsona taka niskointensywna aktywacja dopełniacza przyczynia się również do rozwoju chorób zwyrodnieniowych, włącznie z alzheimerem i zwyrodnieniem plamki żółtej2.

Badacz uważa to odkrycie za zmianę paradygmatu w sposobie postrzegania artretyzmu przez medycynę. Według aktualnego poglądu medycznego choroba zwyrodnieniowa stawów jest nieuleczalna, a zalecenia lekarskie obejmują zazwyczaj zrzucenie zbędnych kilogramów, zwiększenie siły mięśniowej poprzez ćwiczenia, a także przyjmowanie licznych leków w celu złagodzenia bólu i rzekomo również stanu zapalnego. Proces leczenia przypomina balansowanie między zmniejszeniem bólu a uniknięciem zbyt wielu skutków toksycznych dla serca i wątroby.

Badanie stanfordzkie sugeruje, by nie traktować tych dolegliwości jako nieuniknionej części starzenia się, lecz przeanalizować indywidualny styl życia chorego w celu określenia, co wywołuje przewlekły stan zapalny i jakie rodzaje naturalnych związków mogą pomóc w jego złagodzeniu i powstrzymaniu postępu choroby.

Dr John Mansfield, autor książki „Arthritis: The Allergy Connection” (Artretyzm: powiązanie z alergią), który w swej klinice w Surrey w Wielkiej  Brytanii skutecznie wyleczył z artretyzmu kilka tysięcy pacjentów, jest przekonany, że większość postaci artretyzmu wywoływana jest przez czynniki środowiskowe, takie jak nietolerancje pokarmowe lub chemikalia w otoczeniu chorego, a u ok. 90% pacjentów do uzyskania poprawy lub całkowitego wyleczenia wystarczą pewne zmiany stylu życia.

Stan zapalny - czym jest? 

Każde zapalenie, o jakim słyszałeś - czy to stawów, oskrzeli, żołądka, migdałków czy też nerwu - wynika z podejmowanej przez organizm próby leczenia poprzez zwiększenie dopływu krwi i limfy, dostarczających do uszkodzonego lub zaatakowanego obszaru składników odżywczych, a jednocześnie usuwających z niego szkodliwe patogeny, czynniki drażniące oraz zniszczone komórki.

Reakcja zapalna, charakteryzująca się obrzękiem, miejscowym podwyższeniem temperatury ciała, zaczerwienieniem i bólem, jest zasadniczo leczniczą odpowiedzią układu odpornościowego na urazy, toksyny, alergie i infekcje. Początkowy stan zapalny, któremu często towarzyszy dotkliwy ból, nazywany jest stanem ostrym i trwa zazwyczaj krótko.

Przewlekłe procesy zapalne, takie jak ból stawów, są zapalnymi znakami ostrzegawczymi, sygnalizującymi, że gdzieś nastąpiło zaburzenie równowagi układowej i organizm walczy o zachowanie zdrowia w obliczu ataku toksyn, czynników stresogennych lub  prozapalnych produktów żywnościowych, które nie tylko utrudniają prawidłowe gojenie, lecz także napędzają wciąż narastający cykl bólu i uogólnionej choroby, prowadzący w końcu do poważnych schorzeń, takich jak choroby układu krążenia lub udar.

Kaskada zapalna pojawia się wtedy, gdy uraz tkanki lub patogen (wirus, bakteria, pasożyt, infekcja grzybicza lub alergen) uruchamia wytwarzanie cytokin. Te drobnocząsteczkowe białka, uczestniczące w sygnalizacji komórkowej, stymulują produkcję cytotoksycznych (niszczących komórki) związków chemicznych, co ma być częścią misji „znajdź i zabij” układu odpornościowego i odgrywa decydującą rolę w procesie gojenia.

Gdy kaskada wymyka się spod kontroli, organizm zaczyna wytwarzać niekończącą się odpowiedź zapalną - tak jak w przypadku artretyzmu.

Zapalenie stawów i alergie pokarmowe 

Powiązanie między alergiami, nietolerancją pokarmową a artretyzmem sugerowano już ponad 60 lat temu3. Wczesne dowody były nieliczne, lecz bardzo przekonujące. Wreszcie, w latach 80., obszerne badanie wykazało jasno, że objawy schorzeń artretycznych ulegały złagodzeniu pod wpływem postu, a pogarszały się, gdy pacjenci zaczynali spożywać pewne produkty. Obserwacje te zostały potwierdzone obiektywnymi dowodami z laboratoryjnych analiz krwi4.

Ekolodzy kliniczni (czyli lekarze wyznający pogląd, że żywność i styl życia mają wpływ na zdrowie) coraz częściej dochodzą do wniosku, że artretyzm wywoływany jest przez alergie pokarmowe lub nietolerancję pewnych chemikaliów obecnych w otoczeniu, takich jak dym tytoniowy, pestycydy, perfumy, a nawet lakier do włosów.

Medycyna w końcu niechętnie przyznała rację tej teorii, gdy  norweskie badanie, opublikowane w czasopiśmie Lancet na początku lat 90. ujawniło, że pacjenci z reumatoidalnym zapaleniem stawów odczuwali poprawę po poście, a następnie bezglutenowej diecie wegańskiej przez 3,5 miesiąca, po której z kolei stosowali dietę mleczno-wegetariańską. Badana grupa wykazywała znaczącą poprawę we wszystkich ocenianych aspektach, takich jak liczba obolałych i opuchniętych  stawów, ból, sztywność, siła uchwytu, a nawet ilość białych krwinek. Korzystne zmiany były widoczne jeszcze po roku od zakończenia badania5.

Pacjenci z reumatoidalnym zapaleniem stawów odczuwali poprawę po poście, a następnie bezglutenowej diecie wegańskiej przez 3,5 miesiąca, po której z kolei stosowali dietę mleczno-wegetariańską.

Chociaż najczęściej winę ponosi żywność, John Mansfield i inni lekarze są zdania, że objawy artretyczne mogą być również reakcją na żyjące w kurzu roztocze i pleśń, palenie tytoniu, a także przerost drożdżaka Candida albicans w jelitach.

Lekarze tacy jak Mansfield dążą do wyizolowania produktu spożywczego lub związku chemicznego, będącego źródłem problemu, za pomocą punktowych testów skórnych (bardziej użytecznych w przypadku wdychanych alergenów niż składników pokarmowych, jak twierdzi Mansfield) oraz poprzez dietę eliminacyjną. Leczenie polega na wykluczeniu winowajcy z diety lub też na zastosowaniu technik neutralizacji prowokacji śródskórnej albo enzymatycznie wzmocnionego odczulania (enzyme-potentiated desensitization, EPD), które opracował dr Len McEwen, pracujący dawniej na oddziale alergologicznym St Mary’s Hospital w Londynie. Techniki neutralizacji prowokacji (preferowane przez dr. Mansfielda ze względu na znacznie większą liczbę badań ich bezpieczeństwa) polegają na podaniu pacjentowi (we wstrzyknięciu lub w postaci kropli pod język) dawki substancji alergizującej, która wyłącza objawy. Ustala się ją w drodze serii wstrzyknięć, które prowokują odpowiedzi alergiczne.

Jak odkryto, małe wstrzyknięcie wykonane tuż pod skórą może chronić pacjenta przez 2 lub 3 kolejne dni w przypadku, gdyby spożył produkt, którego nie toleruje jego organizm. Mieszanka wszystkich neutralizujących dawek produktów, na które pacjent jest wrażliwy, podawana w pojedynczym zastrzyku mniej więcej 3 razy w tygodniu jako swego rodzaju „szczepionka”, pozwala pacjentowi normalnie się odżywiać. W przypadku podawania podjęzykowego jedna kropla może zawierać neutralizujące dawki bardzo wielu różnych alergenów pokarmowych.

Te same zasady mogą posłużyć do neutralizowania reakcji na alergeny wdychane z powietrzem, takie jak kurz, roztocze, pleśni, sierść zwierząt i pyłki roślin. Mansfield obserwuje, że ulga, jaką przynoszą zastrzyki neutralizujące alergeny wziewne, pojawia się często już w ciągu 30 min po pierwszym wstrzyknięciu i trwa kilka dni.

Wielką zaletą neutralizacji jest całkowite zindywidualizowanie diety i leczenia. Po 2 latach wstrzyknięć pacjent powinien być już odczulony na problematyczne produkty, dzięki czemu będzie mógł spożywać je bez konieczności jakichkolwiek dalszych zabiegów leczniczych.

Wadą tej metody jest jednak to, że po kilku tygodniach lub miesiącach poziom neutralizacji może ulec zmianie, co sprawi, że organizm będzie  stawał się oporny na coraz wyższe dawki. Niezbędne może okazać się przeprowadzenie ponownych testów, co podniesie koszt terapii.

Enzymatycznie wzmocnione odczulanie (EPD)

Gdy dopiero opracowywano technikę enzymatycznie wzmocnionego odczulania (EPD), dr McEwen zadrapywał rozległy obszar na ramieniu pacjenta, a następnie przywiązywał do niego paskiem pojemnik z dużą liczbą alergenów. Obecnie lekarze praktykujący tę metodę stosują duże wstrzyknięcia śródskórne, będące bombą mikrodawek setek alergenów zmieszanych z enzymem - glukuronidazą (stąd nazwa: odczulanie wzmacniane enzymatycznie). Efekty iniekcji widoczne są po kilku miesiącach. Terapia ta nie przynosi tak natychmiastowej ulgi jak neutralizacja, lecz notuje dobre odpowiedzi po upływie kilku miesięcy. Jej wadą jest brak wiedzy o skutkach długofalowych.

Odkrycie tego, jakie elementy Twojego stylu życia są przyczyną stanu zapalnego, to zadanie dla prawdziwego detektywa. Dlatego też powinieneś przeprowadzić to dochodzenie we współpracy z wykwalifikowanym i doświadczonym terapeutą żywieniowym, który pomoże Ci odnaleźć przyczyny i wybrać najlepszą z całego bogactwa naturalnych metod leczenia, które - jak udowodniono - działają równie dobrze, a często nawet lepiej niż farmaceutyki.

Zapalenie stawów a nietolerancje pokarmowe?

Jelita a układ odpornościowy
Jako że ponad 70% komórek układu odpornościowego znajduje się w wyściółce przewodu pokarmowego, zaczynamy dostrzegać bezpośredni związek między funkcjonowaniem układu odpornościowego a jelitami. Oznacza to, że na układ immunologiczny organizmu w ogromnym stopniu wpływa to, jakie produkty zjadamy, a jakich nie, jak również ogólny stan naszego układu trawienia. Jak odkryto w ostatnich latach, niektóre rodzaje pożywienia mogą wręcz indukować odpowiedź zapalną, podczas gdy inne ją tłumią.
 

Wiemy również, że zapadalność na choroby zapalne i autoimmunologiczne, takie jak artretyzm, rośnie gwałtownie, wprost proporcjonalnie do wzrostu oferty i spożycia wysokoprzetworzonych, opartych na pszenicy i kukurydzy, wypełnionych cukrem oraz konserwantami lub modyfikowanych genetycznie gotowych dań. Gdy ok. 50 lat temu wprowadzano na rynek przetworzoną żywność, choroby zwyrodnieniowe, takie jak artretyzm, cukrzyca lub schorzenia sercowo-naczyniowe, były zdecydowanie mniej rozpowszechnione niż obecnie. Jak wkrótce zobaczymy, większość przetworzonych produktów wypełniona jest najpopularniejszymi alergenami.

Wielu lekarzy i naturopatów jest zgodnych co do tego, że przyczyną choroby zwyrodnieniowej stawów są często alergie lub nietolerancje pokarmowe i że większość chorych na artretyzm wykazuje wrażliwość na produkty z rodziny roślin psiankowatych (Solanaceae).

Osoby z zapaleniem stawów mogą nie tolerować takich produktów jak:

  • ziemniaki,
  • bakłażany (oberżyny),
  • słodka i ostra papryka,
  • pomidory,
  • tytoń.

Cała rodzina psiankowatych zawiera wiele toksycznych związków chemicznych, występujących w trującym pokrzyku wilczej jagodzie6.

15 najczęstszych alergenów
Jeżeli cierpisz na artretyzm, w pierwszej kolejności podejrzewaj nietolerancję pokarmową
lub alergię na któryś z produktów należących do „wielkiej 15”:

  • nabiał (włącznie z mlekiem zwierzęcym, kefirem i jogurtem, serami oraz masłem),
  • soja,
  • pszenica,
  • gluten (białko występujące w pszenicy, życie, niektórych produktach owsianych i jęczmiennych),
  • ziemniaki i inne psiankowate (pomidory, papryka, bakłażany i tytoń),
  • wołowina,
  • cukier rafinowany,
  • czekolada,
  • kawa,
  • kukurydza,
  • jaja,
  • pomarańcze,
  • wieprzowina,
  • herbata,
  • drożdże.

Ankieta przeprowadzona wśród 763 pacjentów z artretyzmem przez naukowców z Rutgers University i z University of Florida wykazała, że 73% badanych zareagowało pozytywnie na dietę eliminującą rośliny psiankowate, a u 28% reakcja była tak wyraźna, że „unieruchomione stawy ponownie stały się mobilne”, a „laski, kule i wózki inwalidzkie przestały być potrzebne”.

Gdy ankietę przeprowadzono ponownie, tym razem spośród 434 uczestników 68% donosiło o różnym stopniu złagodzenia objawów artretycznych, a wśród 52% osób, które ściśle przestrzegały diety, 94% odczuło „całkowitą lub znaczną ulgę”7.

Dr Collin H. Dong z San Francisco opracował dietę „człowieka jaskiniowego”, by zwalczyć własny artretyzm, uniemożliwiający mu normalne  poruszanie się. W ciągu kilku miesięcy uwolnił się od jego objawów, a nawet był w stanie powrócić do gry w golfa.

Dieta „człowieka jaskiniowego”

Dieta dr. Donga została zaprojektowana w taki sposób, by wyeliminować wiele najpopularniejszych alergenów, także syntetycznych, jak również:

  • mięso, nabiał,
  • owoce, pomidory, wszystkie odmiany papryki, ostre przyprawy, czekoladę, orzechy prażone na sucho,
  • ocet i inne kwasy,
  • wszystkie rodzaje alkoholu (szczególnie wino), napoje gazowane, a także
  • wszelkie dodatki, konserwanty i chemikalia, zwłaszcza glutaminian sodu (MSG).

Dieta nie zawiera mięsa, ale jest bogata w ryby, a oleje rybne są obecnie szeroko zalecane jako korzystne dla pacjentów z artretyzmem.

Możesz podejrzewać u siebie alergię, jeżeli zauważasz:problemy z wagą (nadwagę lub niedowagę), obrzęki dłoni, oczu, kostek lub brzucha, nadmierne pocenie się, nawet bez wysiłku, ciągłe zmęczenie pomimo odpowiedniej ilości snu, a także zbyt szybki rytm serca, szczególnie po posiłkach.

Zapalenie stawów - puryny z królewskiego stołu

Już wiele wieków temu medycy bez trudu dostrzegli związek dny moczanowej - znanej też jako podagra, choroba królów lub bogaczy, ponieważ cierpiący na nią pacjenci byli w większości zamożni i otyli - z wysokim spożyciem alkoholu, mięsa, słodyczy i owoców morza. Tylko bogaci ludzie mogli pozwolić sobie na jedzenie tych smakołyków, a tym bardziej w nadmiarze. Jak się okazuje, dawne przekonanie o żywieniowym podłożu dny moczanowej było jak najbardziej trafne. Spożywanie dużych ilości podrobów, skorupiaków, anchois, sardynek, szparagów i grzybów przyczynia się do rozwoju tej choroby, gdyż wszystkie te produkty są bogate w puryny - związki chemiczne zamieniane w organizmie w kwas moczowy, którego nadmiar gromadzi się we krwi, co prowadzi do tworzenia kryształów w stawach, a w konsekwencji - do bólu i stanu zapalnego.

W naszych czasach do czynników ryzyka dny moczanowej należą także nadmierne spożycie alkoholu, szczególnie piwa i napojów spirytusowych, jak również pewne choroby i leki. Bardziej podatni na podagrę są chorzy na nadciśnienie, cukrzycę, schorzenia nerek i toczeń (SLE), a także osoby regularnie przyjmujące leki moczopędne, niskie dawki aspiryny (1-2 g na dobę) i środki przepisywane rutynowo biorcom przeszczepionych organów, takie jak cyklosporyna8. Często pomijaną przyczyną tej choroby jest zatrucie ołowiem9, spowodowane przez niezdolność nerek do skutecznego usuwania nadmiaru tego pierwiastka z organizmu.

Zapalenie stawów a nadwaga

Noszenie zbyt dużych ciężarów zwiększa obciążenie stawów i wydaje się jednym z głównych czynników rozwoju choroby artretycznej. Częstym „celem” choroby zwyrodnieniowej stawów u osób z nadwagą są jednak nie tylko stawy przenoszące ciężar ciała, takie jak kolana, lecz także stawy palców dłoni, co sugeruje, że związek między otyłością a chorobą zwyrodnieniową wynika z innych czynników niż tylko obciążenie biomechaniczne.

Badacze z wydziału chirurgii ortopedycznej Washington University School of Medicine w St Louis w stanie Missouri są przekonani, że tkanka tłuszczowa jest ważnym źródłem mediatorów prozapalnych, takich jak cytokiny, chemokiny i adipokiny. Są to czynniki metaboliczne, znane ze zdolności do intensyfikacji stanów zapalnych, przyczyniające się do aranżowania procesu zapalenia stawów i kości10.

Związek z otyłością może dotyczyć ogólnej diety i stylu życia pacjenta, a także ich udziału w wywoływaniu oporności insulinowej i zaburzeń metabolicznych - tzw. zespołu metabolicznego, powiązanego z miażdżycą tętnic, cukrzycą i innymi współczesnymi chorobami zwyrodnieniowymi, włącznie z alzheimerem. Największą winę ponosi nadmiar cukru oraz produktów przetworzonych i smażonych, gdyż wszystkie one uwalniają w organizmie wolne rodniki. Te z kolei, występując w nadmiarze, mogą powodować uszkodzenia tkanek wokół stawów. Niewłaściwa dieta może też wywołać dysfunkcję mitochondriów, naszych elektrowni komórkowych, dostarczających energii niezbędnej do prawidłowego działania komórek organizmu11.

Zapalenie stawów a kwasy tłuszczowe

Wysokoprzetworzone produkty zawierają zbyt dużo kwasów tłuszczowych omega-6, prowadzących, jak wiadomo, do rozwoju stanów zapalnych, a zatem do uszkodzeń stawów, obrzęków i bólu. Natomiast zbyt mało jest w nich kwasów tłuszczowych omega-3.

Te kwasy, magazynowane w komórkach tłuszczowych naszego ciała, są niezbędne, ponieważ organizm nie jest w stanie sam ich produkować, musi więc otrzymywać je wraz z pożywieniem. Dostarczają one energii i biorą udział w budowaniu błon komórkowych oraz ważnych substancji, takich jak hormony. Nasz organizm potrzebuje zarówno tłuszczów nasyconych (występujących w maśle i oleju kokosowym), jak i nienasyconych (obecnych w oliwie z oliwek, a także w innych olejach roślinnych i rybnych). Kwasy tłuszczowe omega-6, zawarte w oleju słonecznikowym i sojowym, pojawiają się obficie w większości zachodnich diet.

Kwasy tłuszczowe omega-3 łagodzą stany zapalne towarzyszące artretyzmowi, podczas gdy wysoki poziom kwasów tłuszczowych omega-6 może powodować uszkodzenia oksydacyjne błon komórkowych. Sugeruje się aby proporcje omega-6 do omega-3 wynosił 4:1, 3:1 lub nawet 1:1.

Tym niemniej rząd amerykański wciąż propaguje wysoki poziom kwasów tłuszczowych omega-6. Zalecenie Narodowego Instytutu Medycyny amerykańskiej Narodowej Akademii Nauk, mówiące o stosunku kwasów tłuszczowych omega-6 do omega-3 równym 10:1, nadmiernie faworyzuje kwasy omega-6. Instytucje innych krajów

sugerują proporcje 4:1, 3:1, a nawet 1:1. Ten stosunek uważany jest za korzystny, ponieważ obniża ryzyko wielu przewlekłych schorzeń, takich jak nadciśnienie, choroby sercowo-naczyniowe, cukrzyca, artretyzm i choroby nowotworowe12.

Krótki przewodni po tłuszczach

Są 2 typy tłuszczów: tłuszcze nasycone i nienasycone. Choć w budowie różnią się jedynie wiązaniem między atomami, wpływają na nasz organizm w całkowicie odmienny sposób. Tłuszcze nasycone, w których atomy węgla połączone są pojedynczymi wiązaniami, pochodzą głównie z produktów zwierzęcych, ale występują również w olejach tropikalnych, takich jak palmowy i kokosowy.

Tłuszcze nasycone
W naszej diecie reprezentują je zwykle 4 główne rodzaje: stearynowy (tłuszcze zwierzęce i czekolada); laurynowy (olej kokosowy), palmitynowy (olej palmowy, produkty zwierzęce i mleczne) i mirystynowy (olej kokosowy i produkty mleczne).
 
Tłuszcze nienasycone 

Występują w 2 postaciach: jednonienasycone (z podwójnym wiązaniem pomiędzy atomami węgla) i wielonienasycone (z 2 podwójnymi wiązaniami).

Tłuszcze jednonienasycone
 Znajdziesz je w oliwie z oliwek i oleju rzepakowym, orzechach nerkowca, ziemnych i makadamia, migdałach oraz awokado.
Tłuszcze wielonienasycone

Obejmują kwasy tłuszczowe omega-3 i omega-6.

Kwasy tłuszczowe omega-3 otrzymywane są z tłustych ryb, takich jak łosoś, makrela, śledź, sardynki, a także z siemienia lnianego i nasion chia. Należą do nich kwas alfa-linolenowy (ALA), występujący w siemieniu lnianym, a także kwas eikozapentaenowy (EPA) i kwas dokozaheksaenowy (DHA) - występujące w planktonie i tłustych rybach.

Kwasy tłuszczowe omega-6 zawarte są w kukurydzy, szafranie, słoneczniku, ziarnie soi i oleju sezamowym. Należą do nich kwas linolowy (LA) i gamma-linolenowy (GLA), obydwa zamieniane w organizmie w prostaglandyny, pełniące wiele istotnych funkcji. Dowody naukowe sugerują, że nadmiar kwasów omega-6 wywołuje przewlekłe stany zapalne, prowadzące do bardzo wielu schorzeń, włącznie z artretyzmem, podczas gdy kwasy tłuszczowe omega-3 zmniejszają procesy zapalne.

Tłuszcze trans
Powstają, gdy olej poddawany jest procesowi zwanemu uwodornieniem, który powoduje jego utwardzenie. Wykazano, że ten rodzaj tłuszczu, używany do smażenia lub jako składnik wysokoprzetworzonych produktów, ma szkodliwy wpływ na nasze zdrowie i przyczynia się do rozwoju chorób, takich jak artretyzm.

Zapalenie stawów a wrażliwość na chemikalia

Żyjemy w świecie, w którym nieustanne narażenie na działanie niebezpiecznych czynników chemicznych i zanieczyszczeń stało się normą. Chemikalia przemysłowe nie są testowane pod kątem bezpieczeństwa przed ich wprowadzeniem na rynek. Amerykańska Agencja Ochrony Środowiska (EPA) wymaga badań bezpieczeństwa dla zaledwie niewielkiego ułamka spośród 85 tys. przemysłowych związków chemicznych, sprzedawanych obecnie w szamponach, lakierach do włosów, płynach kosmetycznych, filtrach słonecznych, detergentach do prania, środkach czyszczących i innych produktach chemicznych, jakie znaleźć można w każdym domu.

Jak dotąd jedynie 5 substancji - chrom sześciowartościowy, dioksyna, polichlorowane bifenyle, azbest i freony - zostało zakazanych, a i to tylko w pewnych przypadkach i zastosowaniach. Dodajmy do tego promieniowanie, tlenek węgla z pojazdów drogowych, cząstki stałe z silników Diesla czy lotne związki organiczne (VOC) uwalniane z tworzyw sztucznych wykorzystywanych do produkcji mebli, farb i wykładzin, a zaczniemy rozumieć, dlaczego ludzki organizm stał się polem walki z toksynami.

Dr Theron Randolph z Chicago w stanie Illinois, który jako pierwszy rozwinął teorię wrażliwości chemicznej, odkrył, że gaz kuchenny, formaldehyd oraz pestycydy występujące w produktach żywnościowych przyczyniają się do wielu przypadków artretyzmu. Istotnie, wielu pacjentów brytyjskiego specjalisty alergologa dr. Mansfielda, odczuło natychmiastową poprawę lub całkowicie pozbyło się objawów, gdy tylko zastąpiło gaz do gotowania kuchenką elektryczną.

Osoby mieszkające w pobliżu lotnisk, będąc regularnie narażone na działanie paliw lotniczych, są znacznie bardziej zagrożone chorobami artretycznymi niż inne. To samo dotyczy osób wrażliwych na bierny kontakt z dymem tytoniowym, chemicznymi zanieczyszczeniami żywności, zanieczyszczeniem powietrza, a nawet sprayami do włosów i szminkami. Profesor Michael Ehrenfeld z uniwersytetu w Tel Awiwie już od dawna jest przekonany, że czynniki środowiskowe odgrywają wielką rolę w determinowaniu, u kogo rozwinie się choroba.

Większość ludzi sądzi, że artretyzm związany jest ze starością - mówi profesor - ale to nie jest prawdą13.

Wykazano również, że implanty piersi i inne protezy silikonowe sprzyjają wytwarzaniu przeciwciał, czyli odpowiedzi alergicznych, na kolagen, które następnie koncentrują się w podatnych tkankach14, co powiązano z obrzękami stawów. Część kobiet istotnie zauważyła zniknięcie objawów artretycznych po usunięciu implantów.

Zapalenie stawów a nieszczelne jelito

Zwiększona przenikalność jelitowa (tzw. nieszczelne jelito) prowadzi do wchłaniania przez ściany jelita niecałkowicie strawionych białek, co ma związek z licznymi chorobami, włącznie z artretyzmem i problemami stawowymi15.

Jeżeli przez długi czas przyjmujesz niesteroidowe leki przeciwzapalne (NLPZ), niemal na pewno masz nieszczelne jelito, gdyż jest to znany efekt uboczny tych leków. Zaledwie 2 dawki aspiryny lub indometacyny mogą zwiększyć przenikalność ściany jelita poprzez obniżenie poziomu  ochronnego kwasu tłuszczowego - prostaglandyny16.

Długotrwałe stosowanie NLPZ (typowe u osób cierpiących na zwyrodnieniową chorobę stawów) wywołuje silny stan zapalny i wysoką przenikalność jelita17, co przedłuża problem w nieskończoność. Leki mogą również stymulować nadmierne mnożenie się szkodliwych bakterii, takich jak Prevotella copri, najprawdopodobniej odgrywających rolę w powstawaniu schorzeń artretycznych. Badania wykazały, że u osób cierpiących na reumatoidalne zapalenie stawów poziom tych bakterii w jelitach był znacznie wyższy, choć nie udowodniono jeszcze, czy istnieje tu bezpośredni związek przyczynowo-skutkowy18.

Zapalenie stawów a niedobory lub nadmiary żywieniowe

Nadmiar niezdrowych produktów, takich jak pieczywo, rafinowany biały cukier i niezbilansowane kwasy tłuszczowe omega-6, jak również brak zdrowego pożywienia, obejmującego zielone liściaste warzywa i omega-3, może prowadzić do zaburzeń hormonalnych, nadmiernego obciążenia układu odpornościowego i chronicznych stanów zapalnych. Niedobory żywieniowe często wiązane są z alergiami pokarmowymi. Na przykład niewykryta nietolerancja glutenu powoduje zapalne uszkodzenia wyściółki jelit, uniemożliwiając absorpcję składników odżywczych z pewnych produktów.

Zapalenie stawów a stres

Emocje uruchamiają wydzielanie substancji chemicznych w organizmie - prace dr Candace Pert, neurologa i farmakologa, wykazały nawet, że dosłownie każde uczucie ma własną chemiczną sygnaturę tworzoną przez  peptydy, nazwane przez nią molekułami emocji. Na przykład nierozładowany lęk lub stres może podnieść poziom adrenaliny i kortyzolu w organizmie, co powoduje nierównowagę hormonalną i ciągły, przewlekły stan zapalny. Jeżeli doświadczasz długotrwałego stresu lub niepokojów emocjonalnych, rozważ zastosowanie któregoś z podejść odwołujących się jednocześnie do ciała i umysłu, proponowanych w artykule „Styl życia dla zdrowych stawów”.

Zapalenie stawów a wolne rodniki i „uziemienie”

Jedna z interesujących hipotez, wyjaśniających powstawanie niekontrolowanych stanów zapalnych, mówi, iż są one wynikiem wspólnego działania 2 czynników: produkcji wolnych rodników połączonej z brakiem elektromagnetycznego uziemienia.

Udowodniono, że wysokoprzetworzone produkty, cukier, zanieczyszczenia i toksyny chemiczne stymulują wytwarzanie w organizmie wysoce szkodliwych wolnych rodników - atomów, cząsteczek i jonów, posiadających niesparowane elektrony, a przez to dodatni ładunek. Są one wysoce reaktywne i wiążą się z innymi substancjami w organizmie, powodując m.in. stres oksydacyjny i reakcje zapalne.

Dawniej niebezpieczny wpływ dodatnio naładowanych wolnych rodników osłabiany był przez regularny kontakt z Ziemią, posiadającą ujemny ładunek elektromagnetyczny. Chodzenie boso lub w butach na skórzanej podeszwie umożliwiało dopływ do organizmu tak bardzo potrzebnych mu ujemnie naładowanych elektronów, dopełniających niezbilansowane, dodatnio naładowane wolne rodniki. Sytuacja uległa jednak zmianie po wprowadzeniu butów na gumowych podeszwach.

Zwolennicy „uziemiania” twierdzą, że proces ten może stanowić naturalne antidotum na działanie wolnych rodników. Dla zademonstrowania tej teorii William Amalu, przewodniczący Międzynarodowej Akademii Termografi i Klinicznej, użył obrazowania termograficznego - gdzie kamera na podczerwień ukazuje zmiany temperatury powierzchni skóry - w celu zapisania procesu zdrowienia 20 pacjentów cierpiących na szereg dolegliwości zapalnych, takich jak nadwyrężenia mięśni, zespół cieśni nadgarstka i zapalne schorzenia stawów.

Pacjenci byli uziemiani za pomocą przewodzącej elektrody, przyklejanej w gabinecie dr. Amalu podczas 2-3 trzygodzinnych zabiegów tygodniowo lub też przy użyciu uziemionej maty na łóżko, na której sypiali we własnych domach. Niektórzy z uczestników badania odczuli poprawę już po tygodniu - a obraz termograficzny potwierdził ich doznania. Co najmniej w 12 przypadkach kamera zarejestrowała 80-procentową poprawę19.

Artykuł ukazał się pod nazwą "To nie starość, to stan zapalny" w wydaniu papierowym ARTRETYZM.

Bibliografia

  1. https://goo.gl/pG5oGe
  2. Nat Med, 2011; 17: 1674–9
  3. Ann Allergy, 1949; 7: 200
  4. Lancet, 1986; 1: 236–8
  5. Lancet, 1991; 338: 899–902
  6. J Neurol Orthop Med Surg, 1993; 12: 227–31
  7. J Neurol Orthop Med Surg, 1993; 12: 227–31; J Intern Acad Prev Med, 1979; 7:31–7
  8. Arthritis Res Ther, 2006; 8 (Suppl 1): S2; Br J Rheumatol, 1987; 26: 303–6
  9. Toxicology, 1992; 73: 127–46
  10. Crit Rev Eukaryot Gene Expr, 2011; 21: 131–42; Basic Clin Pharmacol Toxicol, 2014; 114: 103–8
  11. Arthritis Rheum, 2012; 64: 2927–36
  12. Nutr Metab (Lond), 2010; 7: 32
  13. https://goo.gl/kemmBy
  14. J Autoimmun, 1994; 7: 775–89
  15. Clin Exp Rheumatol, 1990; 8: 75–83
  16. Gut, 1986; 27: 1292–1297
  17. Gut, 1998; 43(4): 506–11
  18. Elife, 2013; 2: e01202
  19. Basic Health Publications, 2nd edition, 2014; or see their website at: https://goo.gl/1R7kWf
Artykuł należy do raportu
Zapalenie stawów
Zobacz cały raport
Wczytaj więcej
Zapisz się i odbierz wybrany magazyn gratis!
Zapisz się i odbierz prezent
Nasze magazyny
Copyright © AVT 2020 Sklep AVT