Jesteś terapeutą?

W leczeniu grzybicy liczy się charakter

Zaczyna się zwykle niewinnie, dlatego w początkowej fazie łatwo ją zlekceważyć. Za to trudno się jej pozbyć. Według niektórych źródeł w bogatych społeczeństwach grzybicę diagnozuje się u 20% populacji, z czego 70% doświadcza nawrotów choroby.

Artykuł na: 17-22 minuty psychika infekcje
Zdrowe zakupy

Przytoczone liczby działają na wyobraźnię. Oznaczają, że w skali świata miliony ludzi zmagają się z przeróżnymi objawami grzybicy, często bezskutecznie wędrując od lekarza do lekarza. Grzybów wywołujących tę chorobę jest sporo, ale najpopularniejszy i sprawiający najwięcej kłopotów to Candida albicans.

Grzybicy sprzyjają lekkomyślnie powtarzane kuracje antybiotykowe, a także wszystkie inne, w których obniżenie odporności organizmu jest celowe (np. przygotowanie do przeszczepu) lub pojawia się jako skutek uboczny (np. chemioterapia). Choroba może rozwinąć się również wskutek kuracji hormonalnej, zażywania leków antyalergicznych i stosowania nieprawidłowej diety2.

Zapamiętaj!

Bielnik biały, czyli Candida albicans, jest dymorficzny, co oznacza, że jego łagodna drożdżowa postać w sprzyjających warunkach zamienia się w nieprzyjaznego grzyba.

Dopóki jest drożdżakiem, dopóty nic nam nie grozi - zajmuje ok. 10% powierzchni jelit i jako komensal, czyli współlokator naszego ciała, wykonuje dla nas określoną pracę.

Problemy zaczynają się wtedy, gdy Candida albicans staje się grzybem: skolonizowane jest wówczas ok. 60% powierzchni jelit, a inwazja zostaje ukierunkowana na pozostałą część organizmu. Sojusznik zamienia się we wroga1

Osoba z rozprzestrzeniającą się kandydozą często doświadcza objawów, których w żadnym razie nie kojarzy z czynnikami wewnętrznymi. Może to być np. nadmierna wrażliwość na dym papierosowy czy niektóre zapachy chemiczne, a także depresyjny nastrój, negatywne nastawienie do własnej osoby, nieuzasadniona nerwowość czy wybuchowość.

Do bardzo popularnych symptomów, które rzadko są kojarzone z drożdżycą, należą bóle głowy, sztywność mięśni, niepokój, uczucie ciągłego zmęczenia, ospałość, rozkojarzenie, niepohamowany apetyt na słodycze, pieczywo i… alkohol1,2

  

Wysypka, pokrzywki i swędzenie skóry to przejawy alergii, które nie mają nic wspólnego z grzybicą

Owszem, wysypka bardzo często jest powiązana z konkretnym alergenem (może ich być kilka) obecnym w pożywieniu i pojawia się od kilkunastu minut do dwóch godzin po posiłku. Jednak jej przyczyną nie zawsze jest wyłącznie alergia, może być równocześnie powiązana z kandydozą1,2.

Badania prowadzone obecnie wśród dzieci dowodzą, że nawracające infekcje i nieszczelność jelit pozostają w związku alergiczno-grzybiczym3, i te dwie przyczyny bardzo trudno od siebie oddzielić.

Drożdżyca powoduje nie tylko zaburzenia trawienia, ale także zatruwa nasz organizm toksynami, które są produktem ubocznym jej własnych procesów metabolicznych. Stanowią one dla organizmu poważne obciążenie i mogą u wrażliwych osób powodować różnego rodzaju pokrzywki, plamy i swędzenia4.

Kiedy kandydoza wchodzi w fazę ofensywną, jest w stanie wytworzyć nawet do 80 różnych toksyn, które dosłownie paraliżują metabolizm naszego organizmu. Sytuacja staje się na tyle trudna dla systemu wydalniczego, że rozpoczyna on akcję ratunkową polegająca na uwalnianiu toksyn poprzez skórę1. Pojawiają się wtedy różnego rodzaju wypryski, swędzenie, a nawet zmiany zapalne, które ropieją, łuszczą się czy pękają.

Kolosalne znaczenie ma zrezygnowanie z pokarmów zarówno wywołujących reakcje alergiczne, jak i odżywiających grzyba. Często są to te same produkty, np. wypieki na drożdżach z białej mąki, biały ryż czy kukurydza. Wielu alergików nie może pozwolić sobie na zjedzenie purée z ziemniaków, bo również powoduje to reakcję alergiczną, a dodatkowo pogłębia drożdżycę. Niestety, trzeba także uważać na bardzo słodkie, dojrzałe owoce. W fazie walki z chorobą lepiej ich ilość w diecie ograniczyć do minimum lub w ogóle z nich zrezygnować1,2,4.

Wbrew opinii, że nabiał nie może prowokować rozrostu grzybicy, ponieważ nie zawiera znacznych ilości węglowodanów, jego nadmierne spożycie powoduje nie tylko reakcje alergiczne, ale prowadzi również do wytwarzania w organizmie nadmiernych ilości śluzu. Jest to środowisko uwielbiane przez drożdżycę i na pewno przyczyni się do jej rozkwitu1,2 .

Nadwaga trzyma się mocno, wzdęcia i biegunki są coraz bardziej dokuczliwe, proces trawienia uległ zaburzeniu... Wypisz, wymaluj - kandydoza!

Nadwaga i kandydoza to dwie siostry, choć na pewno znajdziemy i takie osoby, którym rozrośnięty bielnik biały nie dokucza mimo nadmiernej tuszy. To zrozumiałe, przecież nadwaga czy otyłość są najczęściej wynikiem kilku chorób5, niekoniecznie o podłożu grzybiczym.

W dodatku każdy organizm reaguje inaczej na czynniki chorobotwórcze. Jednak z wielkim prawdopodobieństwem można założyć, że osoby otyłe narzekające na burczenie w brzuchu, nieustępującą zgagę, odbijanie, niestrawność, naprzemienne biegunki i obstrukcje, doświadczają właśnie niekontrolowanego rozwoju drożdżycy w przewodzie pokarmowym.

Niezwykle częstą i poważną przyczyną porażki w walce z nadmiernymi kilogramami jest rozrost grzyba, który wciąż domaga się słodkich potraw. Im są słodsze, tym lepiej! Oczywiście dla niego, bo gwarantują mu komfortowe warunki rozwoju. Pomiędzy dawcą, czyli człowiekiem, a biorcą, czyli grzybem, wytwarza się pewien rodzaj uzależnienia, błędne koło, z którego osoba otyła nie jest w stanie się wydostać.

Candida albicans wymusza przyjmowanie cukru w jakiejkolwiek postaci, gdyż potrzebuje go do swoich podbojów, podczas gdy mózg uwalnia wtedy endorfiny, co daje nam poczucie szczęścia i wolności. W ten sposób karuzela się rozkręca, coraz więcej toksyn produkowanych przez drożdżycę odkłada się w organizmie, trawienie i wchłanianie ulega upośledzeniu z powodu spowolnionego metabolizmu1,4, a my mamy coraz większą ochotę na coś słodkiego. Prawdziwa samonakręcająca się spirala - pułapka!

Paznokcie są kruche, łamliwe i zmieniają kolor? Nie szkodzi, wystarczy pomalować je lakierem z witaminami i wapniem.

Tak silne objawy są alarmujące i mogą świadczyć o szybko rozwijającej się grzybicy paznokci. Gdy towarzyszy im dodatkowo nieprzyjemny zapach, trzeba czym prędzej przystąpić do wyeliminowania przyczyny.

Jeśli grzybica zaatakowała paznokcie stóp, należy natychmiast zrezygnować z butów z ostrymi noskami oraz skarpetek ze sztucznego tworzywa. Ciasnota w butach jest zagrożeniem dla kruchych paznokci, a także prowadzi do zawilgocenia stóp, co kandydoza uwielbia - szybko się wtedy rozwija i coraz głębiej wdziera w miejsca chorobowo zmienione.

Grzybica paznokci jest bardzo często związana z cukrzycą1,6, dlatego należy jeszcze wnikliwiej przyjrzeć się spożywanym pokarmom, a także upewnić się, czy choroba jest leczona prawidłowo. Kontrolowanie poziomu cukru we krwi i dbanie o to, by dieta zawierała dużo surowych warzyw, jest zasadniczym i podstawowym działaniem wspomagającym unicestwienie wszystkich postaci grzybic.

Pleśniawki, nawracające przeziębienia i zapalenie zatok to u ciebie norma? trzeba rozpocząć walkę z wewnętrznym wrogiem!

Pleśniawki, zajady i ciężkie do wyleczenia stany zapalne oznaczają, że kandydoza przedziera się do coraz głębszych obszarów ciała, ogałacając organizm z witamin i mikroelementów.

Drożdżyca dla zaspokojenia potrzeb własnego metabolizmu okrada nas z wartościowych składników pokarmowych, osłabiając jednocześnie nie tylko mięśnie czy mózg, ale także układ odpornościowy1,2.

Dlatego bardziej rozległym pleśniawkom, zajadom i bolesnym aftom towarzyszy powiększenie okolicznych węzłów chłonnych, a same afty i zajady mogą przekształcić się w małe owrzodzenia. Z osłabieniem układu odpornościowego są także związane nawracające infekcje górnych dróg oddechowych, często również ucha środkowego.

Stany zapalne wiążą się pośrednio z przebijaniem się kandydozy przez ścianki jelit, co prowadzi do tworzenia się w nich mikroskopijnych otworków i rozwoju tzw. zespołu nieszczelnego jelita. Do krwiobiegu przedostają się wtedy niestrawione resztki pokarmów.

Siły obronne organizmu dążą do zneutralizowania tych nieproszonych gości, co oczywiście się nie udaje, ponieważ z każdym posiłkiem cykl się powtarza. Obrona organizmu z czasem słabnie, otwierając wrota wirusom i bakteriom.

Zastosowanie sody oczyszczonej w konkretnych przypadkach kandydozy

1. Stany zapalne gardła i zatok, katar, kaszel, pleśniaki i afty

Kilka razy dziennie przepłukujemy gardło i jamę ustną następującą mieszanką:

  • szklanka gorącej wody
  • 0,5 łyżeczki sody
  • 1 łyżeczka soli
  • 5 kropli jodyny

Można również inhalować górne drogi oddechowe roztworem przygotowanym z 1 litra gorącej wody i 1 łyżki sody oczyszczonej. Inhalację najlepiej wykonać przed snem6.

2. Grzybica stóp

Zmienione chorobowo miejsca nacieramy pastą przygotowaną z 1 łyżki sody rozpuszczonej w odrobinie ciepłej wody.

3. Plamy na skórze, wysypki, zaczerwienienia, ropnie, łuski, popękane paznokcie

Stosujemy okład z roztworu 2 łyżek sody oczyszczonej rozpuszczonej rozpuszczonej w 0,5 l gorącej wody. Zabieg należy powtarzać 3 razy dziennie po 20 min. Jeśli zmiany są rozległe, to łatwiej będzie wsypać 40 dag sody do wanny z ciepłą wodą i moczyć się w niej przez 15 min.

Zapamiętaj!

W odróżnieniu od pleśniawek afty nie mają podłoża grzybiczego, rozwijają się wskutek aftowego zapalenia błony śluzowej jamy ustnej. Jednak wtórnie może dochodzić do ich "zasiedlania" przez drożdżaki.

Pojawia się wtedy silny ból, jaskrawoczerwona otoczka, a nawet owrzodzenie. Pleśniawki przybierają zaś postać białego lub szarobiałego nalotu, którego nie udaje się usunąć nawet szczoteczką do zębów

4. Zmiany skórne na głowie, różne rodzaje łupieżu i... odrodzenie włosów

Skuteczny okaże się szampon przygotowany z następujących składników:

  • 20 dag sody oczyszczonej
  • 4 l wody destylowanej
  • 10 dag gliceryny w płynie (kupimy w aptece lub sklepie kosmetycznym)
  • 0,5 l spirytusu mydlanego (zamawiamy w aptece)
  • odrobina dowolnego olejku eterycznego (nada szamponowi przyjemny zapach)

Podgrzewamy wodę i rozpuszczamy w niej sodę, dodajemy glicerynę i spirytus mydlany. Mieszankę wcieramy w skórę głowy i włosy, dokładnie masujemy kilka minut - powinna wytworzyć się piana. Nie spłukujemy, włosy wycieramy ręcznikiem. Czynność powtarzamy, następnie włosy ponownie wycieramy ręcznikiem, a na koniec spłukujemy je obficie wodą. Jest to kuracja dla cierpliwych, ale daje oszałamiający efekt.

Zapamiętaj!

Skuteczny sposób na pozbycie się drożdżakówto przynajmniej 7-dniowy post, podczas którego organizm, pozbawiony dostaw składników odżywczych z zewnątrz, rozpoczyna sprzątanie od "pożarcia" toksyn ulokowanych w tkance mięśniowej i łącznej, pozbywając się równocześnie nadmiaru drożdży.

W ten sposób zostaje przywrócony prawidłowy stan flory bakteryjnej w jelitach. Po zakończeniu postu, by utrwalić efekty leczenia, należy przez dłuższy czas przestrzegać 10-godzinnej przerwy między posiłkami.

A to oznacza zasiadanie do stołu tylko dwa razy dziennie! Wtedy jest szansa, że pokarm już częściowo strawiony nie spotka się z właśnie zjadanym, dzięki czemu unikniemy nadmiernej fermentacji i nie dokarmimy drożdżaków.

Wszystkie metody, którymi walczymy z grzybicą, mogą przynieść ulgę, ale najważniejszym aspektem tej batalii jest uświadomienie sobie, że przyczyna znajduje się wewnątrz naszego organizmu i aby ją usunąć, trzeba również odpowiednio się odżywiać.

Tak więc oprócz przepisanych przez lekarza leków o działaniu grzybobójczym w postaci maści czy środków doustnych, należy radykalnie zmienić dietę, i to przynajmniej na kilka miesięcy.

Spożywanie w jakichkolwiek ilościach słodyczy, pieczywa, alkoholu czy bardzo słodkich owoców spowoduje ponowne nasilenie kandydozy.

Nie łudźmy się jednak i nie dajmy się zwieść pozorom, że sytuacja została na tyle opanowana, by można było bezkarnie łasuchować - objawy powrócą z prędkością światła.

Dlatego najlepiej zmienić niekorzystne nawyki dietetyczne, a na szarlotkowe szaleństwo pozwalać sobie tylko w szczególnych wypadkach.

Używajmy dużo czosnku, imbiru, oregano, cynamonu i oleju kokosowego, które są naturalnymi sprzymierzeńcami w walce z grzybicą1,2. Surowe warzywa i zielenina są gwarancją trzymania kandydozy w ryzach.

Tekst: Bożena Borzęcka

 

 

Bibliografia

  1. Suarez F., Diabetes sin problemas, 2014, ISBN 978-0-9788437-6-2
  2. Pitchford P., Healing with Whole Foods. Asian Traditions and Modern Nutrition, 1993, ISBN 1-55643-471-5
  3. Kandydoza i przepuszczalność jelitowa, Fundacja Warszawskie Hospicjum dla Dzieci, 2014, ISBN 978-83-938474-0-2
  4. Wheat Belly: Lose the Wheat, Lose the Weight, and Find Your Path Back to Health, Wiliam Davis, 2011, ISBN 978-1-60961-154-5
  5. Chance F., Beating the Odds Against Sugar, Processed Food,Obesity and Disease, Robert H. Lusting, 2012, ISBN 978-0-14-218043-3
  6. Nieumywakin I., Soda oczyszczona na straży zdrowia, Hartigramma 2015, ISBN 978-83-62185-15-3
  7. Janecek H., Śmierć czai się w jelitach

 

Autor publikacji:
Bożena Borzęcka
bozena.borzecka@ktociewyleczy.pl

Dyplomowana bioenergoterapeutka, specjalistka leczenia chromoterapią (kolorami) oraz metodami Stibal i Choa Kok Sui. Z podróży po świecie wyniosła olbrzymie doświadczenie zawodowe. Jej zdaniem rozbudowane systemy naprawcze tradycyjnej medycyny chińskiej dają niewyczerpane możliwości pomocy pacjentom nawet w najbardziej skomplikowanych przypadkach.

Zobacz więcej artykułów tego eksperta
Holistic Health
ARTYKUŁ UKAZAŁ SIĘ W:
Holistic Health 4/2017
KUP wydanie ELEKTRONICZNE
ARTYKUŁ UKAZAŁ SIĘ W
Holistic Health 4/2017
Holistic Health
Kup teraz
Wczytaj więcej
Nasze magazyny