Jesteś terapeutą?

Olejki CBD - właściwości, jak działają, czy są legalne i jaką dawkę wybrać?

CBD to najnowsze panaceum, stosowane na wszelkie dolegliwości – od bólu po zespół jelita drażliwego. Jednakże, chociaż niektóre produkty są bardzo skuteczne, inne to niewiele więcej niż marketing. Cate Montana wskazuje te najlepsze i najgorsze.

Artykuł na: 29-37 minut medycyna naturalna zioła
Zdrowe zakupy

Jako przedsiębiorca Constance Finley dużo podróżowała w ramach pracy we własnej firmie inwestującej w projekty tanich budynków. Przed ukończeniem czterdziestki stan jej zdrowia zaczął się pogarszać i pojawiły się problemy z ramionami i dłońmi. Po operacji barku kobieta nagle straciła panowanie nad nimi i musiała zrezygnować z pracy.

Wkrótce stała się niepełnosprawna, zamknięta w swoim domu w Kalifornii. Przez 15 lat wychodziła z niego tylko na wizyty lekarskie. – Przez 10 lat nie postawiono diagnozy, co bardzo często ma miejsce w przypadku chorób przewlekłych. W końcu rozpoznano ciężką postać zesztywniającego zapalenia stawów kręgosłupa oraz obustronny zespół kanału łokciowego (schorzenie atakujące nerw łokciowy, które powoduje drętwienie lub mrowienie czwartego i piątego palca, ból przedramienia i osłabienie dłoni) – opowiada kobieta.

Leki, które przepisano Constance, wywołały ciężkie reakcje i nie złagodziły jej objawów. Po wystąpieniu działania niepożądanego, które prawie ją zabiło, zaczęła stosować konopie medyczne. Były one dla niej ostatnią deską ratunku, kiedy ze względu na skutki uboczne lekarze odmówili przepisywania jej kolenych medykamentów na receptę.

Wraz z legalizacją medycznej marihuany i rosnącą liczbą pozytywnych badań dotyczących CBD eksplodował rynek zawierających go produktów – olejków, żeli, kremów i balsamów do stosowania miejscowego.

Ku własnemu zdziwieniu kobieta odkryła, że konopie są skuteczne. Constance, jako wykwalifikowany szef kuchni z dyplomem psychologii klinicznej i niepohamowanym pragnieniem powrotu do zdrowia, przekształciła swoją piwniczkę z winem w prywatne laboratorium, by móc eksperymentować z konopiami indyjskimi i spróbować zwiększyć ich leczniczy potencjał. Była zaintrygowana kannabidiolem (CBD), odkrytą w 1940 r. cząsteczką stanowiącą do 40% ekstraktu z tej rośliny.

Należy ona do kannabinoidów – rodziny związków chemicznych zawartych w marihuanie – jednak w przeciwieństwie do THC (delta-9-tetrahydrokannabinolu) nie wiązano jej z euforycznym, psychoaktywnym działaniem. Constance Finley, która była pionierką w ekstrakcji CBD, szybko odkryła, że w połączeniu z THC był on niezwykle pomocny w redukcji jej objawów, a stosowany samodzielnie również skutecznie działał w przypadku wielu schorzeń.

Ogromnie pomógł jej w szczególności w łagodzeniu bólu neuropatycznego oraz poczucia niepokoju. Jednakże potrzebowała również THC ze względu na ciężki stan zapalny. – CBD i THC działają na różne ścieżki zapalne, a ich połączenie jest najpotężniejsze ze wszystkich – twierdzi.

Czy produkty z konopi są legalne?

Amerykańska Agencja Żywności i Leków zatwierdziła Epidiolex, lek stosowany w leczeniu rzadkiego rodzaju dziecięcej padaczki, który zawiera CBD i jest dostępny w całym kraju.

Mimo że prawo dotyczące medycznej marihuany i pozyskiwanego z niej kannabinoidu wciąż różni się w poszczególnych stanach, ekstrahowany z konopi siewnych CBD jest legalny na poziomie federalnym. We wrześniu 2019 r. zatwierdziła go również Komisja Europejska, ale sama medyczna marihuana z konopi siewnych jest w Polsce dostępna na receptę już od 2017 r.

20 grudnia 2018 r. w USA podpisano ustawę zwaną Farm Bill, która umożliwiła uprawę konopi siewnych na szeroką skalę i transport pozyskiwanych z nich produktów przez granice stanów, o ile są wytwarzane zgodnie z prawem. To zaś stanowi, że uprawiane konopie siewne nie mogą zawierać więcej niż 0,3% THC (podobnie zresztą jak w Unii Europejskiej).

W Polsce, Niemczech czy Wielkiej Brytanii produkty z konopi o zawartości THC poniżej 0,2% są legalne. Natomiast w świetle regulacji dotyczących tzw. nowej żywności nie można wprowadzać do obrotu środków spożywczych (w tym suplementów diety), w skład których wchodzą ekstrakty zawierające kannabinoidy w stężeniach przekraczających występujące naturalnie w konopiach siewnych, pochodzące z innych roślin lub syntetyczne.

Preparaty z CBD - gdzie znajdziemy CBD?

Konopie indyjskie zawierają kannabinoidy – klasę związków chemicznych oddziałujących na receptory kannabinoidowe w mózgu. Tam wpływają na wydzielanie neuroprzekaźników. CBD znajduje się zarówno w marihuanie, jak i konopiach siewnych. Obecnie dostępne na rynku produkty z kannabidiolem pozyskuje się z konopi siewnych.

Są one w zasobne w CBD przy jednoczesnej niskiej zawartości THC, który powoduje euforyczny stan związany z marihuaną. CBD z konopi przemysłowych, które definiuje się jako zawierające poniżej 0,3% THC, usunięto z amerykańskiego aktu prawnego regulującego obrót lekami mogącymi wywołać uzależnienie.

Wraz z legalizacją medycznej marihuany i rosnącą liczbą pozytywnych badań dotyczących łagodzącego objawy i leczniczego działania CBD eksplodował rynek zawierających go produktów – olejków, żeli, kremów i balsamów do stosowania miejscowego. Dziś sklepowe półki zalewają preparaty z CBD: od wzbogacanej nim pasty do zębów i kosmetyków do włosów, po czopki, środki do dezynfekcji rąk, nasączone nim skarpety, a nawet papier toaletowy!

Olejek CBD stał się nawet popularnym dodatkiem do koktajli i porannej kawy. Wszystko to w ramach dochodowego rynku ze skumulowanym rocznym wskaźnikiem wzrostu powyżej 38% i oczekiwanym przekroczeniem 3,5 mld dolarów rocznie do 2024 r. – To naprawdę dziki, dziki Zachód. Z technicznego punktu widzenia CBD to nie suplement diety, ale w USA w gruncie rzeczy w takim modelu się go sprzedaje.

Można kupić produkt z glukozaminą i nawet nie wie się, czy w ogóle zawiera glukozaminę. Może to być mąka w kapsułce, ponieważ nadzór FDA w USA dotyczy bezpieczeństwa. Jeśli produkt nikomu nie zaszkodzi, FDA go tak naprawdę nie kontroluje. Oznacza to, że nie wiadomo, co się dostaje – mówi dr Michael D. Lewis, specjalista w dziedzinie CBD, neurologii oraz profilaktyki, leczenia i rehabilitacji wstrząśnienia i pourazowych uszkodzeń mózgu.

Jaki olejek z CBD kupić, aby działał?

Brak regulacji to główny problem dla przemysłu. – Powoduje duży problem dla konsumenta. Media poświęcają CBD i jego leczniczym zastosowaniom wiele uwagi, nie można jednak nabyć CBD kategorii medycznej (z THC) bez osobistego kontaktu z lekarzem, który wypisze receptę, a medyczny olejek CBD z THC jest drogi. A zatem, całkiem słusznie, ludzie szukają sklepów spożywczych i kupują CBD bez recepty.

Niestety producenci nie mogą zapewniać o leczniczym działaniu czegoś, czego nie zarejestrowano jako lek. Powstaje zatem spore zamieszanie. Ludzie codziennie pytają mnie: "kupiłem ten produkt w sklepie spożywczym, ile powinienem go zażywać w przypadku mojego (jakikolwiek by nie był) problemu?".

A ja nie znam odpowiedzi, ponieważ nie wiadomo, jakiego rodzaju produkt faktycznie ma ta osoba – wyjaśnia prof. Michael Barnes, neurolog i specjalista w dziedzinie medycyny rehabilitacyjnej oraz założyciel brytyjskiego Towarzystwa Klinicystów Medycznej Marihuany. Kolejny problem dotyczący produktów z CBD bez recepty to dawki. Średnia ilość tego kannabinoidu w większości dostępnych na rynku preparatów wynosi ok. 5-25 mg.

A jednak, według Constance, większość znawców tematu uważa to za placebo lub w najlepszym przypadku niską dawkę podtrzymującą. – Weźmy np. zastosowanie CBD jako środka wspomagającego zasypianie. Ludzie mówią, że pomaga im w tym zakresie, ale badania pokazują, że do wywołania snu trzeba zażyć przynajmniej 1,8 g kannabidiolu. Jednakże w przypadku stanów lękowych CBD je zredukuje, więc łatwiej będzie zasnąć.

Organizm wytwarza endokannabinoidy, a anandamid to dosłownie nasza "szczęśliwa cząsteczka".

Podobnie w pewnych rodzajach bólu lub spastyczności czy też depresji nastąpi złagodzenie objawów, co umożliwi sen. Ogólnie rzecz biorąc, ludzie stosują dawkowanie THC w odniesieniu do CBD bez żadnych dowodów na to, że to konieczne czy właściwe. Dawkowanie powinno się rozpatrywać bardziej naukowo – wyjaśnia Finley. Ludzie są również zdezorientowani, jeśli chodzi o różnicę między THC a CBD oraz sposób ich działania. Nie wiedzą też, który kannabinoid zastosować w przypadku konkretnego schorzenia.

Jakie preparaty z CBD są skuteczne? Miejscowe czy doustne?

Dr Michael D. Lewis, neurolog i specjalista w dziedzinie CBD, twierdzi, że miejscowa aplikacja kremów z CBD, olejków i maści może być bardzo dobra w przypadku bólu występującego w określonym miejscu, np. łokcia tenisisty. – Jest również doskonała na problemy skórne, takie jak egzema, łuszczyca itp., ponieważ są to choroby zapalne – wyjaśnia specjalista.

Mimo że część ludzi obawia się potencjalnego ogólnoustrojowego wpływu miejscowej aplikacji CBD, dr Lewis twierdzi, że to naprawdę nie jest problem, a takie stosowanie ma dużą przewagę, ponieważ przynosi niezwykle szybkie efekty. Przeznaczone do spożycia produkty z CBD – zarówno kapsułki, jak i spreje, krople czy nalewki – działają o wiele wolniej, ponieważ muszą zostać strawione.

W celu jak najszybszego dostarczenia do organizmu specjalista zaleca umieszczenie kropli na języku. – Przeznaczone do spożycia produkty z CBD mogą być pomocne po 20-30 min. Widziałem tak szybkie działanie, szczególnie w przypadku stanu lękowego.

Nie bez powodu surowy olej konopny nazywa się "naturalnym ibuprofenem" – mówi dr Lewis. Jak twierdzi specjalista, w przypadku osób z przewlekłym bólem, szczególnie stawów, działa miejscowo, aby lokalnie wpłynąć na nerwy i mediatory zapalne. Ma również pacjentów przyjmujących kapsułki z surowym olejem konopnym, które zwalczają zarówno ból, jak i stan zapalny.

Właściwości lecznicze CBD i THC - na co działają?

Ludzki organizm ma wrodzony (endogenny) układ kannabinoidowy. Oznacza to, że samodzielnie może produkować endokannabinoidy wraz z dwoma receptorami – CB1 i CB2 – które łączą się z cząsteczkami kannabinoidów. Większość receptorów CB1 znajduje się w mózgu i wydaje się oddziaływać na funkcje poznawcze. Natomiast receptory CB2 są obecne głównie w układzie odpornościowym, przez co odpowiadają bardziej za reakcję organizmu na ból i stan zapalny.

THC wiąże się głównie z receptorami CB1, co powoduje psychoaktywny, euforyczny "haj" konopi indyjskich. Z kolei CBD nie łączy się silnie z żadnym z receptorów. Zamiast tego komunikuje się z innymi ścieżkami molekularnymi, takimi jak aktywne receptory serotoninowe, i pobudza produkcję większych ilości endokannabinoidów, takich jak anandamid.

– Organizm wytwarza endokannabinoidy, a anandamid to dosłownie nasza "szczęśliwa cząsteczka" – mówi dr Michael D. Lewis. Anandamid to neuroprzekaźnik, którego nazwa pochodzi od wyrazu "ananda", co w sanskrycie oznacza "radość, szczęście i rozkosz". Jak się okazuje, CBD blokuje w organizmie rozkładający go enzym, dzięki czemu zwiększa jego niewielką trwałość w ustroju.

CBD generalnie uważa się za "niepsychoaktywny", co oznacza, że nie wpływa na ludzki nastrój. Jednakże badania Constance Finley doprowadziły ją do przekonania, że jest to nierealne założenie. – Prawda jest taka, że THC działa euforyzująco, a CBD zwiększa koncentrację, tyle że to efekt pożądany przez większość ludzi i niepowodujący dezorientacji.

CBD jest niewiarygodnie silny w przypadku zespołu nadpobudliwości psychoruchowej, choroby dwubiegunowej, stanów lękowych i wszystkich tego rodzaju problemów – mówi Finley. Według niej CBD i THC działają na inne ścieżki zapalne, dlatego w przypadku ciężkiego przewlekłego stanu zapalnego ich połączenie jest najskuteczniejsze. Niskie dawki THC mogą również bardzo efektywnie łagodzić objawy drżenia towarzyszące chorobie Parkinsona. Jednakże CBD – jak mówi – "cudownie" redukuje inne jej symptomy, takie jak sztywność mięśni oraz zaburzenia równowagi i postawy.

– CBD regeneruje neurony, więc faktycznie może odbudować szlaki bodźców nerwowych. Jak dotąd pracowałam z 5,5 tys. ludzi, którym skończyły się konwencjonalne opcje. Przy zastosowaniu CBD obserwowaliśmy niemalże cudowne wyniki u pacjentów z chorobami neurodegeneracyjnymi, takimi jak huntington i parkinson. Pewne złagodzenie objawów następowało już w ciągu 2-3 dni – twierdzi Finley.

THC poprawia skuteczność olejków CBD

W naszej redukcjonistycznej kulturze mamy tendencję do poszukiwania recepty na wszystko. Wybieramy jeden związek chemiczny czy cząsteczkę z roślin, takich jak konopie indyjskie, i myślimy: "to jest to!". Tak też było w przypadku CBD. Wiadomo, że konopie indyjskie i siewne zawierają 113 kannabinoidów. Póki co medycyna zbadała tylko garstkę z nich, w tym CBD, THC i – w mniejszym stopniu – CBG (kannabigerol) i CBN (kannabinol).

W dodatku konopie indyjskie i siewne zawierają ponad 200 terpenów (olejków aromatycznych) i wiele różnych flawonoidów (barwników roślinnych).
– Wszystkie nowatorskie badania sugerują, że to synergia ich wszystkich ma znaczenie. Póki co nie wiadomo, które z ponad 500 związków chemicznych są najważniejsze – mówi Constance Finley.

Zgadzają się z tym zarówno prof. Barnes, jak i dr Lewis, którzy wspominają, że "czysty" ekstrakt olejku o maksymalnym stężeniu CBD traci coś, co jest znane jako efekt synergii.

Żaden z pojedynczych kannabinoidów nie ma leczniczych właściwości o szerokim spektrum działania. Już nawet śladowa ilość THC może faktycznie poprawić skuteczność CBD. W rzeczywistości efekt synergii kannabinoidów, terpenów i flawonoidów zwiększa skuteczność i wystarczą mniejsze dawki, co ogromnie podwyższa profil bezpieczeństwa – mówi dr Lewis.

Olejek CBD pomaga w leczeniu padaczki u dzieci

Od czasu upublicznienia w 2011 r. historii Charlotte Figi z Kolorado jednym z najbardziej znanych zastosowań olejku CBD jest leczenie padaczki, szczególnie u dzieci. Dziewczynka zaczęła mieć ataki jako trzymiesięczne niemowlę, a do ukończenia 5. r.ż. doświadczała 300 dużych napadów padaczkowych tygodniowo. Często dochodziło do zatrzymania akcji serca i jej matka musiała wykonywać resuscytację krążeniowo-oddechową. Ostatecznie zdiagnozowano zespół Dravet – rzadką i nieuleczalną formę lekoopornej padaczki.

Charlotte nie była w stanie prawidłowo funkcjonować i nie rozwijała się jak normalne dziecko, a lekarze zalecili wprowadzenie jej w stan śpiączki farmakologicznej, by dać organizmowi szansę na odpoczynek i powrót do zdrowia. Zdesperowani i przerażeni rodzice sięgnęli po marihuanę. Nielegalnie kupili kilka uncji hodowanych konopi indyjskich o wysokiej zawartości CBD i niskiej THC i zapłacili za ekstrakcję olejku.

Już po pierwszej dawce napady Charlotte ustały. Rodzice dalej podawali jej olejek CBD 2 razy dziennie do posiłków i byli zszokowani faktem, że przez cały tydzień nie miała napadów. Przed ukończeniem przez Charlotte 6. r.ż., kiedy jej historia po raz pierwszy trafiła na pierwsze strony gazet, dalej przyjmowała go z taką częstotliwością, a poza tym była normalnie rozwijającą się dziewczynką. Napady występowały tylko 2-3 razy w miesiącu, niemalże wyłącznie w nocy podczas snu.

Od tamtego czasu amerykańska Agencja Żywności i Leków zatwierdziła Epidiolex, rodzaj preparatu z CBD na receptę, wskazany w leczeniu tego rzadkiego rodzaju padaczki.

Jak wybierać olejek CBD?

Prof. Michael Barnes mówi, że jedynym sposobem na stwierdzenie, czy sprzedawany bez recepty produkt z CBD wyprodukowano z zachowaniem wysokich standardów, jest sprawdzenie, czy spełnia wytyczne dotyczące dobrych praktyk produkcyjnych.

Specjalista poleca dzwonić lub pisać do producentów z prośbą o certyfikat lub analizę z listą składników. – Warto także szukać takich preparatów, na których etykietach wyraźnie wylistowano wszystkie składniki, przede wszystkim ilość miligramów CBD na kroplę, miligram, psiknięcie lub jakąkolwiek inną stosowaną jednostkę albo dawkę – mówi profesor.

Na co pomaga olejek CBD? 

Najnowsze badania potwierdzają, że kwas kannabidiolowy (CBD) redukuje liczbę napadów – nie tylko w przebiegu zespołu Dravet, lecz także wszystkich rodzajów padaczki, zarówno u dzieci, jak i dorosłych – średnio o 50%1. Wywiera również uspokajający wpływ na mózg. CBD może np. złagodzić objawy lęku uogólnionego i niektórych zaburzeń snu2.

Z kolei u pacjentów z chorobą Parkinsona w stresującej sytuacji (wygłaszania przemowy) redukował niepokój i nasilenie drżenia w porównaniu z placebo3. Poza zaburzeniami lękowymi – jak sugerują biochemiczne właściwości konopi indyjskich – CBD można stosować w terapii choroby dwubiegunowej i uzależnień4.

CBD pomaga również osobom z zespołem stresu pourazowego, szczególnie tym z częstymi koszmarami, w redukcji ich objawów5. Wykazano, że CBD ogranicza przewlekły ból neuropatyczny, jak również ten powodowany przez reumatoidalne zapalenie stawów6. I chociaż brakuje jeszcze badań klinicznych dotyczących jego zastosowania w leczeniu choroby zwyrodnieniowej stawów u ludzi, udowodniono, że łagodzi ból, stan zapalny, uszkodzenie nerwów obwodowych i inne objawy tego scho - rzenia u szczurów7.

U pacjentów onkologicznych kannabinoidy stosuje się do uśmierzania bólu, hamowania nudności oraz poprawy apetytu. Jednakże poza łagodzeniem objawów same w sobie mogą działać przeciwrakowo. Badania laboratoryjne wykazały takie właściwości w przypadku kilku rodzajów nowotworów8.

Wydaje się, że CBD ma również wpływ na układ krwionośny. Wykazano bowiem, że w obliczu stresujących okoliczności obniża ciśnienie tętnicze i spowalnia tętno u szczurów oraz zwiększa dopływ krwi do mózgu w mysim modelu udaru9. Ponadto CBD badano jako potencjalną metodę łagodzenia objawów zespołu jelita drażliwego. Udowodniono jego skuteczność w badaniach na zwierzętach, jak również u pacjentów10.

Dr Adam Abodeely, dyplomowany chirurg i przewodniczący komisji ds. inspekcji ambulatoryjnej przy Towarzystwie Specjalistów ds. Medycznej Marihuany w USA, mówi, że miał kilkoro pacjentów, którzy byli w stanie zmniejszyć ilość leków przyjmowanych w związku z różnymi zaburzeniami układu pokarmowego, takimi jak nieswoiste zapalenie jelit i zespół jelita drażliwego, bądź w ogóle je odstawić dzięki dodatkowej terapii opartej na kannabinoidach. Według lekarza jest to równie skuteczne w przypadku wielu innych chorób.

– Pewna kobieta napisała do mnie, że była gotowa na amputację nogi, ponieważ tak strasznie ją bolała. Przyjmowała opioidy, które chciała odstawić. Rozpoczęła terapię z wykorzystaniem CBD i teraz może znowu chodzić bez odczuwania bólu – mówi dr Abodeely.

Miał również osiemdziesięcioletniego pacjenta, całkowicie niepełnosprawnego rolnika, który nie był już w stanie jeździć swoim ciągnikiem. – Zaczął przyjmować olejek CBD i teraz z powrotem go prowadzi – opowiada chirurg. Jak to możliwe, że kannabidiol może mieć tak szerokie spektrum działania? – Podstawą wszystkich tych chorób jest stan zapalny i to je ze sobą łączy. Czy CBD to lek? Nie, absolutnie nie. Jeśli jednak konsekwentnie i skutecznie redukuje stan zapalny, na pewno może wpływać na różne procesy chorobowe – mówi dr Lewis.

Jaką dawkę CBD należy przyjmować, aby była skuteczna?

W przypadku bólu prof. Michael Barnes zaleca doustne przyjmowanie 60-100 mg CBD dziennie w 2 dawkach (aby je odmierzyć, najłatwiej skorzystać z zakraplacza do oczu lub strzykawki). Jednak najlepiej sprawdza się, jak mówi, powolne zwiększanie niskiej dawki początkowej. – Około 10% populacji ma dość wysoką wrażliwość i całkiem powoli metabolizuje CBD.

A zatem można zacząć, powiedzmy, od 10 mg dziennie przez 4-5 dni czy tydzień, a następnie zwiększać do 20, a później 30 i 40 mg, aż do osiągnięcia indywidualnej najskuteczniejszej dawki (różnej dla różnych osób) – mówi specjalista. Prof. Barnes dodaje, że w przypadku nieuzyskania odpowiedniej reakcji przy ok. 150-200 mg CBD dziennie istnieje prawdopodobieństwo, że w ogóle ona nie wystąpi. W tym momencie specjalista zaleca rozważenie zastosowania preparatu z CBD i dodatkiem THC.

Niemniej jednak tak naprawdę nie ma górnej granicy dawkowania CBD. Według Constance Finley żadne badania nie wykazały szkodliwości przyjmowania tego kannabinoidu. – To medycyna roślinna. Nie ma informacji o tym, że CBD powoduje jakiekolwiek trwałe szkody – mówi Finley. Wspomina też o ważnej i mało znanej czy rozumianej kwestii tego, że CBD wymaga niestandardowych cyklów dawkowania.

– Powiedzmy, że 50 mg CBD wywołuje jakiś efekt, a później może się okazać, że 150 mg tego nie robi. Jednak być może 300 mg znów zadziała. To gruba przesada, ale dawka CBD ma pewne wyjątkowe właściwości. To samo dotyczy THC – wyjaśnia Finley. Dlatego istotne jest dostosowanie dawki do własnego organizmu. Jeśli chodzi o miejscowo stosowane kremy i maści, ich aplikacja jest bardzo bezpieczna, ponieważ ogólnoustrojowo wchłaniają się w bardzo niewielkim stopniu, więc dawka jest mniej istotna.

Źródła: dr n. med. Michael D. Lewis: www.braincare.center; Constance Finley: www.constancetherapeutics.com; prof. Michael Barnes: www. themedicalcannabisclinics.com; dr n. med. Adam Abodeely: www.reservemdhealth.com

Bibliografia
  • Drugs, 2018; 78: 1791–804
  • J Psychopharmacol,2011; 25: 121–30; Exp ClinPsychopharmacol, 2019; 27:383–401
  • J Psychopharmacol, 2020; 34:189–196
  • J Psychopharmacol, 2005; 19:293–300
  • J Altern Complement Med, 2019;25: 392–7
  • Anesth Analg, 2017; 125:1638–52; Rheumatology(Oxford), 2006; 45: 50–2
  • Eur J Pain, 2016; 20: 936–48;Pain, 2017; 158: 2442–51
  • Bosn J Basic Med Sci, 2019; 19:14–23
  • Front Pharmacol, 2017 ;8: 81 10 Phytother Res, 2013; 27: 633–6
O Czym Lekarze Ci Nie Powiedzą 6/2020
ARTYKUŁ UKAZAŁ SIĘ W:
O Czym Lekarze Ci Nie Powiedzą 6/2020
KUP wydanie ELEKTRONICZNE
ARTYKUŁ UKAZAŁ SIĘ W
O Czym Lekarze Ci Nie Powiedzą 6/2020
O Czym Lekarze Ci Nie Powiedzą
Kup teraz
Wczytaj więcej
Zapisz się i odbierz wybrany magazyn gratis!
Zapisz się i odbierz prezent
Nasze magazyny