Jesteś terapeutą?

Czy wiesz, co jesz? Uważaj na E-dodatki!

Konserwanty na stałe zagościły w składzie większości produktów spożywczych. Etykiety coraz częściej przypominają zestaw młodego chemika. Niestety, nie wszyscy rozumieją, co oznacza tajemniczy E-kod.

13 maj 2015
Artykuł na: 17-22 minuty zagrożenia dieta

Kilka lat temu ukazała się książka mieszkającego w Australii naukowca, homeopaty i pisarza Billa Stathama, która milionom ludzi zwróciła uwagę na złą jakość współczesnego pożywienia i nagminne stosowanie dodatków chemicznych przez producentów żywności i kosmetyków.

Jeszcze kilkanaście lat temu nikt nie zastanawiał się nad szkodliwością pożywieniaalergie zaś należały do rzadkich przypadków w statystykach zachorowań. Niestety, w ciągu tych lat sytuacja zmieniła się diametralnie – znacząco wzrosła liczba osób skarżących się na typowe objawy alergiczne lub słabą odporność immunologiczną, a także chronicznie chorych.

Ponieważ koncerny produkujące żywność nie prowadzą badań określających długoterminowy wpływ tych związków na ludzkie zdrowie, warto zwrócić uwagę na jakość współczesnego pożywienia oraz na problem przetworzonej żywności, której dostępność stała się wizytówką naszych czasów.

W naszym własnym interesie powinniśmy interesować się jakością spożywanego pokarmu, bo jak powiedział niegdyś Hipokrates – Jesteś tym, co jesz.

Co można zrobić, jakiego pożywienia należy się wystrzegać i jak postępować, aby świadomie i skutecznie chronić nasze zdrowie i zdrowie przyszłych pokoleń? Jakie produkty żywnościowe i kosmetyczne możemy stosować i spożywać bez obawy o nasze zdrowie? Te pytania powinien zadać sobie każdy z nas, niezależnie od tego, czy jest chronicznie chory, czy też cieszy się nienagannym zdrowiem.

Bill Statham w swojej wyjątkowej książce E 213 Tabele dodatków i składników chemicznych, czyli co jesz i czym się smarujesz. Poradnik konsumenta opisał, jak po przeprowadzeniu określonych badań wykrył związek między spożywanym pożywieniem a określonymi problemami zdrowotnymi u badanych osób.

Zauważył bowiem, że to nie sam pokarm, lecz dodawane do pożywienia i kosmetyków określone związki chemiczne mogą powodować bądź nasilać problemy zdrowotne, takie jak astma, stany zapalne skóry, pokrzywka, migrena, katar sienny, dolegliwości żołądkowe, problemy behawioralne, nadpobudliwość, trudności w nauce i wiele innych.

Niektóre z tych dodatków okazały się toksyczne dla wątroby, nerek, serca, grasicy czy mózgu – ważnych organów organizmu człowieka – oraz układów: immunologicznego, nerwowego, dokrewnego i hormonalnego. Szczególnie niepokojący jest fakt, że niektóre substancje dopuszczone do stosowania w żywności, środkach higieny osobistej i kosmetykach mogą powodować mutacje genetyczne, uszkodzenia DNA, defekty płodu oraz nowotwory.

Bill Statham zachęcał swoich pacjentów do wyeliminowania szkodliwych związków chemicznych i zmiany diety. U wszystkich pacjentów, którzy zastosowali się do jego wskazówek, nastąpiła poprawa stanu zdrowia. Wielu z nich było zaskoczonych tak szybką reakcją ze strony organizmu i zrozumiało konieczność doboru odpowiedniego pożywienia czy kosmetyków.

Często przyczyny alergii oraz innych chorób chronicznych są nieprawidłowo diagnozowane, ponieważ lekarze nie wiążą przyczyn chorób ze złą jakością pożywienia, a tym bardziej z obecnością w nich wielu dodatków chemicznych.

Lista składników stosowanych w produkcji żywności coraz bardziej się wydłuża, co w wielu z nas wzbudza słuszny niepokój.

Obecnie producenci żywności i kosmetyków mogą korzystać z ponad 10 tys. tego typu środków, z których ponad tysiąc jest szkodliwych. W niektórych krajach zabronione jest stosowanie wielu dodatków do żywności.

Producenci żywności nie są zainteresowani badaniem tych środków pod kątem ich negatywnego wpływu na stan zdrowia ludzi. Produkując żywność, mają przede wszystkim na uwadze szybką sprzedaż oferowanych produktów i wzbudzenie nimi zainteresowania konsumenta. Aby w jak najbardziej korzystny sposób zaprezentować dany produkt i skłonić klienta do jego ponownego kupienia, stosują różne dodatki chemiczne. Należą do nich: wzmacniacze smaku i zapachu, duża grupa barwników nadających żywności określony kolor, zagęszczacze pożywienia oraz nadające pokarmowi słodki smak słodziki.

Dodatek konserwantów, emulgatorów, przeciwutleniaczy i stabilizatorów ma na celu utrzymanie pożywienia w niezmienionej formie oraz wydłużenie terminu przydatności do spożycia. Tak spreparowany produkt żywnościowy przez wiele miesięcy leży na półce sklepowej.

E-konserwanty

Korporacje produkujące żywność stosują nagminnie dodatki do żywności. Najczęściej wzbogacają skład następujących produktów:

• konserwowych, wędzonych i marynowanych przetworów mięsnych

• wędlin, kiełbas, bekonu

• napojów dietetycznych, napojów bezalkoholowych

• niskokalorycznych produktów spożywczych

• kawy rozpuszczalnej

• aromatyzowanych herbat

• kostki bulionowej

• gotowej panierki

• wyrobów cukierniczych, cukierków, ciast, ciast w proszku

• galaretek w proszku

• sosów do mięs i sałatek

• mrożonych ryb

• niskokalorycznych dżemów

• produktów do smarowania pieczywa, serów topionych

• pasty chilli

• lukrowanych wiśni

• przypraw

• koncentratu pomidorowego

• gumy do żucia

• soków owocowych

• marmolady

• margaryny

• chipsów

• lodów

• jogurtów pitnych

• zupek w torebkach, zup błyskawicznych

• ajerkoniaku

• płatków zbożowych, kasz, płatków śniadaniowych

• pieczywa i produktów mącznych, pieczywa tostowego.

Dodatki chemiczne umieszczane są także w składzie różnych kosmetyków oraz wielu farmaceutyków, w tym także leków dla dzieci!

E-kosmetyki

Regularne stosowanie produktów kosmetycznych oraz leków może wpływać negatywnie na stan naszego zdrowia.

Najczęstszymi produktami kosmetycznymi zawierającymi tego typu dodatki chemiczne są:

pasty do mycia zębów

 płyny do płukania jamy ustnej

kremy do oczu, kremy do ciała

 różne kosmetyki pielęgnacyjne

 żele i płyny do kąpieli

 farby do włosów, szampony

 lakiery do malowania paznokci

 dezodoranty

 kredki do oczu

 mydła

 środki ściągające

Oto niektóre z dodatków chemicznych, na które warto zwrócić szczególną uwagę:

Duża litera E ze stojącą za nią cyfrą jest nazywana kodem E, i oznacza, że Federacja Europejskich Producentów Enzymów i Dodatków do Żywności oraz Unia Europejska zezwoliły na stosowanie danej substancji.

Poniżej zaprezentowane dodatki do żywności pochodzą ze wspomnianej wyżej książki Billa Stathama E 213 Tabele dodatków i składników chemicznych, czyli co jesz i czym się smarujesz. Poradnik konsumenta.

Nie wszystkie dodatki do żywności są szkodliwe dla naszego zdrowia. Orientację ułatwiają barwne oznaczenia zamieszczone w książce. Te niebezpieczne, których powinniśmy unikać, oznaczone są na czerwono, kolorem zielonym oznaczone są dodatki bezpieczne i niepowodujące zmian zdrowotnych.

1. E 123, AMARANT

Stosowanie amarantu jest w niektórych krajach zakazane, niestety w Polsce jest on często dodawany do kosmetyków i produktów spożywczych. Należy do środków kancerogennych i teratogennych (powodujących wady płodu) oraz może wywoływać wady wrodzone. Amarant powoduje niebiesko-czerwone zabarwienie produktów. Najczęściej jest on dodawany do ciast w proszku, ciasta biszkoptowego, galaretek w proszku, płatków zbożowych, kasz, napojów bezalkoholowych, przetworów z czarnej porzeczki. Dodawany jest także do szminek, różu i innych kosmetyków w celu uzyskania określonej barwy.

Barwnik ten może spowodować astmę, pokrzywkę, reakcje alergiczne, nadpobudliwość, a także zaburzenia płodności oraz wpływać na pracę nerek i wątroby.

Produktów zawierających E 123 powinny unikać osoby uczulone na aspirynę, alergicy, astmatycy, dzieci, osoby z osłabionym systemem immunologicznym, chronicznie chorzy oraz wszyscy ci, dla których zdrowie jest priorytetem.

2. E 951, ASPARTAM

Aspartam może pochodzić z GMO (organizmy modyfikowane genetycznie). Jest wzmacniaczem smaku i zapachu oraz substancją słodzącą (słodzikiem).

Aspartam jest bardzo często dodawany do wszelkich produktów dietetycznych, niskokalorycznych oraz produktów niezawierających cukru. Występuje w napojach dietetycznych, bezalkoholowych, kawie rozpuszczalnej, gumach do żucia, dżemach i pożywieniu dla osób odchudzających się oraz dla diabetyków.

Ze względu na wiele niebezpiecznych skutków zdrowotnych E 951 uznawany jest za niebezpieczny. Po zjedzeniu produktów go zawierających mogą pojawić się: ból głowy, migrena, niepokój, nadpobudliwość (szczególnie u dzieci), agresja, astma (atak astmy), zawroty głowy, utrata pamięci, irytacja, epilepsja, apopleksja.

Aspartam nie jest zalecany dzieciom i kobietom w ciąży i – oczywiście – powinni go unikać astmatycy, epileptycy, diabetycy oraz osoby cierpiące na migrenę, ponieważ może dojść do spotęgowan ia objawów chorobowych. Wskazane jest, aby produktów go zawierających unikały też osoby o osłabionej odporności immunologicznej, osoby chorujące na choroby autoimmunologiczne i osoby starsze.

Niestety, E 951 dodawany jest także do leków, w tym do leków dla dzieci, aby usunąć niedobry smak medykamentu. Dzieci astmatyczne czy nadpobudliwe nie powinny zażywać leków wzbogacanych aspartamem. Wskazane jest dokładne zaznajomienie się z ulotką leku!

Po ukazaniu się wznowień książki Billa Stathama ukazało się wiele artykułów przekonujących o korzystnym wpływie aspartamu na organizm ludzki. Jako pozytywną podaje się informację, że E 951 został uznany przez ponad 90 krajów na świecie oraz przez różne organizacje nadzorujące (jak FAO i WHO czy Amerykańską Agencję do Spraw Żywności i Leków, FDA) za bezpieczny do szerokiego stosowania przez chorych na cukrzycę, kobiety ciężarne, karmiące oraz przez dzieci.

Ze względu na nagminność dodawania aspartamu do ogromnej ilości przetworów spożywczych, leków i produktów dietetycznych zrezygnowanie z niego bądź wycofanie wielkiej ilości produktów przeznaczonych przede wszystkim dla diabetyków spowodowałoby olbrzymie straty finansowe dla producentów żywności. Argument ten ma na celu jedynie ochronę ich interesów!

3. E 211 BENZOESAN SODU, E 212 BENZOESAN POTASU, E 213 BENZOESAN WAPNIA

Związki te są pow szechnie stosowanymi konserwantami. Największe zastosowanie jako dodatek do żywności, kosmetyków i past do zębów ma benzoesan sodu (E 211).

Zarówno E 211, E 212, jak i E 213 powodują podobne objawy, do których należą: astma, pokrzywka, liczne reakcje alergiczne (np. katar sienny), podrażnienia skóry i błony śluzowej jamy ustnej.

Dodatków tych powinny unikać osoby uczulone na aspirynę i lepiej nie podawać dzieciom produktów konserwowanych tymi związkami.

4. E 621 GLUTAMINIAN MONOSODOWY

Glutaminian monosodowy może pochodzić z roślin genetycznie modyfikowanych. Związek ten jest bardzo często stosowany jako wzmacniacz smaku i zapachu. Dzięki niemu żywność, która dawno utraciła walory smakowe, nadal sprawia wrażenie świeżej i wywołuje apetyt. E 621 dodawany jest do zupek błyskawicznych, aromatów, sosów do wołowiny, wieprzowiny, kurczaka i wędzonek. Dodawany jest także nagminnie do mydeł, kosmetyków, szamponów, odżywek do włosów. Bezpośredni kontakt z takimi produktami może się zakończyć atakiem astmy bądź palpitacjami serca. Spożycie produktów, mających go w składzie, może być powodem skurczu oskrzeli, ataku astmy, bólu brzucha, migreny, poirytowania, upośledzenia wzroku i zawrotów głowy.

Glutaminianu monosodowego powinny unikać dzieci oraz osoby uczulone na aspirynę. Wykazuje także właściwości teratogenne!

5. E 102, TARTRAZYNA

Tartrazyna jest barwnikiem żółto-pomarańczowym. W niektórych krajach używanie jej jest zakazane. Tartrazyna ze względu na swoją intensywną barwę jest dodawana o wyrobów cukierniczych, krakersów serowych, kukurydzy, sosów, galaretek miętowych, napojów bezalkoholowych, groszku konserwowego, marcepanu, dżemów, kasz, zup w proszku, marynat i sosów. Używana jest także w wielu kosmetykach oraz barwnikach do wełny i jedwabiu.

Według oceny Billa Stathama określana jest jako związek niebezpieczny. Tartrazyna może powodować astmę, ataki astmy, liczne reakcje alergiczne (np. katar sienny, wysypkę skórną, swędzenie warg i języka, stany zapalne skóry), trudności z koncentracją, dezorientację, nadpobudliwość, agresywność, depresję czy problemy behawioralne. Tartrazyna jest kancerogenem; powinny jej unikać osoby uczulone na aspirynę, dzieci, astmatycy, alergicy, osoby o obniżonej odporności immunologicznej i chronicznie chorzy.

Takich niekorzystnych dla zdrowia związków jest bardzo wiele – czasami w jednym produkcie spożywczym występuje ich kilka, nierzadko cztery lub więcej. Często produkty takie spożywają małe dzieci, nie dziwi więc, że nagle pojawiają się u nich alergie. Zdarza się, że kilkuletnie dziecko ma zdiagnozowaną astmę, mimo że w najbliższej rodzinie nikt na nią nie choruje.

Do powstawania alergii i osłabienia odporności immunologicznej przyczyniają się przetworzone pokarmy, wzbogacone dodatkami do żywności, i fastfoody. Małe dzieci, których system immunologiczny nie jest w pełni rozwinięty, reagują najszybciej, dlatego od rodziców i osób odpowiedzialnych wymagana jest specjalna ostrożność i rozwaga przy kupowaniu produktów zawierających takie dodatki.

Bądź świadomym konsumentem - czytaj etykiety!

Zaleceniem Billa Stathama jest świadomy dobór zdrowej żywności. Przy wyborze żywności powinniśmy zwracać uwagę na następujące kryteria:

nie spożywać bądź bardzo ograniczyć spożywanie żywności przetworzonej oraz fastfoodów

zaopatrywać się w żywność BIO, która nie zawiera dodatków chemicznych

zaznajamiać się z informacjami dotyczącymi określonego produktu, czytać informacje umieszczone na opakowaniu produktu

zaopatrywać się w produkty surowe, nieprzetworzone (mięso, drób, owoce), i przyrządzać je samemu, dodając naturalne zioła i przyprawy

zrezygnować z produktów konserwowych, wędzonych, marynowanych, oraz z produktów sprzedawanych w słoikach czy puszkach 

 unikać kupowania produktów o przedłużonym terminie przydatności do spożycia (zdarzają się kilkuletnie)

zaopatrywać się tylko w takich ciastkarniach czy lodziarniach, które same produkują swoje wyroby, używają tylko sprawdzonych receptur i nie dodają do swoich wyrobów szkodliwych substancji chemicznych

nie pić napojów puszkowych, wzbogacanych konserwantami, barwnikami, słodzikami i ulepszaczami smaku i zapachu

zaopatrywać się w świeże warzywa i owoce, pochodzące z rejonu, w którym mieszkamy, z ogródków działkowych bądź sklepów oferujących BIO-produkty.

Świadomy, a nie przypadkowy wybór żywności wcale nie jest trudny. Możliwości kupienia dobrej i zdrowej żywności jest coraz więcej, i bardzo dużo zależy od naszej własnej determinacji oraz wyboru stylu życia.

W ostatnich latach obserwuje się nowy trend determinujący nowoczesny styl życia, który polega na zmianie podejścia do niego również w aspekcie zdrowej żywności i jej wpływu na zdrowie. Coraz więcej osób zauważa bezpośredni związek miedzy dietą a zdrowiem, coraz więcej ludzi dobiera żywność nie przypadkowo, lecz świadomie, na zasadzie – wiem, co jem. Do takiej zmiany postawy i nastawienia przyczynił się także Bill Statham swoją książką skierowaną do każdego konsumenta żywności.

Beata Peszko

Beata Peszko

Absolwentka Wydziału Farmacji Akademii Medycznej w Gdańsku. Od lat zajmuje się niekonwencjonalnymi metodami leczenia, które sama z powodzeniem stosuje. Niebawem ukaże się jej kolejna książka pt. „Stop alergiom”.

Wczytaj więcej
Polub
Dołącz do nas na Facebooku:
Dołącz do naszego Newslettera i odbierz prezent:
Budujemy Dom
Nasze magazyny