Jesteś terapeutą?

Naturalne afrodyzjaki: 6 roślin

Które zioła i przyprawy pozwolą nam na nowo cieszyć się seksem?

02 lipiec 2019 Artykuł na: 6-9 minut
sex libido medycyna naturalna zioła zdrowa żywność
Zdrowe zakupy

Aloes, gałkę muszkatołową i nasiona szczypiorku łączy jedno - są silnymi, naturalnymi afrodyzjakami, które nie tylko pobudzają erotycznie, ale i wydłużają trwanie aktu miłosnego. Dlatego warto zadbać, by były obecne w potrawach zaplanowanych na romantyczną kolację.

- Podczas moich badań etnobiologicznych wśród imigrantów z Paragwaju, zamieszkujących argentyńską prowincję Misiones, najczęściej wymienianym zwierzęcym afrodyzjakiem było prącie ostronosa rudego (coatí, Nasua nasua) - opowiada dr Monika Kujawska z Instytutu Etnologii i Antropologii Kulturowej Uniwersytetu Łódzkiego. - Prawdopodobnie użycie tego środka jest odzwierciedleniem tzw. doktryny sygnatur. To bardzo stara koncepcja, wedle której uważano, że Bóg, stwarzając świat, zostawił ludziom znaki - zapisał w niektórych zwierzętach i roślinach ich funkcje. Zatem rośliny o liściach przypominających wątrobę miały być dobre do leczenia dolegliwości wątrobowych, zaś te wydzielające czerwony sok stanowiły skuteczny środek na zatamowanie krwotoku. W tym kontekście prącie ostronosa mogło zostać wybrane jako afrodyzjak ze względu na np. imponującą potencję i zdolność rozrodczą tych ssaków.

Choć prace etnograficzne i antropologiczne rzadko zawierają informacje dotyczące środków używanych do regulowania płodności oraz zwiększenia potencji seksualnej, lokalne społeczności od wieków stosują w tym celu roślinne surowce. Oto afrodyzjaki, które odnaleźliśmy w różnych regionach świata.

Tajski żeń-szeń (Kaempferia parviflora)

W Tajlandii z pokolenia na pokolenie przekazywano informacje o niesamowitej sile oddziaływania tajskiego żeń-szenia na sferę seksualną człowieka. Zioło i jednocześnie pikantna przyprawa miało być silnym afrodyzjakiem oraz poprawiać naturę, powiększając prącie. Naukowy świat podchodził sceptycznie do tych rewelacji. Rozpoczęto badania. W jednym z nich przygotowano 3 ekstrakty: wodny, na spirytusie i heksanie o różnych stężeniach, zaangażowano mnóstwo sprzętu, m.in. do pomiarów przepływu krwi w jądrach i liczenia plemników, a na końcu włączono kamery, by obserwować zachowania seksualne szczurów. Uzyskane wyniki rozczarowały, ponieważ żaden roztwór nie powiększył masy genitaliów i nie wypływał na płodność zwierząt. Wydawało się, że mit padł. Jednak przy ekstrakcie alkoholowym odnotowano szybciej przepływającą krew w jądrach bez podniesienia ciśnienia i w tym kierunku poszły następne eksperymenty zakończone konkluzją, iż ekstrakt alkoholowy wykazuje aktywność afrodyzjaku1.

Wykonano także doświadczenia z udziałem ludzi, w których ochotnicy przyjmowali codziennie przez 8 tygodni 2 dawki suszonej przyprawy: 25 lub 90 mg. Wyniki były absolutnym zaskoczeniem. Po tej drugiej mężczyźni szybciej reagowali na bodźce erotyczne, stosunek trwał dłużej i rzeczywiście powiększyły się nieco wymiary prącia, zarówno w stanie spoczynku, jak i w erekcji2.

Szczypiorek czosnkowy (Allium tuberosum)

Chińczycy, najliczniejszy naród na Ziemi, słyną ze swego zamiłowania do afrodyzjaków, wśród których znaczącą pozycję zajmuje szczypiorek czosnkowy. Do przyprawiania miłości Chinki stosują nie smaczne, zielone, płaskie liście, a nasiona. Czy słusznie?

Tego ciekawi byli także badacze, którzy przeprowadzili eksperyment na szczurach. Części zwierząt podawano ekstrakt z nasion w różnych stężeniach raz dziennie przez 45 dni, natomiast grupie kontrolnej viagrę. Sprawdzano m.in. różne parametry aktów płciowych, ilość i żywotność plemników, poziomy enzymów oraz hormonów. Wynik potwierdził obserwacje medycyny ludowej. Nasiona szczypiorku czosnkowego pobudzały erotycznie i poprawiały długość stosunku, opóźniały wytrysk, znakomicie podnosiły żywotność plemników. Naukowcy stwierdzili że podwyższały także stężenie testosteronu3.

Aloes barbadoski (Aloe barbadensis)

W Afryce od tysiącleci lepszą jakość pożycia seksualnego zapewniają korzenie aloesu barbadoskiego, a liczne badania naukowe uwiarygodniły ten tradycyjny ziołowy preparat. W jednym z nich, przeprowadzonym na szczurach, użyto nalewek na etanolu o różnej zawartości zioła i okazało się, iż więcej nie znaczy lepiej, bowiem właściwości afrodyzjaku wykazywał ekstrakt ze 100 mg surowca, natomiast pozostałe (200 i 400 mg) - już nie. Monitorowano również w jądrach i surowicy poziomy testosteronu oraz cholesterolu, bowiem wzrost tego ostatniego przekłada się na zwiększoną produkcję męskiego hormonu. Po zażyciu ekstraktu wzrastało stężenie obu związków, co skutkowało większą aktywnością seksualną. Ponadto zwierzęta, jak zaobserwowali uczeni, wykazywały większe zainteresowanie płcią przeciwną, zyskały wigor, stosunek trwał dłużej, wytrysk był opóźniony. Zupełnie inny efekt dają liście aloesu i ich wodne wyciągi, ponieważ naukowo dowiedziono, iż u szczurów obniżają liczbę i żywotność plemników, wpływają także niekorzystnie na masę jąder4.

Szparagi

Korzenie tego pysznego warzywa są afrodyzjakiem i nie jest to zaskoczeniem. Ich oddziaływanie prawdopodobnie wiąże się ze zwiększoną produkcją testosteronu, ponieważ w eksperymentach obserwowano m.in. wzrost masy ciała oraz narządów rozrodczych u doświadczalnych zwierząt.

Po zażywaniu wodnych ekstraktów samce szczurów szybciej oceniały i odpowiadały na atrakcyjność seksualną partnerek. Poprawiły się również badane parametry aktów płciowych, m.in. zwiększyła się ich częstość i dłużej trwały. A to tylko część zalet szparagów. Warto wiedzieć, że wzmacniają one organizm, zwiększają odporność na stres i działają antydepresyjnie, mają również właściwości przeciwzapalne, chronią przed amnezją, są silnymi przeciwutleniaczami, tak więc powodów, dla których warto zapraszać te warzywa na romantyczne kolacje przy świecach, jest wiele5.

Gałka muszkatołowa

Arabowie nie biegną po afrodyzjaki do apteki, lecz do kuchni. Tam znajdują np. gałkę muszkatołową, cudowanie smakującą w kremie czekoladowym, tortach i pasztetach, a jednocześnie od tysiącleci stosowaną do wzbudzania pożądania. Czy rzeczywiście ma ona taką moc, a może to tylko efekt psychologiczny?

Po doświadczeniach indyjskich naukowców nie ma wątpliwości, iż przyprawa ta zwiększa pożądanie oraz wydłuża akt miłosny zarówno u szczurów, jak i u ludzi. Prawdopodobnie działa poprzez pobudzanie nerwów. Jak zwykle ważne są dawka, częstość konsumpcji oraz sposób przygotowania preparatu. Badacze sporządzili specjalną 50% nalewkę, którą zwierzęta przyjmowały raz dziennie przez tydzień.

Ten sam zespół porównał skuteczność gałki z goździkami, które medycyna tradycyjna także traktuje jak stymulator seksualny. W eksperymencie zwierzęta otrzymywały codziennie przez tydzień szczyptę goździków i efekty były podobne do nalewki z gałki, choć nie tak satysfakcjonujące, jak przy viagrze, z którą uczeni porównywali obydwie przyprawy.

Dr. Haralda Gaiera na stanowisku naszego Medycznego Detektywa zastąpiła Anna Toott. Z zawodu biolog, z zamiłowania ogrodniczka, która „w smakowitym ogrodzie” uprawia ponad 200 gatunków i odmian warzyw, owoców i ziół, a ich właściwości lecznicze nie mają przed nią tajemnic. Swoją wiedzą dzieli się na blogu mojewarzywaiowoce.blogspot.com

Bibliografia

  1. Reproduction. 2008 Oct;136(4):515-22.
  2. OnLine Journal of Biological Sciences DOI : 10.3844/ojbsci.2012.149.155
  3. BMC Complement Altern Med. 2017 Dec 1;17(1):510
  4. BMC Complement Altern Med. 2017; 17: 360
  5. Arch Sex Behav. 2009 Dec;38(6):1009-15
  6. BMC Complement Altern Med. 2005 Jul 20;5:16
Cat icon
Znajdź terapeutę i uzyskaj pomoc
Zgodnie ze swoimi potrzebami medycyny holistycznej
Close icon
Nasze magazyny