Jesteś terapeutą?

Jak pomóc niemowlęciu z zaburzeniami regulacji? Terapia osteopatyczna

Samoregulacja to zdolność organizmu do adekwatnego reagowania na otoczenie i wracania do stanu równowagi w momencie braku zagrożenia. Niemowlęta z zaburzeniami samoregulacji bywają przerażone nawet z powodu... odczuwania własnej perystaltyki! Autorka wyjaśnia, dlaczego tak się dzieje oraz jak za pomocą osteopatii i ćwiczeń pomóc takiemu dziecku i całej, cierpiącej wraz z nim rodzinie.

Artykuł na: 29-37 minut dziecko
Zdrowe zakupy

Kiedy po raz pierwszy opublikowałam artykuł na temat zaburzeń regulacyjnych u niemowląt w czasopiśmie osteopatycznym na początku 2017 roku2, termin ten był wciąż mało znany i używany głównie w psychologii przez specjalistów, do których trafiali zrozpaczeni rodzice z niedającymi się w żaden sposób ukoić dziećmi.

Uświadomienie sobie w ostatnich latach, że brak samoregulacji może doprowadzić noworodka i całą jego rodzinę do granic wytrzymałości, umożliwiło poszukiwanie drogi do poprawy samoregulacji względem doświadczeń dopływających do dziecka ze świata wewnętrznego i zewnętrznego oraz pomogło wielu rodzinom doznać ulgi, gdy znaleźli się w takiej sytuacji.

Mając do czynienia z mniejszą liczbą bardziej wyraźnych i konkretnych bodźców, dziecko uczy się z czasem budować własne filtry, a otoczenie przestaje być dla niego tak bardzo przerażające. W swojej praktyce miałam okazję skonfrontować się z bardzo różnymi przejawami omawianego zaburzenia oraz poznać niektóre jednostki diagnozy różnicowej.

Ponadto pogłębienie zrozumienia funkcjonowania autonomicznego układu nerwowego – dzięki badaniom Stephena W. Porgesa nad gałęzią brzuszną nerwu błędnego – pozwala na logiczne wyjaśnienie zjawisk obserwowanych w przypadku zaburzeń regulacyjnych3.

Także Rosenberg, głównie za pomocą opracowanych przez siebie technik wywodzących się w przeważającej mierze z terapii czaszkowo-krzyżowej, pomógł mi w odnalezieniu ćwiczeń, za pomocą których rodzice w warunkach domowych mogą wspierać normalizację autonomicznego układu nerwowego dziecka4.

Jakie wyróżniamy typy temperamentów wśród niemowląt?

Mówiąc o istotnych aspektach diagnostyki różnicowej, chciałabym wspomnieć o jednym z trzech typów temperamentów u niemowląt (archetypów), opisanych przez Tamaracka. Jest to tak zwany typ strażnika (czujny)5.

Specjaliści z zakresu psychologii różnic indywidualnych dostrzegają niezależne od płci występowanie u dzieci trzech typów temperamentów, które właściwie nie zmieniły się na przestrzeni wieków1.

Rodzaje temperamentów u niemowląt:

  • Dobrze ugruntowany, dbający o siebie i o innych "żywiciel" (ok. 40%)
  • Tworzący silne więzi, dynamicznie działający w grupie "komunikator" (ok. 40%)
  • Trudny dla otoczenia, wysoce reaktywny, jednakże charakteryzujący się wysoką zdolnością przetrwania "strażnik" (ok. 20%)

W mojej praktyce zawsze zdarzały się dzieci z rozpoznaniem "zaburzeń regulacji", u których ocena fizyczna nie odpowiadała domniemanemu zaburzeniu.

Wielokrotnie trafiały do mnie także dzieci, u których pewne objawy zostały złagodzone lub ustępowały całkowicie po mojej terapii, jednak ogólne napięcie i skumulowany niepokój nadal się utrzymywały. Te dzieci miały prawdopodobnie temperament określony tutaj roboczym terminem "strażnik".

Należy również zauważyć, że diagnoza: "zaburzenia ze spektrum autyzmu" może zostać włączona do szerszej kategorii zaburzeń regulacyjnych, jeżeli – jak zakładają Porges i Rosenberg – autyzm jest związany również z brakiem równowagi różnych części autonomicznego układu nerwowego3.

Teoria poliwagalna a zaburzenia regulacji u niemowląt

W kontekście zaburzeń regulacji u niemowląt istotne są następujące zagadnienia teorii poliwagalnej według Porgesa3:

  • W rzeczywistości nie dwa, lecz trzy systemy nerwowe kontrolują nasz układ wegetatywny. Decydują one nie tylko o stanie fizycznym, ale przede wszystkim o psychice i zachowaniu.
  • Gałąź brzuszna nerwu błędnego jest zmielinizowana, co oznacza, że bodźce są szybko przenoszone. Umożliwia ona uzyskiwanie pożądanych stanów odprężenia i budowania więzi społecznych (zaangażowania społecznego). Funkcja układu autonomicznego związana z gałęzią brzuszną nerwu błędnego i wymienionymi aspektami realizowana jest głównie w obszarze nerwów czaszkowych i narządów nadprzeponowych.
  • Współczulny układ nerwowy, z którym związane są zwoje pnia współczulnego, dzięki swej aktywności pozwala na podejmowanie wycieńczającego wysiłku (mobilizację sił), walkę i ucieczkę.
  • Gałąź grzbietowa nerwu błędnego jest niezmielinizowana, co powoduje powolne przewodzenie bodźców. Gałąź ta dociera głównie do narządów podprzeponowych, a jej nadmierna aktywacja wiąże się z zastyganiem ("paraliżem"), dysocjacją i zachowaniami depresyjnymi.
  • Układ nerwowy jest zorganizowany hierarchicznie.

Optymalna sytuacja występuje wtedy, gdy zapewniony jest właściwy poziom aktywności gałęzi brzusznej nerwu błędnego. Wówczas wyhamowana zostaje nadmierna czynność układu współczulnego, trzymająca organizm w stanie ciągłego pobudzenia, oraz gałąź grzbietowa nerwu błędnego – przyczyniająca się do uruchomienia pierwotnych, biernych, defensywnych, ograniczających funkcje życiowe i zachowania mechanizmów przetrwania.

Jeśli dziecko z zaburzeniami regulacji nie nauczy się obchodzenia się z bodźcami, prawdopodobieństwo rozwoju ADHD staje się bardziej niż realne.

Gałąź brzuszna ma znaczenie balansujące – zapewnia harmonijną interakcję wszystkich trzech fizjologicznych elementów autonomicznego układu nerwowego w sposób dostosowany od sytuacji życiowej.

Jeżeli gałąź brzuszna nerwu błędnego ulegnie uszkodzeniu w wyniku urazu, w kolejnym kroku dominację przejmuje współczulny układ nerwowy, co przejawia się pobudzeniem ruchowym, nadmierną czujnością, nadpobudliwym układem odpornościowym i podnieceniem emocjonalnym.

Jeżeli i ta część układu nerwowego zostanie uszkodzona albo tak silny był doznany uraz/trauma bądź też wyobrażenie świata zewnętrznego jako zagrażającego życiu jest wszechogarniające do tego stopnia, że panuje przekonanie, iż ucieczka i walka na nic się nie zdadzą – organizm ratuje się, aktywując wyłącznie gałąź grzbietową nerwu błędnego, której zadaniem jest odcięcie od przerażającej rzeczywistości.

Dochodzi wówczas do wyłączenia wszystkiego, co nie jest absolutnie konieczne do przeżycia tkanek minimalnym kosztem. Prostą obserwacją wskazującą na przewagę gałęzi grzbietowej nerwu błędnego na poziomie fizycznym mogą być przykładowo problemy trawienne lub otyłość. Zadaniem terapeuty jest zastosowanie różnych technik w celu przeniesienia środka ciężkości na korzyść gałęzi brzusznej nerwu błędnego.

Jak pomóc dziecku z zaburzeniami regulacji? - opisy przypadków

Przypadek pierwszy - problemy z karmieniem piersią i brak przyrostu masy ciała

7-dniowa dziewczynka urodziła się z pozycji pośladkowej w 39. tygodniu ciąży, po cięciu cesarskim. Do mojego gabinetu trafia z powodu poważnych problemów z karmieniem piersią i zaburzeń rozwojowych (brak przyrostu masy ciała).

Badanie wykazało przewagę części współczulnej autonomicznego układu nerwowego. Stan ten można było stwierdzić na podstawie zimnych, spoconych rąk i stóp, nadaktywności ruchowej, nadmiernie żywego odruchu Moro, zaburzeń snu oraz osłabionej aktywności trawiennej.

Dziecko nie otwierało w wystarczającym stopniu ust, nie było w stanie odpowiednio objąć i ścisnąć brodawki, piło tylko kilka łyków pokarmu i zasypiało. Rodzice dokarmiali dziewczynkę i początkowo byli zadowoleni ze spokoju dziecka, dopóki położna nie zauważyła, że nie rozwija się ono odpowiednio do swojego wieku.

Ocena stanu 7-dniowej dziewczynki z problemami z karmieniem piersią

  • Ocena osteopatyczna wskazała na znacznie ograniczoną witalność.
  • PRM (pierwotny mechanizm oddechowy) był charakterystyczny dla stanu szoku.
  • Stawy głowy były skompresowane, dziecko utrzymywało głowę w wyproście, mięśnie szyi i karku były mocno napięte, kręgosłup piersiowy znajdował się w zgięciu, żebra były unieruchomione w pozycji wydechowej, przepona również miała położenie wydechowe, stwierdzono zastój żylny i limfatyczny narządów jamy brzusznej.
  • Metabolizm dziewczynki był spowolniony, napięcie można było określić jako obniżone, a być może nawet wiotkie.
  • Dziecko oddychało powierzchownie i bardzo szybko (pobudzenie współczulnego układu nerwowego) albo oddech prawie nie był zauważalny.
  • Charakterystyczne były natężone odgłosy oddechowe (świsty, szmery, rzężenie).
  • Miednica (kość krzyżowa i kości biodrowe) była skompresowana, stawy biodrowe zgięte, mięśnie lędźwiowe napięte, podobnie jak dno miednicy.
  • Dziecko rzadko się wypróżniało.

Terapia wspomagająca zdolności samoregulacyjne i jej rezultaty

Mój pierwszy zabieg uwzględniał informacje uzyskane podczas wywiadu, obserwacji i badania dziecka. Skupiłam się głównie na uwolnieniu podstawy czaszki i stawów głowy (nerwy czaszkowe IX, X, XI, XII), rozluźnieniu kompresji wewnątrzkostnych w obszarze potylicy (jądra nerwów czaszkowych i same nerwy czaszkowe V, VII, X).

Rozluźnienie okolicy jądra nerwu błędnego

Dziecko leży na boku. Terapeuta kładzie jedną rękę na brzuchu (środek dłoni na splocie słonecznym, palce ułożone w kierunku przepony i klatki piersiowej), natomiast drugą ręką obejmuje obszar stawów szczytowopotylicznych i szczytowo-obrotnikowych oraz tył głowy. Terapeuta równoważy obydwa obszary, aż do uzyskania rozluźnienia. Uwaga kierowana jest kolejno: na najbardziej napięty obszar i na jądro nerwu błędnego, na przemian. (Źródło: Friederike Kaiser)

Rozluźnienie okolicy jądra nerwu błędnego u 7-dniowej dziewczynki

Pracowałam terapeutycznie z oponami czaszkowymi, zwłaszcza namiotem móżdżku i sierpem mózgu. Zrównoważyłam przeponę, stawy żebrowo-kręgowe w odniesieniu do pnia współczulnego, a także dno miednicy i kość krzyżową.

Pracowałam z napięciami wewnątrzkostnymi, aby poprawić stan układu czaszkowo-krzyżowego. W zależności od opracowywanego regionu, zdecydowałam się na wykonanie techniki BLT (Balanced Ligamentous Tension), BMT (Balanced Membrane Tension) lub delikatnych, bezpośrednich technik mobilizacyjnych. W okolicy stawów żebrowo-kręgowych zastosowałam technikę inhibicji wg Littlejohna (silny, długotrwały ucisk).

Technika inhibicji według Littlejohna

Koniuszki palców obu rąk należy umieścić po prawej i lewej stronie kręgosłupa, w okolicy stawów żebrowych. Masa ciała dziecka powoduje wypychanie głowy żebra w kierunku brzusznym, dzięki czemu terapeuta oddziałuje na okolicę pnia współczulnego. Siła techniki musi być dostosowana do samopoczucia dziecka. Jeśli technika wykonywana jest poprawnie, dziecko wycisza się i bardzo często zasypia. (Źródło: Friederike Kaiser)

Technika inhibicji według Littlejohna.

Pięć dni później dziewczynka była w stanie prawidłowo otworzyć usta. Od tego momentu pije wystarczająco dużo z piersi. Rodzice za radą położnej nadal dokarmiają dziecko mieszankami, aby nadrobić zaległości.

Zwłaszcza stawy głowy i opony czaszki nadal wymagały pewnej uwagi terapeutycznej. W następnej kolejności skoncentrowałam się w większym stopniu na zastoju w obszarze jamy brzusznej (techniki pępowinowe, drenaż wszystkich miejsc zastoju żylnego i limfatycznego itp.).

Dziecko stało się znacznie bardziej czujne i nie śpi podczas całej sesji terapeutycznej, jak miało to miejsce za pierwszym razem. Dziewczynka zaczęła nawiązywać kontakt wzrokowy, co zinterpretowałam jako ograniczenie nadmiernej aktywności gałęzi grzbietowej nerwu błędnego i bardziej prawidłowe funkcjonowanie gałęzi brzusznej.

Rodzice zgłosili się ponownie trzy tygodnie później, ponieważ niemowlę często znajdowało się w pozycji wyprostnej, zwłaszcza podczas karmienia piersią. Dziecko sprawiało wrażenie, jakby miało kolki. Pojawiły się ulewania pokarmu, a sen był krótki i niespokojny.

Dziecko, aby się uspokoić (dokonać autoregulacji), stale domaga się piersi (Cluster-Feeding). Dziewczynka dostrzegła, że karmienie piersią zmniejsza poziom stresu zarówno u niej, jak i u rodziców.

Jednak nadmiernie pobudzona część współczulna układu autonomicznego uniemożliwiała właściwe trawienie. Pojawiły się bóle brzucha, refluks żołądkowo-przełykowy (górna 1/3 część przełyku ze względu na nadaktywność gałęzi grzbietowej nerwu błędnego ulega skurczeniu i skróceniu, co prowadzi do dysfunkcji wpustu). W efekcie pojawiły się gazy i konieczność ich uwalniania, co podrażniało ponownie układ współczulny, powodując powstanie błędnego koła uniemożliwiającego normalizację stanu dziewczynki.

Postanowiłam więc skupić się na zastojach w obrębie jamy brzusznej. Wykonywałam mobilizację żołądka w kierunku doogonowym, inhibicję pnia współczulnego, uwolniłam kompresję w okolicy potylicznej i tym samym uzyskałam większą aktywność gałęzi brzusznej nerwu błędnego, która ze względu na hierarchię harmonizuje zarówno współczulny układ nerwowy, jak i gałąź grzbietową nerwu błędnego.

Rodzice zostali poproszeni o wspomaganie umiejętności autoregulacyjnych dziecka w inny sposób niż karmienie piersią.

Wspomaganie umiejętności autoregulacyjnych u 7-dniowego dziecka:
  • ssanie smoczka lub palca,
  • mocne głaskanie między brwiami,
  • masaż brzucha i pleców,
  • mówienie do dziecka,
  • utrzymywanie kontaktu wzrokowego oraz fizycznego,
  • śpiewanie i czytanie,
  • zwłaszcza zapewnienie ciszy i ograniczenie nadmiernego bodźcowania.

Wielu rodziców, kierując się poradnikami, nosi dzieci przy sobie i stosuje ciągły hałas o umiarkowanym natężeniu (np. pozostawiając włączoną suszarkę do włosów lub odkurzacz). Ale to tylko rozwiązanie doraźne, powodujące utrzymywanie się aktywności układu współczulnego na wysokim poziomie.

Jak wpływać na neurocepcję i interocepcję u niemowlęcia z zaburzeniami regulacji?

Zarówno Porges3, jak i Rosenberg4 zgadzają się, że neurocepcja, będąca nieświadomą percepcją sensoryczną bodźców docierających ze środowiska za pośrednictwem obwodów nerwowych, jest w głównej mierze odpowiedzialna za to, która z trzech części autonomicznego układu nerwowego będzie aktywna.

W przypadku pojawienia się poczucia bezpośredniego zagrożenia (rzeczywistego lub wyobrażonego) gałąź brzuszna nerwu błędnego (odpowiedzialna za komunikację i działania grupowe) zostaje zahamowana przez zwiększoną aktywność układu współczulnego (realizującego program walki lub ucieczki jako wyjścia z trudnej sytuacji) lub przez przewagę aktywności gałęzi grzbietowej nerwu błędnego (powodującą zamieranie i dysocjację).

Bez względu na przyczynę błędnej neurocepcji (wyimaginowane niebezpieczeństwo, wyzwalacz związany z doświadczoną niegdyś przemocą, lęk, głód, a nawet doświadczenie straty) układ nerwowy nie różnicuje podejmowanych działań.

Jeśli wspomnianym wyzwalaczom towarzyszy ujemna interocepcja (odczuwanie stanu płynące z wnętrza ciała), to łatwo sobie wyobrazić, dlaczego na nieszkodliwą, fizjologiczną pracę jelit (np. odczuwanie perystaltyki) dziecko może odpowiadać dramatycznym płaczem, jakby było torturowane. Po takim wybuchu emocjonalnym ukojenie się i zaśnięcie nie jest możliwe.

Podczas gdy we wczesnym dzieciństwie rodzice mogą wspierać pracę osteopaty jedynie poprzez zapewnienie bezpieczeństwa, pielęgnację i kontakt fizyczny, w 3.–4. miesiącu życia dziecka mogą zaangażować się w większym stopniu.

Gdy niemowlę przebywa na brzuchu lub w podporze (pozycji czworaczej), można wspierać aktywność gałęzi brzusznej nerwu błędnego poprzez nerw dodatkowy, unerwiający mięsień czworoboczny (m. trapezius), dźwigacz łopatki (m. levator scapulae) i mięsień mostkowo-obojczykowo-sutkowy (m. sternocleidomastoideus). W tym celu pomocne jest inicjowanie ruchów oczu i głowy.

Techniki te są też skuteczne przy jednostronnej aktywności gałęzi brzusznej. Jest to szczególnie istotne w przypadku asymetrycznego napięcia mięśnia mostkowo-obojczykowo-sutkowego, np. przy występowaniu kręczu szyi lub plagiocefalii pochodzenia mięśniowego4.

Jak wspierać ruch oczu i głowy u dziecka?

Dziecko znajduje się w pozycji na brzuchu. Łokcie utrzymane są pod barkami, mostek można unieść w kierunku wyprostu. Osoba pomagająca (np. opiekun) porusza interesującym przedmiotem z prawej strony na lewą i motywuje dziecko do podążania głową w obie strony w możliwie jak największym zakresie. Starsze dzieci mogą ćwiczyć w pozycji czworaczej. (Źródło: Friederike Kaiser)

Inicjowanie ruchów oczu i głowy u 7-dniowego dziecka

Przypadek 2 - wrażliwy na hałas czteroletni chłopiec z podejrzeniem autyzmu

U starszych dzieci sytuacja wygląda nieco inaczej, co unaoczni kolejny przypadek. Jeden z moich pacjentów, mający obecnie 4 lata, jako niemowlę dużo płakał, źle sypiał i był stresującym, trudnym, wymagającym dzieckiem.

W chwili obecnej jest uciążliwym przedszkolakiem, który regularnie szaleje, jeżeli nie zostaną mu postawione kategoryczne ograniczenia. Jest bardzo wrażliwy na hałas. W nocy śpi jak kamień. W poradni psychologiczno-pedagogicznej trwa procedura diagnostyczna mająca na celu orzeczenie, czy dziecko spełnia kryteria zaburzeń ze spektrum autyzmu.

Łatwo jest zauważyć niski poziom empatii u chłopca – rzadko odpowiada na próby nawiązania kontaktu, a przebywając w gabinecie, szaleje po pokoju i nie daje się dotknąć. Podczas wizyty terapeutycznej ojciec wykazuje bardzo dużo cierpliwości i zwabia syna na kolana książeczką z obrazkami.

Mogę dotykać dziecko tylko przez około 5 minut. Ten krótki czas musi wystarczyć na uwolnienie obszaru potyliczno-szczytowo-obrotnikowego i kompresji w okolicy kości potylicznej. Staram się również usunąć napięcie w klatce piersiowej, aby oddziaływać w ten sposób na pień współczulny.

Po tej części terapii dziecko przez chwilę nawiązuje ze mną kontakt wzrokowy, przytula mnie, po czym znów biega po pokoju i nalega, żeby wrócić do domu. Porges3 interpretuje tego rodzaju wyraźną nadaktywność układu współczulnego jako próbę zapobiegania odcięciu ("shut down") przez gałąź grzbietową nerwu błędnego.

Być może tak jest, ale bardziej przemawia do mnie w tym przypadku wykładnia Rosenberga4, zgodnie z którą przyczyną może być wyraźny brak ruchomości w okolicy stawów żebrowo-kręgosłupowych, a tym samym zbyt słaby "masaż" (zbyt słabe bodźcowanie) okolicy pnia współczulnego.

W normalnej sytuacji podczas każdego wdechu współczulny układ nerwowy ulega niewielkiej aktywacji, a podczas wydechu ponownie się uspokaja. Jeżeli mamy wystarczająco doświadczone palce, rytm ten możemy wyczuć podczas badania pulsu.

Także urządzenia do pomiaru zmienności rytmu serca dokładnie mierzą omawiane zjawisko na podstawie niewielkich zmian ciśnienia krwi i pulsu. W omawianej sytuacji staram się zaadaptować ćwiczenia stosowane u niemowląt do zachowania starszego dziecka.

Kreuję różne formy zabawy terapeutycznej pozwalające na mobilizację kręgosłupa szyjnego i klatki piersiowej. Prowadzę regularne leczenie chłopca, dzięki czemu daje się on coraz dłużej dotykać. Powoli zmienia się jego sposób reagowania. Cały czas jest nadwrażliwy, jednak sposób reagowania jest zdecydowanie bardziej zintegrowany.

Przypadek 3 - problemy ze snem i podejrzenie nadpobudliwości

Rodzice przyprowadzili do mnie 5-letnią dziewczynkę z powodu problemów ze snem i podejrzeniem nadpobudliwości. Dziecko potrafi się dobrze kontaktować, wydaje się zainteresowane nowym otoczeniem.

Kiedy podaje się jej różne propozycje aktywności, dziewczynka na krótko angażuje się w nie, wykazuje krótkotrwały zapał, ocenia je, a następnie porzuca. Dziewczynka kładzie się nawet na chwilę na stole terapeutycznym, kiedy jej mama czyta książkę, ale po 10 minutach traci zainteresowanie.

Sama wychodzi z gabinetu, podczas gdy mama omawia ze mną wyniki i kolejne kroki terapeutyczne. Właściwie nie znalazłam żadnych znaczących ograniczeń na poziomie fizycznym, a zachowanie dziecka też nie wydaje się niepokojące, o ile proponowane aktywności wydają się mu atrakcyjne.

Temperament "strażnika" - cechy charakterytyczne

Według badań psychologów różnic indywidualnych odsetek trudnych, wysoce reaktywnych dzieci nie zmienił się na przestrzeni wieków – zawsze wynosi ok. 20% (± 3%)1. Tamarack5 stwierdza, że tego rodzaju temperament pełni istotną funkcję w grupie, stąd proponowana nazwa "czujnego strażnika".

Dzieci takie mają lekki sen, są bardzo ruchliwe i pobudliwe, muszą wszystko wybadać i nigdy nie czują się pewne w otoczeniu, w którym się znajdują. Takie zachowania służą poprawie bezpieczeństwa w grupie, a w efekcie pozwalają społeczności się rozwijać.

Przynajmniej taka jest teoria. W praktyce oznacza to, że u tych dzieci, jak u moich pacjentów, występuje tendencja do większej aktywności układu współczulnego, która nie jest hamowana przez gałąź brzuszną nerwu błędnego. U tych dzieci jest to "ustawienie domyślne", że tak powiem, określone przy urodzeniu.

Nie wiemy jeszcze, czy jest to spowodowane czynnikami genetycznymi, ukształtowane przez epigenetykę, czy po prostu występuje losowo. Ustandaryzowany system edukacji i nasze wyobrażenia, jak powinny się zachowywać "normalne" dzieci, stanowią świat zewnętrzny, do którego muszą się zaadaptować dzieci o temperamencie "czujnego strażnika".

Problem polega na tym, że dostosowanie się w niewielkim stopniu ma podłoże wolicjonarne. W rzeczywistości dziecko zmaga się z neurocepcją i pełnym konfliktów postrzeganiem rzeczywistości.

Jednak istnieją sposoby, dzięki którym rodzice mogą pomagać dzieciom w radzeniu sobie z własną neurocepcją. Powinni zachęcać dzieci do poszukiwań i obserwacji – poprzez odpowiednie aktywności, zapewnienie bezpieczeństwa i warunków eksploracji wiążących się ze zdobywaniem pozytywnych doświadczeń. Fizjoterapeuci i osteopaci pediatryczni mogą służyć poradą i prowadzić terapię integrującą i wspierającą procesy regulacyjne.

Pomoc dzieciom z zaburzeniami regulacji - co powinniśmy wiedzieć?

Postępowanie z dziećmi cierpiącymi na zaburzenia regulacji wymaga wiele zaangażowania zarówno ze strony rodziców, jak i terapeutów. Znajomość podłoża neurofizjologicznego tego zaburzenia w obszarze autonomicznego układu nerwowego i umiejętnie prowadzone leczenie mogą znacznie ułatwić pracę terapeutów.

Jednak ważniejsze jest to, że dzięki dzieleniu się profesjonalną wiedzą z rodzicami, można utrzymać w rodzinie relację zaufania i zrozumienia, która w przeciwnym razie często ustępuje miejsca strachowi, poczuciu porażki i samoobwinianiu się.

Bibliografia
  • Dibbern J. Die Tyrannenlüge. Kösel: München; 2018
  • Kaiser F. Regulationsstörung. DO 2017; 15: 19–22
  • Porges SW. Die Polyvagal-Theorie und die Suche nach Sicherheit: Traumabehandlung, soziales Engagement und Bindung. Probst: Lichtenau; 2019
  • Rosenberg S. Der Selbstheilungsnerv. Kirchzarten: VAK; 2019
  • http://tamaraksong.dorg/blog (ostatni dostęp: 12.5.2019)
  • Deutsche Zeitschrift für Osteopathie 2020; 18: 18–22, wyd. Georg Thieme Verlag
Autor publikacji:
Friederike Kaiser
Friederike Kaiser
friederike.kaiser@ktociewyleczy.pl

Osteopatka pracująca z dziećmi i niemowlętami od 1997 roku, współzałożycielka kliniki osteopatii dziecięcej w Berlinie. W latach 2012–17 wykładała pediatrię osteopatyczną w berlińskiej filii Niemieckiej Szkoły Osteopatii (OSD).

Zobacz więcej artykułów tego eksperta
Fizjoterapeuta 4/2021
ARTYKUŁ UKAZAŁ SIĘ W:
Fizjoterapeuta 4/2021
KUP wydanie papierowe KUP wydanie ELEKTRONICZNE
ARTYKUŁ UKAZAŁ SIĘ W
Fizjoterapeuta 4/2021
Fizjoterapeuta
Kup teraz
Wczytaj więcej
Zapisz się i odbierz wybrany magazyn gratis!
Zapisz się i odbierz prezent
Nasze magazyny