Jesteś terapeutą?

Naturalne metody łagodzenia objawów menopauzy

Przekwitanie to trudny okres: nie dość, że kobieta doświadcza huśtawek nastroju, dostrzega upływ czasu i niepokoi się nieregularnym cyklem oraz coraz większymi problemami z utrzymaniem wagi, to dodatkowo musi być przygotowana na nieprzyjemne, pojawiające się bez zapowiedzi uderzenia gorąca, które mogą doprowadzić nawet do utraty przytomności.

08 marzec 2017
Artykuł na: 6-9 minut medycyna naturalna ruch hormony
Zdrowe zakupy

Uderzenia gorąca wiążą się z niższym poziomem estrogenów w organizmie, dlatego w przypadku ich występowania endokrynolog najczęściej wystawia receptę na leki hormonalne, czyli proponuje hormonalną terapię zastępczą (HTZ). Lekarze chętnie też przepisują antydepresanty oraz sugerują zrzucenie nadprogramowych kilogramów.

O ile jednak uprawianie sportu gwarantuje obniżenie wagi ciała przy zachowaniu zdrowia (nie mówimy tutaj o ekstremalnych dyscyplinach, takich jak bungee czy parkour, które kojarzą się z częstymi urazami), o tyle stosowanie farmaceutyków może wiązać się z wystąpieniem tzw. niepożądanej reakcji polekowej. Na szczęście najnowsze badania wykazują, że to nie leki, ale właśnie ćwiczenia fizyczne przyczyniają się w największym stopniu do poskromienia objawów menopauzy1.

Umiarkowana aktywność fizyczna osłabia uderzenia gorąca

Zmień nawyki żywieniowe

Naukowcy od lat badają wpływ stylu życia, a zwłaszcza odżywiania, na odczuwane skutki menopauzy. W odniesieniu do uderzeń gorąca wykazano, że do diety warto wprowadzić produkty zawierające fitoestrogeny, które osłabiają ataki, zmniejszają potliwość, a także wzmacniają kości. Jakie produkty spożywcze zawierają największe ilości tych związków?

Listę otwiera soja wraz z produktami sojowymi, takimi jak mleczko i mąka sojowa oraz ser tofu. Łatwo polubić też desery sojowe i kiełki, które można dodawać do sałatek. W znacznie mniejszych ilościach fitoestrogeny są obecne w liściach zielonej herbaty, siemieniu lnianym, fasoli, soczewicy, grochu, bobie, orzechach i produktach zbożowych.

Uprawianie sportów wytrzymałościowych, np. biegów czy kolarstwa, sprawia, że organizm szybciej reaguje na podnoszącą się temperaturę ciała niż wtedy, gdy wysiłek fizyczny jest podejmowany sporadycznie. Wiąże się to również z wcześniejszym wydzielaniem potu. Jak wiadomo, pocenie się to nic innego, jak reakcja organizmu na wzrastającą temperaturę - parująca z powierzchni skóry woda "zabiera" ze sobą część ciepła, co prowadzi do ochłodzenia ciała.

Zdaniem naukowców aktywność fizyczna łagodzi skutki uderzeń gorąca właśnie dlatego, że powoduje odpowiednio wczesną reakcję organizmu na podnoszącą się temperaturę ciała, co często w ogóle zapobiega ich wystąpieniu. Prowadzone pod tym kątem badania uwzględniały do tej pory jedynie krótkotrwały lub lekki wysiłek fizyczny, np. marsz. Ich wyniki nie mogły więc być w pełni satysfakcjonujące. Dlatego ostatnio naukowcy zainteresowali się dyscyplinami bardziej wymagającymi, ale też bardziej obiecującymi w kontekście uderzeń gorąca, omdleń i związanej z nimi potliwości: joggingiem i jazdą na rowerze.

Pierwszy eksperyment, który został opisany w czasopiśmie "Journal of Physiology", prowadzono przez 16 tygodni z udziałem 21 kobiet przechodzących menopauzę. Wykazano, że aktywność fizyczna rzeczywiście zmniejsza odczuwane skutki uderzeń gorąca. Dodajmy, że wcześniej badane nie uprawiały żadnego sportu. Kobiety mogły same wybrać, do jakiej grupy chcą trafić: aktywnej czy kontrolnej. Następnie u badanych z grupy aktywnej wywoływano sztucznie uderzenia gorąca. Służyły do tego celu specjalne kombinezony, które po włożeniu wypełniano wodą, powoli podgrzewaną do odpowiedniej temperatury. Po tym niełatwym doświadczeniu ochotniczki rozpoczynały trening fizyczny.

Pod koniec eksperymentu kobiety, które zgodziły się na wzięcie udziału w treningach, o wiele lepiej znosiły sztucznie wywoływane uderzenia gorąca niż ochotniczki z grupy kontrolnej: szybciej następowało wydzielanie potu, czyli organizm ulegał pożądanemu wychłodzeniu niwelującemu skutki uderzeń - można powiedzieć, że w związku z tym rzadziej do nich w ogóle dochodziło, a fale gorąca były opisywane jako łagodniejsze w porównaniu z wcześniejszymi2. Zmniejszeniu uległa także częstotliwość omdleń.

Naukowcy podejrzewają, że trening fizyczny zapobiega im, ponieważ przyspiesza wydzielanie potu, a także powoduje poszerzenie naczyń krwionośnych, co wspomaga przepływ krwi przez mózg.

Podczas drugiego badania, opisanego na łamach czasopisma "Menopause", grupę 21 kobiet najpierw poproszono o wypełnianie przez tydzień kwestionariusza dotyczącego natężenia i częstotliwości uderzeń gorąca, a następnie - podobnie jak w poprzednim eksperymencie - sztucznie je u uczestniczek wywoływano. Nie zmieniła się również zasada dotycząca podejmowania aktywności fizycznej. Wyniki obserwacji porównano z rezultatami odnotowanymi w grupie kontrolnej3. Podobnie jak w przypadku pierwszego badania, kobiety uprawiające sport wykazały większe zdolności adaptacyjne podczas uderzeń gorąca: temperatura ich ciał nie wzrastała tak bardzo jak przed rozpoczęciem eksperymentu, a same uderzenia były w związku z tym słabiej odczuwane.

W przypadku obu badań zespołami naukowców kierowała prof. Helen Jones z Liverpool John Moores University (Wielka Brytania), badająca wpływ aktywności fizycznej na zdrowie, jakość życia i zapobieganie chorobom. Chociaż w obu przypadkach były to studia pilotażowe na małej grupie ochotniczek, to ich wyniki są obiecujące i zachęcają do przeprowadzania kolejnych eksperymentów.

Alternatywne metody: akupunktura

Inną metodą łagodzenia objawów menopauzy, której skuteczność właśnie zyskała naukowe potwierdzenie, jest akupunktura4. Jej dobroczynny wpływ na organizm coraz częściej staje się obiektem zainteresowania badaczy. I nic dziwnego, akupunktura w tradycyjnej medycynie chińskiej uchodzi za wybitnie efektywną metodę leczenia. Zespół naukowców z Wake Forest School of Medicine (Stany Zjednoczone) prześledził rolę akupunktury w zapobieganiu uderzeniom gorąca i nocnym potom u 209 kobiet w wieku 45-60 lat. Losowo podzielono je na dwie grupy tak, że połowa kobiet przez sześć miesięcy uczestniczyła w 20 sesjach akupunktury, po czym "odpoczywała" przez następne pół roku. W tym czasie poddawano identycznej terapii pozostałe panie. Tak więc eksperyment trwał rok.

Bibliografia

  1. Gretchen Reynolds, International New York Times, August 10, 2016
  2. J Physiol. 2016 Feb 1;594(3):657-67. doi: 10.1113/JP271456.
  3. Menopause. 2016 Jul;23(7):708-18. doi: 10.1097/GME.0000000000000625.
  4. Menopause. 2016 Jun;23(6):626-37. doi: 10.1097/GME.0000000000000597.

Pierwszym odnotowanym skutkiem, który się ujawnił po zakończeniu eksperymentu, była mniejsza częstotliwość występowania dokuczliwych objawów menopauzy. Wykazano ponadto, że akupunktura znacząco poprawia jakość snu, łagodzi stany niepokoju i zapobiega depresji.

W jakim celu ochotniczki podzielono na dwie grupy, skoro w obu przypadkach - choć nie w tym samym czasie - zastosowano akupunkturę, a w dodatku żadna z grup nie spełniała tak naprawdę wymogów grupy kontrolnej? Odpowiedź jest prosta: dzięki tak skonstruowanemu eksperymentowi naukowcy przekonali się, że akupunktura nie tylko doraźnie łagodzi objawy menopauzy, ale też wpływa na organizm długofalowo - jej efekty utrzymywały się nawet po upływie sześciu miesięcy od zaprzestania terapii i były porównywalne z wynikami kobiet, które właśnie ją zakończyły.

Łagodna menopauza? To takie proste!

Menopauza to trudny, ale też wyjątkowy czas w życiu każdej kobiety. Organizm doświadcza przeróżnych zmian na wielu poziomach, także hormonalnym. Gonady zaprzestają produkcji estrogenów, co wywołuje kaskadę nieprzyjemnych symptomów.

Aby je złagodzić, lekarze wypisują recepty na leki hormonalne, czyli dopuszczają się swoistego oszustwa, które ma przekonać organizm pacjentki, że nic się nie zmieniło. To działa nań dezorientująco: choć się starzeje, to jest zapewniany, że wciąż ma 20-30 lat. Może to prowadzić do wystąpienia chorób układu krążenia, układu pokarmowego, a nawet raka sutka, któremu HTZ powinna przecież z założenia zapobiegać.

Na drugiej szali znajduje się zdrowy tryb życia i akupunktura. Regularnie podejmowana aktywność fizyczna chroni przed rozwojem wielu chorób, pomaga utrzymać prawidłową masę ciała, poprawia nastrój i pozytywnie wpływa na więzi międzyludzkie. Akupunktury zachwalać nie potrzeba - jest stosowana od wieków jako skuteczne remedium na wiele dolegliwości. Mamy więc do wyboru albo medykamenty, abo nieinwazyjne metody łagodzenia objawów menopauzy - którą terapię wybieramy?

Julia Cember

Holistic Health
ARTYKUŁ UKAZAŁ SIĘ W:
Holistic Health 2/2017
KUP wydanie papierowe KUP wydanie ELEKTRONICZNE
ARTYKUŁ UKAZAŁ SIĘ W
Holistic Health 2/2017
Holistic Health
Kup teraz
Wczytaj więcej
Zapisz się i odbierz wybrany magazyn gratis!
Zapisz się i odbierz prezent
Nasze magazyny