Jesteś terapeutą?

Czerniak. Jak zmniejszyć ryzyko zachorowania?

Skoro terapia czerniaka wciąż pozostawia tak wiele do życzenia, najlepszym rozwiązaniem problemu będzie jego uniknięcie. A od naszego stylu życia w tym przypadku zależy naprawdę wiele!

14 wrzesień 2018
Artykuł na: 9-16 minut rak czerniak skóra
Zdrowe zakupy

Jak to się dzieje, że w dobie coraz powszechniejszego dostępu do informacji wciąż rośnie liczba odnotowywanych co roku przypadków najgroźniejszego nowotworu skóry? Wydaje się, że teoretyczna wiedza sobie, a praktyka sobie. Australijscy naukowcy mają na to dowody. Do swojego badania zakwalifikowali ponad 40 tys. dorosłych mieszkańców Queensland w wieku 40-69 lat oraz ponad 1 400 pacjentów ze zdiagnozowanym rakiem. Następnie porównali stosowanie metod ochrony przed promieniowaniem słonecznym w 3 grupach: osób z czerniakiem; tych, które zgłaszały obecność i leczenie podejrzanych zmian skórnych oraz mieszkańców bez nowotworu czy zmian skórnych.

Okazało się, że odsetek ludzi stosujących kremy z filtrem wynosił odpowiednio 53,3%, 45,1% i 38,1%, a używających nakryć głowy - 74,7%, 68,2% i 58,2%. Zaledwie połowa osób z ostatniej grupy w ciągu ostatnich 3 lat była u dermatologa, choć zaleca się taką rutynową wizytę kontrolną (obok regularnego samodzielnego obserwowania skóry) co 6 miesięcy1!

Wyniki tego badania oznaczają, że mimo teoretycznie rosnącej świadomości zagrożeń związanych z nadmiernym promieniowaniem słonecznym dopiero bezpośredni kontakt z chorobą mobilizuje do stosowania metod ochronnych.

Twoi sprzymierzeńcy

1. Kwasy omega-3 Jak donoszą brytyjscy naukowcy, chronią one przed rakiem skóry i jamy ustnej. Testy in vitro wykazały, że dodanie kwasów tłuszczowych omega-3 do hodowli komórek skutkuje śmiercią tych złośliwych i przedzłośliwych. Zdrowe komórki pozostają przy tym nietknięte1. W badaniach eksperci skupili się co prawda nie na czerniaku, a na raku płaskonabłonkowym. Jednak inni naukowcy udowodnili, że spożywanie więcej niż 1 porcji bogatych w omega-3 ryb tygodniowo zmniejsza ryzyko również w przypadku tego nowotworu2.

2. Kawa Zespół amerykańskich naukowców pod kierownictwem Erikki Loftfield wykorzystał dane ponad 400 tys. osób, zebrane podczas NIH-AARP Diet and Health Study. Okazało się, że najwyższe spożycie kawy było odwrotnie proporcjonalnie związane z ryzykiem czerniaka – u osób spożywających 4 lub więcej filiżanek dziennie miało być aż o 20% niższe. Efekt ten był obserwowany jedynie w przypadku tradycyjnej małej czarnej, a nie bezkofeinowej i tylko wobec czerniaka złośliwego, a nie in situ (przedinwazyjnego)3.

3. Karotenoidy W jednym z badań przeanalizowano dietę pacjentów z nowo rozpoznanym czerniakiem i porównano ją ze zdrową grupą kontrolną. Okazało się, że osoby, których dieta obfituje w alfa- i beta-karoten, kryptoksantynę, luteinę i likopen, mają znacznie mniejsze ryzyko wystąpienia tego nowotworu4. Karotenoidy żywieniowe o aktywności prowitaminy A (głównie beta-karoten) mają właściwości antyoksydacyjne i opisywane są jako zmniejszające ryzyko powstania nowotworów skóry wywołanych światłem ultrafioletowym u myszy5.

4. Witamina D Jej niedobór w momencie rozpoznania czerniaka wiąże się z grubszym przekrojem nowotworu, które mogą mieć gorsze rokowanie6. I tu pojawia się pozorny paradoks: witamina D syntetyzowana jest bowiem podczas ekspozycji na słońce, a ta w profilaktyce raka skóry powinna być ograniczona. Okazuje się jednak, że przebywanie w cieniu wcale nie zakłóca procesu produkcji D3 w skórze, choć nieco go spowalnia7.

Bibliografia

  1. Carcinogenesis 2013; 34 (12): 2716-2725
  2. Int J Epidemiol 2008; 37: 1018-1029
  3. J Natl Cancer Inst 2015; 107(2): dju421, doi: 10.1093/jnci/dju421
  4. Cancer Epidemiol Biomarkers Prev 2004; 13 (6): 1042-1051
  5. Ann N Y Acad Sci 1988; 534: 584-596
  6. PLoS One 2015; 10 (5): e0126394
  7. J Steroid Biochem Mol Biol 2005; 96 (5): 431-436

Czerniak: kremy to nie wszystko

Co ciekawe, często nawet nie do końca wiemy, co oznacza prawidłowa prewencja przed promieniowaniem słonecznym. Kremy z filtrem to nie wszystko - równie istotne jest unikanie bezpośredniej ekspozycji na słońce w godzinach 11-16 (czyli po prostu przebywanie wówczas w cieniu) oraz stosowanie okularów przeciwsłonecznych i kapeluszy (czerniak uwielbia przyczaić się w oku!). W tym przypadku również nie wypadamy najlepiej. Jedno z badań pokazało, że nawet wśród osób już zmagających się z czerniakiem szwankuje profilaktyka stosowana u ich dzieci.

Co prawda rodzice aplikowali im kremy przeciwsłoneczne, ale mało który pamiętał o pozostałych aspektach, a w efekcie aż 43% dzieci w ciągu minionego roku uległo poparzeniom słonecznym2. Te z kolei - zwłaszcza w połączeniu z genetyczną predyspozycją – są najpoważniejszym czynnikiem ryzyka czerniaka w dorosłości. Tymczasem wystarczy pamiętać o prostej zasadzie: im dłuższy cień rzuca nasze ciało, tym słabszy wpływ promieniowania. I analogicznie - im krótszy cień, tym wyższe ryzyko poparzenia słonecznego3.

Między innymi dlatego w godzinach południowych w ogóle nie należy przebywać na słońcu. Fakt stosowania ochronnych kremów ma przy tym szczególne znaczenie w młodym wieku - to wówczas komórki dzielą się najintensywniej, w związku z czym są bardziej narażone na promieniowanie UV. W toku jednego z badań na szczurach wykazano, że aplikacja młodym osobnikom preparatu zawierającego filtr przeciwsłoneczny nawet 10 razy zmniejszała ilość przednowotworowych zmian, a ekspozycja na promieniowanie nie powodowała u nich oparzeń ani zaczerwienia skóry4.

Czerniak: podstępne UV

No dobrze, a co z osobami, u których świadomość zagrożeń nie jest tylko teoretyczna? Okazuje się, że często i tak same sobie szkodzą, nie wiedząc, że groźne promieniowanie UV to nie tylko słońce.

Również korzystanie z solarium wiąże się ze wzrostem prawdopodobieństwa rozwoju czerniaka. Na podstawie metaanalizy przedstawionej w 2009 r. ustalono, że zwiększa się ono nawet do 75% u osób narażonych na sztuczne promieniowanie UV przed 30. r.ż., a oprócz wieku najistotniejszymi czynnikami ryzyka są: sumaryczna dawka UV, częstość ekspozycji oraz długość sesji. Prawdopodobnie dopiero 20 min łącznej ekspozycji jest wartością graniczną, ale część badaczy przekonuje, że już jednorazowa wizyta w solarium istotnie zwiększa prawdopodobieństwo zachorowania5.

Co więcej, promieniowanie emitowane przez solaria jest znacznie silniejsze niż to naturalne. Prawdopodobnie dostarcza nawet 5-15 razy więcej UVA niż słońce w południe w okresie letnim, a dodatkowo wykazuje niekorzystny dla skóry stosunek UVA do UVB6.

Innym, mniej oczywistym źródłem szkodliwego promieniowania są lampy UV wykorzystywane do manicure hybrydowego lub żelowego. Mimo że ekspozycja podczas takiego zabiegu kosmetycznego nie obejmuje całego ciała, badacze ustalili, że podczas utwardzania paznokci każda kobieta w mniej niż 10 min pochłania dawkę dopuszczalną dla robotników pracujących przez 8 godz. na świeżym powietrzu7. Prawdopodobnie główną winę ponosi tu nie długość ekspozycji, a intensywność promieniowania emitowanego przez lampy - o wiele większa niż w przyrodzie, a pewnie też silniejsza niż w solarium. A im częściej robimy manicure, tym siła jego rażenia jest większa.

Czerniak: ukryte przyczyny

Czy jest jeszcze coś, czego należy unikać, by zmniejszyć ryzyko czerniaka? Okazuje się, że tak, choć zależności te na pierwszy rzut oka nie są oczywiste.

Nowe badania, prowadzone na ponad 100 tys. ochotników przez prawie 30 lat, sugerują wzrost zagrożenia czerniakiem u osób spożywających duże ilości cytrusów, a konkretnie grejpfrutów i soku pomarańczowego. Zarówno kobiety, jak i mężczyźni sięgający po nie średnio przynajmniej 1,6 razy dziennie mają o 36% wyższe ryzyko rozwoju czerniaka niż osoby konsumujące owoce rzadziej niż 2 razy w tygodniu. Co ciekawe, podobnego związku nie potwierdzono w odniesieniu do innych nowotworów. Naukowcy wyjaśniają, że zależność ta może wynikać z dużej zawartości furanokumaryn w owocach cytrusowych. Związki te mają sprawiać, że skóra staje się bardziej wrażliwa na światło słoneczne oraz promieniowanie UV8.

Również alkohol wiąże się z częstszym występowaniem czerniaka inwazyjnego wśród mężczyzn i kobiet. Dane z 3 badań, których uczestnicy byli obserwowani przez ok. 18 lat, wskazują, że zależność między spożywaniem alkoholu w ilości co najmniej 20 g dziennie a ryzykiem czerniaka jest przy tym najsilniejsza w przypadku nowotworu w miejscach stosunkowo słabo chronionych przed promieniowaniem UV (głowa, szyja lub kończyny). Analiza konkretnych napojów wykazała, że ryzyko najbardziej zwiększa codziennie wypijana lampka białego wina - prawdopodobnie ze względu na duże ilości aldehydu octowego9.

I wreszcie na niechlubnej liście znajdują się również inhibitory fosfodiesterazy 5, czyli leki stosowane w zaburzeniach erekcji. Analiza ponad 4 tys. przypadków czerniaka występującego u mężczyzn wykazała, że były one znacząco związane z występowaniem czerniaka w stadium 0 i I, ale nie w II-IV10.

 

Bibliografia

  1. AMA Dermatol 2015; 151 (9): 982-990
  2. Cancer Epidemiol Biomarkers Prev 2015; 24 (1): 169-177
  3. South Med J 1988; 91 (7): 619-623
  4. Pigment Cell Melanoma Res 2010; 23 (6): 835-837
  5. J Am Acad Dermatol 2011; 64: 893-902’ Lancet Oncol 2009; 10: 751-752; Int J Dermatol 2007; 46: 1253-1257
  6. Photochem Photobiol Sci 2012; 11: 30-37; Am J Clin Nutr 2008; 88: 570S-577S
  7. J Am Acad Dermatol 2013; 69: 1069-1070
  8. J Clin Oncol 2015; 33 (23): 2500-2508
  9. Cancer Epidemiol Biomarkers Prev 2016; 25 (12): 1550-1558
  10. JAMA 2015; 313 (24): 2449-255
Artykuł należy do raportu
Słońce - jasne i ciemne strony
Zobacz cały raport
Wczytaj więcej
Zapisz się i odbierz wybrany magazyn gratis!
Zapisz się i odbierz prezent
Nasze magazyny
Copyright © AVT 2020 Sklep AVT