Jesteś terapeutą?

Terapia jadem pszczelim - kobieta wyleczyła się z boreliozy

Najnowsze farmaceutyczne złoto, stosowane w różnorodnych schorzeniach, od boreliozy po reumatoidalne zapalenie stawów i raka, pochodzi z niebezpiecznych jadów. Pisze o tym Cate Montana.

Artykuł na: 23-28 minut medycyna naturalna kleszcze
Zdrowe zakupy

Lecznie boreliozy jadem pszczelim - historia Kriss Rossi

U Kris Rossi, 63-letniej pielęgniarki anestezjologicznej z New Hampshire, w 2009 r. zdiagnozowano przewlekłą boreliozę. Kris rozpoczęła więc terapię u lekarza, który stosował antybiotykoterapię. Niestety jej stan poprawiał się chwilowo, po czym wszystkie objawy powracały i musiała ponownie rozpoczynać przyjmowanie leków.

Dokuczały mi chroniczne zmęczenie, bóle stawów i odrętwienie lewej strony twarzy – wspomina Kris. – Miałam drżenie ręki, a także języka i lewej strony ust. Moje stopy były zdrętwiałe, ręce miały obniżoną wrażliwość czuciową, a do tego cierpiałam z powodu okropnej bezsenności i dużych trudności poznawczych. Zdarzało mi się jechać samochodem do pracy w tym samym szpitalu przez 20 lat i nagle nie potrafiłam rozpoznać okolicy, w której się znalazłam. Właściwie byłam już doprowadzona do ostateczności. Przewidywałam, że albo stracę pracę, albo będę musiała sama z niej odejść.

Uświadamiając sobie, że medycyna allopatyczna nie ma jej nic do zaoferowania, Kris porzuciła lekarza i antybiotyki. Próbowała leków ziołowych, terapii ozonowej i specjalnych diet. Aż pewnego dnia w pracy jedna z koleżanek podzieliła się z nią przeczytaną w czasopiśmie historią Ellie Lobel, sławnej obecnie kobiety, dzięki której na medycznej mapie USA znalazła się terapia jadem pszczelim. Ellie była wtedy po czterdziestce i znajdowała się na skraju śmierci z powodu boreliozy. W artykule opisano, jak jej opiekun zabrał ją do ogrodu, by zażyła świeżego powietrza, lecz tam została zaatakowana i wielokrotnie użądlona przez wielki rój pszczół.

– Opiekun uciekł, a Ellie, która ledwie mogła chodzić, pomyślała, że Bóg zesłał pszczoły, by pozwolić jej wcześniej umrzeć – opowiada Kris. – Odmówiła po tym pójścia do szpitala i udała się do swego pokoju, by tam umrzeć. Ale 3 dni później nadal żyła, ból ustąpił, mogła chodzić i czuła się lepiej niż kiedykolwiek wcześniej przez wiele ostatnich lat.

Wkrótce potem Kris natknęła się na stronę internetową naturopatki Emily Maiella i umówiła się na wizytę w jej gabinecie. W trakcie spotkania Emily zapytała ją, czy rozważała kiedykolwiek terapię jadem pszczelim.– Pomyślałam, że chyba nie byłabym w stanie pozwolić żądlić się pszczołom, ale strzykawki nie budzą we mnie niepokoju. Rozpoczęłam więc stosowanie protokołu jadowego z dr Maiella.

Kris poddawała się tej terapii przez 9 miesięcy i odczuła poprawę, szczególnie pod względem codziennego poziomu energii, ale stwierdziła też, że nasiliła się jej bezsenność. Postanowiła wtedy pozostać przy tym sposobie leczenia, ale dokonać istotnej zmiany: zostać pszczelarką i wykorzystywać jad żywych pszczół.

– Zamówiłam książkę, kupiłam pszczoły i wyposażenie, zapisałam się na kurs poświęcony użyciu pszczół w terapii. Rozpoczęłam codzienne poddawanie się żądleniu już w dniu, w którym dotarły do mnie, i robię to nadal od 2,5 roku. Dziś nie ma już śladu po drgawkach i odrętwieniu. Bezsenność została wyleczona, zdolności poznawcze są prawidłowe, powróciła też energia. Zniknął również dziwny przypadek łuszczycy, który wystąpił u Kris.

– Zmiana poziomu energii w porównaniu do czasów przed rozpoczęciem terapii jadem jest olbrzymia – mówi Kris. – Mogę np. przejechać rowerem 30 km albo więcej i czuć się po tym zmęczona adekwatnie, a nie śmiertelnie. Odzyskanie energii sprawia wiele radości. Pszczoły

Czym jest apiterapia?

Apiterapia jest gałęzią medycyny alternatywnej, która wykorzystuje jad pszczół i inne produkty pszczele, takie jak miód, pyłek, propolis (mieszaninę żywic, wosków, olejków eterycznych, pyłku i innych związków organicznych) i mleczko pszczele (substancję wydzielaną z gruczołów pszczół robotnic, którą karmione są larwy). Zasadniczym elementem apiterapii jest jad pszczeli.

Ten bezbarwny, bezwonny, lekko kwaśny płyn produkowany przez pszczoły robotnice składa się głównie z wody połączonej z niezwykle złożoną mieszanką peptydów, enzymów i innych związków bioaktywnych1.

Badania wskazują, że zarówno pełny jad pszczeli, jak i peptyd jadowy o nazwie melityna mają skuteczne działanie przeciwdrobnoustrojowe przeciwko bakterii Borrelia burgdorferi, krętkowi odpowiedzialnemu za boreliozę2. Analizy mikroskopowe wykazały, że B. burgdorferi odznacza się nadzwyczajną wrażliwością na melitynę, co wybitnie zagraża mobilności i strukturom powierzchniowym bakterii1.

– Melityna ma działanie przeciwkrętkowe, sądzę jednak, że w przypadku boreliozy występuje jeszcze bezpośrednia odpowiedź układu odpornościowego – mówi dr Maiella. – Prawdopodobnie oddziałuje ona poprzez obniżenie aktywności cytokin prozapalnych, a nasilenie przeciwzapalnych.

Cytokiny to związki chemiczne wydzielane przez komórki układu immunologicznego. Pełnią one wiele funkcji, m.in. mogą skłaniać komórki odpornościowe do przyspieszenia lub podtrzymywania odpowiedzi zapalnej, lub też odwrotnie – wygaszać stany zapalne. Ten sam koktajl peptydów i innych związków zawartych w jadzie pszczelim, który sprawia, że użądlenie jest bolesne (na niewielkim obszarze ciała przez krótki czas), może zasygnalizować układowi odpornościowemu, by złagodził stan zapalny w całym organizmie na dłuższy czas.

W leczniu jakich chorób można wykorzytać jad pszczeli?

Jad pszczół używany jest do leczenia, poza boreliozą, różnorodnych schorzeń klinicznych: od alzheimera po dyskopatię i urazy rdzenia kręgowego, bóle mięśniowo-szkieletowe i stwardnienie rozsiane4. Stosuje się go też w leczeniu chorób zapalnych; udowodnił też swą wysoką skuteczność w przypadku reumatoidalnego zapalenia oraz choroby zwyrodnieniowej stawów5.

Dr Donese Worden, lekarz medycyny naturopatycznej, leczyła za pomocą jadu pszczelego wielu pacjentów ze zwyrodnieniami i licznymi innymi schorzeniami. Jedna z jej ulubionych historii dotyczy 95-letniego mężczyzny z reumatoidalnym zapaleniem stawów.

– Zmiany w jego kolanach były bardzo poważne – wspomina dr Worden. – Nie mógł zginać kolan ani chodzić po schodach. Wstrzykiwałam mu jad pszczeli i zadziałał on tak dobrze, że pacjenta zaproszono do lokalnej stacji telewizyjnej, by opowiedział o tej terapii. W trakcie rozmowy zapomniał, że miał siedzieć na miejscu, poderwał się i zaczął wykonywać przed kamerą głębokie ugięcia kolan, zachęcając widownię, by dotrzymywała mu kroku. Podałam mu tylko jedną serię wstrzyknięć, a jego organizm zrobił z nich użytek. Nie musiałam nawet kontynuować leczenia.

Jad pszczół jest też skutecznym środkiem w przypadku przewlekłego bólu krzyża6. Badania kliniczne i eksperymentalne udowodniły, że jego aktywne składniki mogą być wykorzystywane w terapii chorób immunologicznych i neurodegeneracyjnych, takich jak parkinson. Mechanizmy, które czynią jad pszczeli tak skutecznym czynnikiem przeciwbólowym i przeciwzapalnym, nie są dla nas jeszcze całkiem zrozumiałe, ale badania potwierdzają ocenę wyrażoną przez dr Maiella, w myśl której jad moduluje aktywność komórek odpornościowych oraz glejowych, będących strukturami wspierającymi, odżywiającymi i chroniącymi neurony7.

Chyba najbardziej ekscytującym zastosowaniem jadu pszczelego jest leczenie nowotworów. Badania laboratoryjne sugerują, że melityna może obniżać skłonność niedrobnokomórkowego raka płuc do rozprzestrzeniania się8. Jednym z najnowszych odkryć jest zdolność tej substancji oraz jadu pszczelego do hamowania wzrostu komórek raka piersi poprzez zakłócanie działania receptorów na ich powierzchni9.

– Melityna szybko zabija komórki rakowe – wyjaśnia dr Worden. – W ciągu 20 min zaburza działanie przekaźników chemicznych, których potrzebują one, by rosnąć i dzielić się, co, jak wiemy, jest istotą zabójczego działania nowotworu. W ciągu 60 min melityna może całkowicie zniszczyć błonę komórki rakowej, dziurawiąc ją. To wielka nowina w świecie badawczym.

Stwierdzono nawet, że ta substancja skutecznie łagodzi depresję. W jednym z badań leczeni melityną ochotnicy z ciężką chorobą po 6 miesiącach odczuwali ją mniej lub w ogóle, a po roku – nie odczuwali jej absolutnie wcale10.

– Uważam, że do terapii jadem pszczelim należy podchodzić z odpowiednim szacunkiem – mówi Kris Rossi. – Osoby poddające się jej powinny mieć przy sobie EpiPen i wiedzieć, jak przygotować się na reakcję alergiczną. Występuje ona rzadko, ale byłoby tragedią, gdyby pojawiła się wtedy, gdy stosujemy jad pszczeli we własnej łazience.

Mimo niezwykłej natury tej terapii Kris bez wahania wyraża swe uznanie i entuzjazm wobec niej.

– Stosując jad pszczeli, czuję się, jak gdybym była swym własnym lekarzem. Wielu z nas woli poddać się operacji kręgosłupa, która może okazać się nieskuteczna i być przyczyną przewlekłego bólu do końca życia, niż wykonywać kilka ćwiczeń zwalczających dolegliwości pleców – zauważa Kris. – To ci sami ludzie, którzy mówią "nigdy nie pozwoliłbym użądlić się pszczole". Owszem, to bardzo boli, ale przez 15 s, a potem ból znika. Mówiąc szczerze, przypuszczam, że użądlenie musi wyzwalać endorfiny czy coś takiego, ponieważ po nim następuje uczucie spokoju, które jest niezwykle przyjemne.

Jak wygląda terapia jadem pszczelim?

Pacjenci patrzą na terapię jadem bardziej przychylnie, gdy słowo "użądlenie" zostaje zastąpione "wstrzyknięciem". Większość terapeutów nie używa żywych pszczół. Zamiast nich podają oni odpowiedniki użądlenia za pomocą zwykłej strzykawki z igłą. Przebieg terapii jest bardzo zróżnicowany w zależności od rodzaju schorzenia.

– Jeśli leczymy bóle głowy, wtedy wystarczy kilka użądleń w szyję w pobliżu uszu – mówi dr Emily Maiella. – Jeżeli pacjent cierpi na rozproszone bóle ciała, wtedy bardziej odpowiednie może być 13 odpowiedników pszczelego użądlenia. Niektórzy terapeuci stosują większe dawki.

Dr Donese Worden, lekarz medycyny naturopatycznej, regularnie leczy pacjentów chorych na reumatoidalne zapalenie stawów, stwardnienie rozsiane i inne choroby autoimmunologiczne, takie jak fibromialgia, jadem pszczelim przy użyciu co najmniej 36 wstrzyknięć w każdej sesji leczniczej, osiągając w ten sposób dobre rezultaty.

Protokół dr Maiella dla pacjentów z boreliozą obejmuje 3 razy w tygodniu zabiegi lecznicze, podczas których użądlenia aplikowane są wzdłuż obu stron kręgosłupa. Po pierwszym płytkim, podskórnym wstrzyknięciu próbnym (w celu upewnienia się, że nie wystąpi reakcja alergiczna) dr Maiella rozpoczyna leczenie odpowiednikiem 1/4 użądlenia pszczoły w pierwszych 2 zabiegach.

Jeżeli wszystko jest w porządku, następnym razem podnosi dawkę do połowy użądlenia. Później wciąż ją zwiększa, jednocześnie zmieniając rotacyjnie miejsca wkłucia wzdłuż kręgosłupa, aż dochodzi do 13 odpowiedników użądlenia pszczoły w jednej sesji u osoby o wadze 68-77 kg. Jak wyjaśnia dr Maiella, do serum dodaje się prokainę, miejscowy środek znieczulający, który zmniejsza swędzenie i obrzęk, a przy tym sam ma właściwości lecznicze.

– Ale my chcemy właśnie uzyskać swędzenie i pieczenie – mówi dr Maiella. – Jeżeli pacjent ich nie odczuwa, zaczynamy poważnie martwić się, czy jego układ odpornościowy nie jest już tak zdezaktywowany, że nie reaguje zupełnie. Jeżeli swędzenie i pieczenie są zbyt silne, nie musi to koniecznie zwiastować wystąpienia alergii. Najczęściej oznacza po prostu, że układ odpornościowy jest bardziej wrażliwy i wtedy stosujemy terapię w wolniejszym tempie.

W przypadku schorzeń układowych nie jest rzeczą niezwykłą, jak opowiada dr Maiella, prowadzenie cotygodniowej terapii przez cały rok. Metoda ta ma jednak swoje ograniczenia. Niektórzy zwolennicy leczenia jadem pszczół, m.in. dr Dietrich Klinghardt, specjalista w zakresie roli układu nerwowego w chorobach autoimmunologicznych, uważają, że wstrzyknięcia jadu nie są w stanie wyleczyć ostatecznie choroby układowej, ponieważ nie są one tak silne, jak jad pochodzący z żywego źródła.

– Gdy naturalną substancję sterylizuje się i podgrzewa, zmienia się jej struktura. Tracimy enzymy i inne składniki odżywcze – mówi Kris Rossi, pielęgniarka hodująca pszczoły i regularnie lecząca się nimi z boreliozy. – Jad pochodzący od żywych pszczół otrzymujemy w znacznie większej dawce i silniej na niego reagujemy.

Jakie jady mają właściwości lecznicze?

Krótka historia terapii jadem

Apiterapia – stosowanie produktów pszczoły miodnej, poczynając od jadu, po propolis i mleczko pszczele – praktykowana jest na całym świecie od tysięcy lat, a jej ślady można odszukać w starożytnym Egipcie, na Bliskim Wschodzie, w Grecji, Chinach i Indiach. Wzmianki o korzyściach płynących z użycia produktów pszczelich znajdują się w pismach wedyjskich, w Biblii i Koranie.

W starożytnym Egipcie miód był składnikiem płynu do balsamowania, używanego do konserwowania zwłok. Hipokrates stosował jad pszczół do leczenia bólu stawów i choroby zwyrodnieniowej. Greccy atleci spożywali miód, by zwiększyć poziom energii podczas zawodów sportowych.

Na Bliskim Wschodzie napoje przyrządzane z węży uważane były za lek na wszelkie dolegliwości. Do dziś niektóre plemiona Beduinów spożywają podobno jadowite węże jako środek przywracający dobre zdrowie i zapewniający długowieczność. W Indiach ich jad stosowany jest od czasów starożytnych w medycynie ajurwedyjskiej do leczenia różnych schorzeń. W Europie w 1835 r. wprowadzono homeopatyczny preparat z jadu brazylijskich węży: groźnicy niemej (surukuku) lub lachesis.

Jad pszczeli - leczniczy skład

Już samo słowo brzmi groźnie. A jednak, jeżeli rozłożymy rozmaite jady – czy to pochodzące od pszczół, czy też od węży, skorpionów, ropuch lub toksycznych ślimaków – i przyjrzymy się poszczególnym ich komponentom, znajdziemy wśród nich substancje o bardzo korzystnym działaniu. Jak napisał kilka tysięcy lat temu starożytny lekarz ajurwedyjski Acharya Agnivesha, "nawet silna trucizna może stać się wspaniałym lekiem, jeżeli będzie we właściwy sposób podawana". Najczęściej stosowany i najlepiej poznany jest jad pszczoły miodnej (Apis mellifera).

Co zawiera jad pszczeli:

  • peptydy (krótkie łańcuchy aminokwasów)
  • enzymy (długie, złożone łańcuchy aminokwasów)
  • aminy (związki pochodzące od amoniaku, takie jak histamina i epinefryna) oraz inne składniki11

Najważniejszymi znanymi czynnikami w terapii jadem pszczelim są peptydy: melityna, apamina, adolapina i peptyd degranulujący komórki tuczne (MCD).

Działanie jadu pszczelego:

  • Melityna, peptyd zbudowany z 26 aminokwasów, odpowiedzialny za uczucie pieczenia towarzyszące użądleniu pszczoły, jest zasadniczym składnikiem pszczelego jadu, stanowiącym w przybliżeniu 50% wagowych wysuszonego jadu. W wysokich dawkach może wywoływać swędzenie, stan zapalny i miejscowy ból, lecz w małych ma szerokie działanie przeciwzapalne i hamuje produkcję prozapalnych cytokin12.
  • MCDP to peptyd, który w niskich stężeniach może stymulować komórki tuczne (część układu odpornościowego, odgrywająca ważną rolę w reakcjach alergicznych) do uwalniania przeciwdrobnoustrojowych cytotoksyn.
  • Adolapina jest skutecznym środkiem przeciwbólowym i przeciwzapalnym o własnościach przeciwgorączkowych13.
  • Apamina blokuje kanały potasowe i reguluje geny uczestniczące w rozwoju komórek. Ma ona potencjalne zastosowanie w zapobieganiu apoptozie (śmierci komórek) i zwłóknieniom (niekontrolowanemu wzrostowi tkanki łącznej), jak również w leczeniu chorób ośrodkowego układu nerwowego14.

Jad węży, pająków, ślimaków i skorpionów - działanie terapeutyczne 

Farmaceutyczne złoto – tak nazywane bywają jady wytwarzane przez liczne stworzenia, takie jak kobry, żmije, skorpiony, pająki, tarantule, skolopendry, ślimaki i ropuchy. Coraz więcej silnie działających peptydów i enzymów z toksyn używanych przez naturę do zabijania zdobyczy i obrony przed napastnikami staje się przedmiotem badań przedklinicznych i klinicznych pod kątem leczenia różnych schorzeń, od cukrzycy po stwardnienie rozsiane, raka i choroby układu krążenia15.

Jad ślimaka działa przecibólowo

Peptydy jadowe oddziałują na różnorodne kanały i receptory białkowe w naszym organizmie, np. te z jadu ślimaka stożka wywierają wpływ na szeroki zakres kanałów jonowych u ssaków i na receptory związane z sygnalizowaniem bólu.

Skorpiony a nowotwory

Chlorotoksyna wyizolowana z jadu skorpiona Leiurus quinquestriatus wiąże się z kanałami wapniowo-chlorkowymi, oddziałując na pewne guzy rakowe. Skorpion

Toksyna pająków działa przeciwbólowo

Peptydowa toksyna pająków Cyriopagopus schioedtei nieodwracalnie aktywuje jonowe kanały kapsaicynowe (wrażliwe na temperaturę) w naszym organizmie i jest brana pod uwagę jako kandydat do zastosowań przeciwbólowych.

Jad żmiji łagodzi objawy udaru

Lekarze podają lek o nazwie ankrod, pochodzący z jadu malezyjskiej żmii Calloselasma, w celu zmniejszania uszkodzeń spowodowanych przez ostry udar niedokrwienny16.

Jad kobry - naturalny botoks

Ale nie wszystkie zastosowania jadów dotyczą ciężkich chorób. Dr Donese Worden z Mesa w stanie Arizona stosuje jad kobry również jako zamiennik botoksu u pacjentek, którym nie dają spokoju znienawidzone zmarszczki.

– Botoks jest najsilniejszą neurotoksyną znaną człowiekowi – mówi dr Worden. – Nie istnieje nic, co zabijałoby komórki mózgowe szybciej niż on, a badania wskazują obecnie, że przedostaje się z komórki do komórki, przekraczając barierę krew-mózg. Zaczęłam prowadzić badania i odkryłam jad kobry, który stosowany był miejscowo do rozluźniania mięśni, tak jak botoks. Ten jad przechodzi nawet testy kliniczne jako czynnik ochraniający neurony w mózgu. Jeśli więc chcecie walczyć ze zmarszczkami, znacznie lepiej będzie stosować miejscowo krem z jadem kobry niż botoks!

Bibliografia
  • Molecules, 2019; 24: 2997
  • Antibiotics (Basel), 2017; 6: 31
  • Clin Infect Dis, 1997; 25 Suppl 1: S48–51
  • Toxins (Basel), 2020; 12: 618
  • Evid Based Complement Alternat Med, 2005; 2: 79–84
  • Toxins (Basel), 2017; 9: 361
  • Toxins (Basel), 2015; 7: 2413–21
  • Am J Chin Med, 2019; 47: 1869–83
  • NPJ Precis Oncol, 2020; 4: 24
  • J Nurs Health Sci, 2015; 4: 19–27
  • Pharmacol Ther, 2007; 115: 246–70
  • Molecules, 2016; 21: 616; Molecules, 2018; 23: 332
  • Toxicon, 1982; 20: 317–21; Acta Physiol Pharmacol Bulg, 1985; 11: 50–5
  • Toxins (Basel), 2020; 12: 195
  • Nat Rev Drug Discov, 2003; 2: 790–802
  • Cochrane Database Syst Rev, 2012; (3): CD000091
O Czym Lekarze Ci Nie Powiedzą
ARTYKUŁ UKAZAŁ SIĘ W:
O Czym Lekarze Ci Nie Powiedzą 4/2021
KUP wydanie papierowe KUP wydanie ELEKTRONICZNE
ARTYKUŁ UKAZAŁ SIĘ W
O Czym Lekarze Ci Nie Powiedzą 4/2021
O Czym Lekarze Ci Nie Powiedzą
Kup teraz
Wczytaj więcej
Zapisz się i odbierz wybrany magazyn gratis!
Zapisz się i odbierz prezent
Nasze magazyny
Copyright © AVT 2020 Sklep AVT