Jesteś terapeutą?

Jakie choroby przenoszą psy i koty?

Podobno właściciele psów dzielą się na tych, którzy śpią w jednym łóżku ze swoim pupilem, i na tych, którzy się do tego nie przyznają. I chociaż obecność psiaka w pościeli od razu przywodzi na myśl pchły i piach, to jest ona mniej szkodliwa niż radosny "całus", jakim zwierzę chce nas obdarzyć na dzień dobry.

Artykuł na: 9-16 minut infekcje zagrożenia odporność pasożyty
Zdrowe zakupy

Lizanie się po pyskach to element społecznych zachowań psów i wilków, należący do pokojowych i przyjacielskich sygnałów1. Liżąc twarz człowieka, pies komunikuje: jestem twoim przyjacielem, mam pokojowe zamiary; ja nie skrzywdzę ciebie, ty nie krzywdź mnie. Wielu właścicieli psów przyjmuje te pieszczoty bez zastrzeżeń, ignorując niebezpieczeństwo zarażenia się groźnymi chorobami.

Na czym polega problem?

Jama gębowa większości zwierząt to dom dla ogromnej ilości bakterii, wirusów i drożdżaków. Ślina psa zawiera białka, które ułatwiają mu utrzymanie higieny, a także powrót do zdrowia po zranieniu. Jednak ludzki organizm nie toleruje wielu z obecnych w niej drobnoustrojów i w razie kontaktu z nimi musi podjąć walkę.

Toksoplazmoza - czy faktycznie jest tak niebezpieczna dla ludzi?

Każda para spodziewająca się dziecka i mieszkająca z kotem na pewno to słyszała: oddajcie komuś Mruczka, bo inaczej płód będzie zagrożony toksoplazmozą. Ta pasożytnicza choroba, wywołująca u zarażonych osób gorączkę, powiększenie węzłów chłonnych, a nawet zapalenie mózgu, jest faktycznie niebezpieczna dla dziecka w życiu płodowym, ponieważ powodujący ją pierwotniak Toxoplasma gondii przenika przez łożysko i uszkadza narządy płodu. Co ciekawe, człowiek występuje tu jedynie w charakterze żywiciela pośredniego. Żywicielem ostatecznym jest kot, który np. zjada mysz-nosicielkę.

Dopiero od niedawna znamy szczegóły niesamowitej, a jednocześnie przerażającej wędrówki tego pasożyta. Okazuje się, że pierwotniak Toxoplasma gondii po zaatakowaniu myszy przejmuje kontrolę nad jej reakcjami. Stymuluje on bowiem wydzielanie neuroprzekaźników GABA, odpowiedzialnych za "uspokajanie" organizmu4. Prowadzi to do zaburzenia naturalnych reakcji myszy na obecność drapieżnika - zanika instynkt samozachowawczy, ponieważ zarażony osobnik nie odczuwa strachu. W konsekwencji mysz "odważnie" nie ucieka, kiedy kot się na nią rzuca. A pasożyt wraz z zakażonym gryzoniem trafia do przewodu pokarmowego nowego żywiciela.

Badania pokazują, że niemal każdy kot przynajmniej raz zetknął się z pierwotniakiem Toxoplzma gondii, jedząc zakażone mięso, pijąc mleko matki, czy też w inny sposób. Tryb życia kota nie odgrywa tu żadnej roli. Zwierzę jest narażone nawet wtedy, gdy w ogóle nie wychodzi na zewnątrz.

Ponieważ kot jest żywicielem ostatecznym, to w jego organizmie zachodzi proces rozmnażania pierwotniaków. Oocysty (zygoty) są wydalane z kałem zwierzęcia. Dlatego tak ważne jest przestrzeganie podstawowych zasad higieny podczas czyszczenia kuwety.

Dobrą wiadomością jest to, że większość kotów nabywa trwałą odporność na pasożyty po pierwszym zakażeniu toksoplazmozą. Oznacza to, że pierwotniaki nie mogą ponownie zagnieździć się w ich organizmie - odchody są zatem wolne od oocyst. Mimo to byłoby dobrze, gdyby kobieta w ciąży nie brała na siebie obowiązku czyszczenia kuwety. Ostrożności w tym przypadku nigdy za wiele!

A zatem, skoro koty są odporne na pierwotniaki wywołujące toksoplazmozę, skąd jej przypadki u ludzi? Winić należy brak nawyku mycia rąk oraz spożywanie zakażonego surowego mięsa (zwierzęta hodowlane, w tym drób, ulegają zainfekowaniu, zjadając inwazyjne oocysty znajdujące się w środowisku lub w paszy zanieczyszczonej odchodami zarażonego kota). Jeśli jesteśmy amatorami tatara bądź krwistego steku i nie zamierzamy rezygnować z ulubionego dania, pamiętajmy o tym, aby mięso zawsze kupować od sprawdzonych dostawców. Pomyślmy też o zamrożeniu go przed spożyciem - dłuższa ekspozycja na temperaturę poniżej zera zabija pasożyty5.

Niektóre bakterie występujące w psim pysku generują zoonozy - choroby odzwierzęce. Oznacza to, że bezpośredni kontakt z psem może się dla nas zakończyć chorobą.

- Do najpopularniejszych bakterii wywołujących zoonozy należą Clostridium, E. coli, Salmonella oraz Campylobacter, które odpowiadają za ostre infekcje układu pokarmowego u ludzi - twierdzi dr Leni K. Kaplan, wykładowczyni na Cornell Univeristy's College of Veterinary Medicine2.

A zatem nie mogę pozwolić, aby mój pies lizał mi twarz?

Lepiej tego unikać.

- Istnieje bardzo małe prawdopodobieństwo jakichkolwiek powikłań po "pocałunku" psa, jeżeli człowiek jest zdrowy, a skóra w miejscu polizania nie jest otarta ani skaleczona. Nie zmienia to jednak faktu, że psia ślina wraz z mikrobami z łatwością przeniknie przez błony śluzowe nosa, ust oraz oczu - mówi dr Kaplan.

Profesor wirologii na Queen Mary University w Londynie, a zarazem ekspert w dziedzinie mikrobiologii John Oxford zapewnia, że nigdy nie pozwoliłby na to, aby pies polizał mu twarz.

- Nie chodzi tylko o to, co znajduje się w ślinie. Psi nos często ma kontakt z brudem i odchodami, tak więc w okolicach jego pyska znajduje się wiele bakterii, wirusów i wszelkiego rodzaju zarazków.

Jakie pasożyty mogą przenosić psy?

Niewątpliwie należą do nich tęgoryjce (nicienie żyjące w dwunastnicy), glisty psie1 (ich żywicielami są psowate, jednak człowiek również może się stać żywicielem przypadkowym) i glisty z gatunku Toxocaris leonina, które pasożytują na kotach i psach, ale czasem są przenoszone na ludzi.

Dorosłe psy zarażają się pasożytami w wyniku koprofagii (spożywanie kału) oraz lizania okolic odbytu innych psów. Szczenięta są narażone na kontakt z nimi już w łonie matki (drugi miesiąc ciąży)2. Do powtórnego przekazania pasożytów dochodzi w czasie karmienia. Dlatego tak ważne jest odrobaczanie. Należy też dopilnować, by nasi pupile nie mieli styczności z innymi psami, dopóki kuracja nie zostanie zakończona.

Poprzedni prezydent Amerykańskiego Towarzystwa Medycyny Weterynaryjnej dr Joe Kinnarney przypomina o badaniu, które wykazało, że do jelit szczeniąt może trafiać nawet 30 mln jaj glisty tygodniowo! Podczas swojej praktyki zetknął się z przypadkiem tak poważnego zakażenia dziecka wskutek kontaktu ze zwierzęciem, że omal nie doszło do usunięcia gałki ocznej.

Skoro już poznaliśmy tajemnice jamy gębowej naszego czworonoga, to łatwiej będzie nam wyobrazić sobie, na co jesteśmy narażeni, gdy zwierzę podnosi pysk znad odchodów, aby polizać nas po twarzy i "obdarzyć" pasożytami. Brr!

Jakie jeszcze zagrożenia wiążą się z psim pyskiem?

Istnieje wiele pasożytów, którymi człowiek może zarazić się od psa. Zalicza się do nich, poza już wymienionymi, np. giardia (lamblia). Infekcja objawia się biegunką, nudnościami i wymiotami, ale zdarzają się również zakażenia bezobjawowe5.

Jednak największym zagrożeniem, jakie czai się w pysku psa, są dla nas jego zęby. Pamiętajmy, że nie wszyscy nasi czworonożni przyjaciele lubią być przytulani i całowani!

- Wielu ludzi nie ma pojęcia o subtelnej mowie ciała zwierząt i nie potrafi rozpoznać oznak strachu, stresu czy agresji - mówi dr Sarah Proctor z Uniwersytetu w New Hampshire. - Zbytnie skrócenie dystansu wobec psa i niespodziewany całus w nos może zakończyć się pogryzieniem.

A co z kotami?

W kocim pysku znajdują schronienie bakterie Pasteurella (odpowiedzialne za zakażenia skóry i węzłów chłonnych) oraz Bartonella henselae (wywołujące chorobę kociego pazura, która daje o sobie znać m. in. gorączką i powiększeniem węzłów chłonnych). A zatem ugryzienie lub podrapanie przez kota może doprowadzić do zakażenia. Koty bywają również nosicielami glisty kociej Toxocaris leonina i lamblii.

Nie wystarczy więc, że zabronię psu lub kotu "całowania"?

Oprócz pasożytów przenoszonych przez ślinę (czy zadrapanie), istnieje wielu "pasażerów na gapę", których nasz pupil może pozyskać w czasie spaceru:

  • pchły (pchły zwierzęce rzadko żerują na ludziach, niemniej istnieje takie ryzyko6);
  • kleszcze (jeśli po powrocie ze spaceru znajdziemy je w ciele psa, warto sprawdzić, czy sami nie padliśmy ich ofiarą - kleszcze przenoszą choroby, np. boreliozę, babeszjozę i odkleszczowe zapalenie mózgu);
  • pierwotniaki wywołujące toksoplazmozę (patrz: ramka).

Jakie środki ostrożności należy przedsięwziąć?

Lekarze weterynarii są tu bardzo zgodni i zwracają uwagę na kilka prostych zaleceń, które definitywnie ochronią nas przed zoonozami. Oto, co nam proponują:

  • regularne szczepienie zwierząt
  • odrobaczanie czworonożnych członków rodziny
  • częste mycie rąk
  • mycie zabawek należących do dziecka
  • mycie warzyw i owoców przed spożyciem
  • zakrywanie płachtą piaskownicy (o ile ją posiadamy)
  • unikanie kontaktu z bezpańskimi psami i kotami (dodatkowo istnieje ryzyko zakażenia wścieklizną)3.

Nie musimy wzbraniać się przed "pieszczotami" pupila. Wystarczy przestrzegać zasad higieny, by ustrzec się przed ewentualną inwazją pasożytów. Odganianie psa, a tym bardziej strofowanie go krzykiem, kiedy chce nas "pocałować", wprowadza zamęt w psychikę zwierzęcia: oto sygnał pokojowy spotyka się z reakcją agresywną. U psa mogą wystąpić problemy behawioralne (gryzienie właściciela, oddawanie moczu lub kału w domu, stresowe gryzienie własnego ogona), a wtedy konieczna będzie interwencja specjalisty. Jeśli po każdym pogłaskaniu zwierzaka umyjemy ręce, a gdy da nam "całusa" - twarz, to ochronimy siebie przed groźnymi chorobami, a pupilowi dzięki pieszczotom umożliwimy odreagowanie napięcia.

 

Julia Cember

Bibliografia

  1. Centers for Disease Control and Prevention: Partasites - Toxocariatis; http://www.cdc.gov/parasites/toxocariasis/gen_info/faqs.html
  2. Pet roundworms and hookworms: A continuing need for global worming. Parasit Vectors 2012; 5: 91. doi: 10.1186/1756-3305-5-91
  3. Christopher Mele, Should you let your dog lick your face? Probalby not; International New York Times, October 28, 2016
  4. Justin M. Brooks et al., Toxoplasma gondii Infections Alter GABAergic Synapses and Signaling in the Central Nervous System. mBio. 2015 Nov-Dec; 6(6): e01428-15. doi: 10.1128/mBio.01428-15
  5. Martyna Puchalska, Blanka Orłowska, Krzysztof Anusz: "Wieprzowina - główne źródło zarażeń Toxoplasma gondii u ludzi", Życie Weterynaryjne 2014; 89(7): 600-603
Autor publikacji:
Julia Cember-Ogorzałek
Julia Cember-Ogorzałek
julia.cember@ktociewyleczy.pl

"Uwielbiam dowiadywać się nowych rzeczy i uważam, że każdy człowiek ma ciekawą historię do opowiedzenia. Kiedy akurat nie piszę, spędzam czas z dzieckiem i świnkami morskimi, organizuję wirtualne bazarki na rzecz zwierząt lub wystawiam moje małżeństwo na próbę podczas sesji Monopoly." 

Zobacz więcej artykułów tego eksperta
Holistic Health
ARTYKUŁ UKAZAŁ SIĘ W:
Holistic Health 1/2017
KUP wydanie ELEKTRONICZNE
ARTYKUŁ UKAZAŁ SIĘ W
Holistic Health 1/2017
Holistic Health
Kup teraz
Wczytaj więcej
Nasze magazyny