Jesteś terapeutą?
Array
(
    [0] => stdClass Object
        (
            [id] => 8733
            [alias] => monika-piorun
            [title] => Monika Piorun
            [introtext] => 
            [categories_id] => 3816
            [categories_type_id] => 3815
            [link] => /eksperci/8733-monika-piorun
            [image] => 
            [images] => 
        )

)

Od papierosa do schizofrenii?

Palenie może grać decydującą rolę w rozwoju schizofrenii. Odkrycie to wymaga jednak dalszych badań - mówią naukowcy.

Artykuł na: 4-5 minut mózg psychika

Badacze z londyńskiego King's College twierdzą, że palacze są bardziej narażeni na rozwój zaburzeń umysłowych, szczególnie, jeśli zaczną palić w młodym w wieku.

Ich analizy oparte na 61 niezależnych badaniach dowodzą, że nikotyna zawarta w dymie papierosowym może przyspieszać starzenie się mózgu.

Paląc papierosy łatwo się wypalić...

Eksperci są pewni, że ich dowody są mocne, ale podkreślają, że potrzebują jeszcze dalszych badań.

Przez długi czas uważano, że palenie może mieć związek z różnymi psychozami.

Najczęściej jednak mówiło się o tym, że pacjenci ze schizofrenią są bardziej uzależnieni od nałogu, ponieważ używają papierosów jako formy medytacji, żeby załagodzić słyszane głosy lub pojawiające się u nich halucynacje.

Grupa naukowców z King's College przeanalizowała dane zgromadzone wśród 14 555 palaczy oraz 273 162 osób, które nie palą.

Okazało się, że 57% osób z zaburzeniami psychicznymi było uzależnionych od palenia papierosów podczas pierwszych napadów psychotycznych.

 

Ludzie, którzy palą codziennie papierosy, są dwa razy bardziej narażeni na rozwój schizofrenii niż osoby niepalące.

Jeśli dana osoba regularnie pali papierosy, to w przypadku schizofrenii choroba rozwija się u niej aż o rok wcześniej niż zazwyczaj.

Jeśli dużo palimy zanim zostanie nam postawiona diagnoza, że mamy schizofrenię, to możemy uznać, że najprawdopodobniej to właśnie papierosy przyczyniły się do rozwoju naszych zaburzeń. Nikotyna wbrew pozorom wcale nie pozwala się nam uspokoić. Nie można twierdzić, że palimy tylko po to, by ukoić nerwy.

Choć dr James MacCabe z Instytutu Psychiatrii, Psychologii i Neurologii z King's College twierdzi, że bardzo trudno jest jednoznacznie wskazać na przyczynę konkretnych zaburzeń psychicznych, to jednak podkreśla, że wyniki badań mogą nam pozwolić uświadomić sobie, jak wielki wpływ ma tytoń na zmiany doprowadzające do psychoz.

Można mieć nadzieję, że dalsze analizy pozwolą nam dojść do bardziej klarownych wniosków. U większości palaczy nigdy nie rozwinie się schizofrenia, ale naukowcy przewidują, że ryzyko wystąpienia tego zaburzenia będzie wzrastać.

Do tej pory schizofrenia dotyczyła jednej osoby na 100. Przewiduje się, że w najbliższym czasie przypadki tej choroby będą obserwowane już u 2 osób na 100.

Specjaliści zauważyli, ze nikotyna zmienia poziom dopaminy w mózgu, co ma związek z rozwojem psychoz.

Profesor Michael Owen - dyrektor Instytutu Psychologii Zdrowia Uniwersytetu w Cardiff przekonuje, że badacze uzyskali wystarczająco dużo dowodów na to, że palenie może zwiększać ryzyko rozwoju schizofrenii.

Wiemy, że w samej Wielkiej Brytanii 42% wszystkich papierosów wypalanych jest przez ludzi z problemami psychicznymi. Wszelkie doniesienia na temat związku między paleniem papierosów a chorobami psychicznymi wymagają jednak jeszcze dalszych badań, by w pełni zrozumieć to powiązanie.

Nie ma natomiast żadnych wątpliwości, że palenie powoduje szybsze starzenie się organizmu. Nadal mało osób zdaje sobie sprawę z tego, że papierosy mogą tak szybko dodać nam lat. Chcesz dłużej wyglądać młodo - nie pal!

Anti Smoking from Hungry Man UK on Vimeo.

Tekst: Monika Piorun

Wczytaj więcej
Polub
Dołącz do nas na Facebooku:
Dołącz do naszego Newslettera i odbierz prezent:
Budujemy Dom
Nasze magazyny