Jesteś terapeutą?

Medycyna chińska i niepłodność. Krok 6: czwarty trymestr ciąży

Połóg i pierwsze trzy miesiące po porodzie nie bez powodu nazywane są czwartym trymestrem ciąży. 

Artykuł na: 29-37 minut dziecko ciąża zioła medycyna naturalna
Zdrowe zakupy

To właśnie wtedy, w połogu, ciało młodej mamy podejmuje wysiłek, wcale nie mniejszy niż podczas ciąży i porodu, by powrócić do formy. Na szczęście są naturalne sposoby, aby mu w tym pomóc.

Londyn, lipiec 2013 roku. Brytyjczycy w napięciu oczekują narodzin pierwszego royal baby, czyli potomka księcia Williama i Kate Middleton. Przez ostatnie 9 miesięcy prasa na całym świecie żywiła się nowinkami o księżnej Cambridge, która wyznaczała trendy ciążowej mody, stylu i sposobu bycia. W blasku fleszy zawsze uśmiechnięta, wręcz idealna przyszła mama. W końcu mały George Windsor przychodzi na świat i już niespełna dobę po porodzie możemy go podziwiać w objęciach dumnej mamy. I to jakiej mamy!

Elegancko ubrana księżna - w butach na obcasie, pełnym makijażu, z doskonałą fryzurą oraz czarującym uśmiechem na wypoczętej i radosnej twarzy - wyglądała tak, jak gdyby wyszła z salonu spa, a nie sali porodowej. Tego dnia na wielu blogach parentingowych zawrzało. Setki młodych mam, które z zapartym tchem oglądały relację sprzed brytyjskiego szpitala, poczuło się oszukanych, bo gdy same spojrzały w lustro, ujrzały... zmęczoną twarz z podkrążonymi oczami, przerzedzone włosy i nadal nieco wystający brzuszek.

W niczym nie przypominały księżnej Kate. I nie ma znaczenia, czy rzeczywiście tak bardzo odbiegały wyglądem od wypielęgnowanej księżnej, istotne jest to, że tak to odczuwały. Czyżby zbiorowy baby blues?

Skąd się on bierze?!

Baby blues, czyli smutek poporodowy, pojawia się z reguły w 3.-5. dobie po porodzie, gdy w organizmie zaczyna się obniżać poziom progesteronu, estrogenu i kortyzolu, czyli hormonów, które "opiekowały się" ciążą i umożliwiły wydanie dziecka na świat, a zwiększa się ilość oksytocyny i prolaktyny. Dotyczy prawie 80% młodych mam. Poza przyczynami biologicznymi, związanymi ze zmianami hormonalnymi i przystosowywaniem się organizmu kobiety do nowej roli, ma wiele przyczyn kulturowych i społecznych.

Często wiąże się z niespełnionymi oczekiwaniami. Z poradników dla młodych mam patrzą uśmiechnięte, szczęśliwe i piękne kobiety, niczym wspaniała Kate, przytulające swoje równie zadowolone bobasy. Wydaje się, że ich macierzyństwo jest wolne od trosk i zmęczenia. Młoda mama czuje się też rozczarowana, bo oto czas, który wyobrażała sobie jako pełen radości i duchowych uniesień, okazuje się trudną drogą, walką z własnym ciałem.

Próba odnalezienia się w nowej roli, stres i obawy o przyszłość dziecka wpływają obciążająco na jej psychikę. Sytuacja staje się o wiele trudniejsza, jeśli kobieta ma za sobą ciężki poród, ciąża była niechciana, jest samotną mamą, dziecko urodziło się za wcześnie lub przyszło na świat chore. Nie można również bagatelizować obaw o materialną stronę rodzicielstwa, które często pogłębiają złe samopoczucie kobiety.

Smutek poporodowy na szczęście nie trwa wiecznie. Wraz z wyrównującym się poziomem hormonów poprawia się stan psychiczny, a kobieta powoli adaptuje się do nowej roli, zaczyna akceptować zmiany zachodzące w jej ciele. Wiele zależy również od jej partnera, rodziny i przyjaciół. Jeśli otrzyma od najbliższych wsparcie i pomoc w codziennych czynnościach czy opiece nad starszymi dziećmi, smutek szybciej minie.

Ogromną pomocą w jego przezwyciężeniu jest też kontakt z innymi mamami, chociażby podczas spacerów z dzieckiem, umożliwiający bezpośrednie dzielenie się doświadczeniami, nawiązywanie przyjaźni i... spojrzenie z dystansem na własne problemy. Dobrze jest też zadbać o prawidłowy poziom magnezu, ponieważ pierwiastek ten jest odpowiedzialny w dużej mierze za samopoczucie psychiczne. Włączone do diety banany, figi, migdały, kasze, otręby, płatki owsiane, awokado, soczewica, orzechy i zielone warzywa szybko uzupełnią niedobory.

Zajęcia jogi poporodowej, proponowane również przez szkoły rodzenia, obejmują ćwiczenia fizyczne wykonywane z maluszkiem (trzymanym na rękach lub leżącym obok na macie), a także relaksację i... wymianę doświadczeń z innymi mamami

Czasami jednak okrzepnięcie w roli mamy nie przynosi emocjonalnego ukojenia. Przedłużający się ponad miesiąc baby blues może być pierwszym objawem rozwijającej się depresji poporodowej. Znużenie, przygnębienie, chwiejność nastroju, rozczarowanie macierzyństwem, lęki, irytacja z błahego powodu, bezsenność, nieradzenie sobie z obowiązkami i poczucie winy wobec maleństwa i samej siebie - to pierwsze symptomy, że baby blues zaczyna przeradzać się w pełnoobjawową depresję.

Jeśli kobieta opiekuje się dzieckiem z wyraźną niechęcią i je zaniedbuje, jeśli jej dotyk pozbawiony jest czułości i staje się jedynie automatyczną czynnością, a na płacz malucha reaguje złością, w głowach najbliższych powinna zapalić się czerwona lampka, to oni jako pierwsi powinni zareagować - młoda mama może nawet nie zdawać sobie sprawy ze swojego stanu. Sytuacja jest o tyle groźna, że jedna na pięćset kobiet w depresji poporodowej staje się agresywna i może skrzywdzić zarówno siebie, jak i dziecko.

Co zatem robić, gdzie szukać pomocy? Najlepiej odciążyć na pewien czas młodą mamę, wesprzeć ją w obowiązkach domowych i opiece nad dzieckiem, dużo z nią rozmawiać, dać szansę na wypłakanie się i wyrzucenie z siebie frustracji. Nie wolno bagatelizować jej stanu pocieszeniami w stylu: będzie dobrze, to minie. Takie podejście do jej problemów jeszcze bardziej ją zdenerwuje. Nieocenioną pomocą są również grupy wsparcia, ponieważ w czasie spotkań można skonfrontować swoje problemy z doświadczeniami innych mam, które przeszły tę samą drogę i odnalazły spokój.

Niekiedy jednak konieczna okazuje się wizyta u psychologa, który może w trudnych przypadkach, gdy zachodzi obawa o bezpieczeństwo mamy i jej dziecka, zasugerować udanie się po pomoc do psychiatry. Pocieszające jest to, że z reguły depresja poporodowa mija po 3-6 miesiącach i nie ma raczej tendencji do nawrotów. Niestety baby blues to tylko jeden z wielu problemów, z jakim młoda mama musi się uporać1.

Gdy wszystko boli

Do najbardziej dotkliwych przypadłości w połogu należy ból gojącego się krocza. Niezależnie od tego, czy doszło do jego pęknięcia, czy też podczas porodu wykonano nacięcie, rana wymaga szczególnej troski. Z pomocą jako pierwsza przychodzi położna, która przygotowuje zimny kompres w postaci kostek lodu zawiniętych w gazę lub pieluchę. Można też użyć specjalnych, chłodzących żelowych wkładek.

Niska temperatura obkurcza naczynia krwionośne, zmniejsza krwawienie i łagodzi ból. Niezwykle ważna już od pierwszych chwil po porodzie jest higiena i tzw. wietrzenie. Każda rana goi się lepiej, gdy jest sucha i ma zapewniony dostęp powietrza, więc warto jak najczęściej polegiwać z rozłożonymi kolanami. Błędem byłoby używanie w połogu zwykłych podpasek z wkładami chłonącymi - wprawdzie nie przepuszczają one wilgoci, ale równocześnie hamują dostęp powietrza.

Dobrym rozwiązaniem w czasie krwawienia poporodowego są wkładki z włókien naturalnych (bawełna, bambus), oddychające i delikatne dla ciała.

Kobieta powinna myć się naturalnymi mydłami, bez barwników i substancji zapachowych, które mogą podrażniać. Proces gojenia przyspiesza przemywanie krocza preparatami ziołowymi z korą dębu, rumiankiem lub krwawnikiem, działającymi ściągająco i przeciwbólowo. Po każdej wizycie w toalecie należy podmyć się letnią wodą i wytrzeć miękkim ręcznikiem. Papier toaletowy lepiej zastąpić chusteczkami nawilżającymi dla niemowląt.

Przez pierwsze dni po porodzie należy unikać długiego stania, które zwiększa napływ krwi w okolice narządów rodnych, co może powodować opuchlizny i zwiększać dyskomfort. Warto również zrezygnować z długotrwałego siedzenia, a jeśli nie jest to możliwe, trzeba korzystać z miękkich podkładek lub specjalnej poduszki dla kobiet w połogu. Ma ona z reguły kształt koła lub rogala, dzięki czemu ciężar ciała zostaje przeniesiony na pośladki, co chroni krocze2,3.

Częstą przyczyną bólu są hemoroidy, czyli żylaki odbytu, pojawiające się w trakcie ciąży lub porodu. Powstają one wskutek zastoju krwi w żyłach końcowego odcinka przewodu pokarmowego, co jest spowodowane uciskiem macicy na żyłę główną dolną, który powiększa się z każdym miesiącem ciąży

Jeśli hemoroidy wytworzą się wewnątrz odbytu, kobieta może ich nawet nie zauważyć, a wtedy za dyskomfort podczas wizyt w toalecie wini rosnący brzuszek. Sytuacja klaruje się zwykle podczas porodu: parcie i przeciskająca się przez kanał rodny główka dziecka niejako wpychają krew w żyły odbytu, powodując powiększenie żylaków i wydostanie się ich na zewnątrz. Zdarza się również, że guzki powstają w czasie porodu. Aby pozbyć się powodowanych przez nie problemów z wypróżnianiem, trzeba organizm odpowiednio nawadniać, zwłaszcza że woda jest mu teraz również potrzebna do wytwarzania pokarmu dla dziecka.

Jeśli nie wypijemy trzech litrów płynów dziennie, woda zostanie pobrana z moczu i treści pokarmowej, czego następstwem są trudności z wydalaniem. Najlepiej pić wodę mineralną lub źródlaną, małymi porcjami, przez cały dzień. By usprawnić pracę przewodu pokarmowego, a tym samym wypróżnianie, do diety (koniecznie lekkostrawnej!) należy wprowadzić pokarmy bogate w błonnik, takie jak kasze, otręby i pełnoziarniste pieczywo, a także owoce i warzywa.

Doskonałym sposobem na dostarczenie cennego błonnika i jednoczesne wyrównanie niedoboru płynów są soki owocowe i owocowo-warzywne, zwłaszcza świeżo wyciskane. Dlatego warto, by młoda mama zaopatrzyła się w wyciskarkę do soków lub wybierała w sklepie soki jednodniowe, bez konserwantów.

Kobietom po porodzie zaleca się również jak najszybsze podjęcie aktywności fizycznej, oczywiście na miarę ich możliwości. Ruch usprawnia bowiem krążenie oraz poprawia perystaltykę jelit, wspomagając tym samym leczenie żylaków odbytu. Hemoroidów nie wolno podrażniać, ponieważ grozi to powikłaniami w postaci zakażenia lub ich pęknięcia. Zalecenia higieniczne są w tym przypadku takie same, jak w odniesieniu do krocza.

Jeśli kobieta podejrzewa u siebie depresję poporodową, powinna o tym porozmawiać z ginekologiem lub położną środowiskową, by uzyskać informację o ośrodkach psychoterapii i grupach wsparcia. Może również zgłosić się bezpośrednio do gabinetu psychologa lub lekarza psychiatry. Pomocne są także fundacje i stowarzyszenia wspierające młode mamy

Przydadzą się również zioła. Nasiadówki w wywarze z kory dębu, oczaru wirginijskiego, rumianku i krwawnika działają ściągająco oraz dezynfekują okolice odbytu. Zmniejszają ponadto uczucie swędzenia i pieczenia oraz ból, przyspieszając równocześnie gojenie się ran krocza. Położne zalecają, aby nasiadówka - w ciepłej, a nie gorącej wodzie - trwała najwyżej niż 10 minut.

Wiele mam jest zdziwionych, gdy ginekolog po porodzie zaleca im preparat w czopkach z bakteriami Escherichia coli, ponieważ kojarzą się one z powodowaniem biegunek i stanów zapalnych jelit. Jednak w tym przypadku są niezwykle pomocne. Pobudzają układ odpornościowy do wytwarzania przeciwciał i białych krwinek, które zmniejszają podatność na zakażenie, przyspieszają gojenie i łagodzą nieprzyjemne uczucie pieczenia towarzyszące hemoroidom. Preparaty z E. coli można stosować bez obaw, ponieważ nie zawierają żywych kultur bakterii.

Zimno obkurcza naczynia krwionośne, zmniejsza obrzęk i ból. Warto więc zaopatrzyć się w specjalne sztyfty lub czopki, które przechowuje się w zamrażarce i w razie potrzeby wkłada na kilka minut do odbytu. Czopki zawierają tribenozyd - lek o działaniu przeciwzapalnym, przeciwbólowym i zmniejszającym obrzęki, który poprawia także elastyczność naczyń krwionośnych i je wzmacnia. Jest w nich również obecny hydrokortyzon - lek sterydowy o łagodnym działaniu, który zmniejsza obrzęki, likwiduje świąd i ból oraz działa przeciwzapalnie, a także galusan bizmutu - tworzy warstwę ochronną na powierzchni błony śluzowej, którą wzmacnia, i obkurcza naczynia krwionośne. Dzięki temu zmniejsza się przekrwienie i stan zapalny, co przyspiesza gojenie. Wybór odpowiedniego preparatu na hemoroidy należy skonsultować z lekarzem ginekologiem lub położną4.

Bóle w podbrzuszu są związane z obkurczaniem się macicy. Jest to proces całkowicie naturalny. Skurcze pomagają pozbyć się odchodów poporodowych, czyli złuszczającej się błony śluzowej macicy, krwi i resztek błon płodowych, oraz umożliwiają macicy powrót do wielkości sprzed ciąży Zapobiegają one również krwawieniu z miejsca, w którym do macicy było przytwierdzone łożysko, dzięki czemu nie dochodzi do nadmiernej utraty krwi, będącej zagrożeniem dla życia.

Skurcze nasilają się podczas karmienia piersią. Jest to wynik działania oksytocyny, hormonu wytwarzanego przez podwzgórze. Co ważne, pewna ilość oksytocyny jest wydzielana po porodzie nawet wtedy, gdy kobieta nie karmi piersią, więc proces obkurczania macicy w takiej sytuacji również nie jest zagrożony. Ponadto regulacja hormonalna w tym przypadku ściśle wiąże się z psychiką. Już samo spojrzenie na dziecko, przytulenie go czy poczucie zapachu jego skóry podnosi u matki poziom oksytocyny. To dlatego kobiety w połogu, podchodząc do dziecka, czują skurcz w podbrzuszu5.

Wstydliwy problem

Wysiłkowe nietrzymanie moczu dotyczy około 50% młodych mam i potrafi odebrać radość pierwszych tygodni macierzyństwa. W ciągu doby organizm wytwarza około 1,5 litra moczu. Oddajemy go porcjami, po 200-300 ml, ponieważ właśnie taką pojemność ma pęcherz moczowy. W przypadku wysiłkowego nietrzymania moczu po porodzie można odnieść wrażenie, że mocz wypływa po kropelce. Trudno też zapanować nad pęcherzem podczas śmiechu, kichania, kaszlu i podnoszenia ciężkich przedmiotów. Za trzymanie moczu odpowiada nie tylko zwieracz cewki moczowej, ale także mięśnie i ścięgna dna miednicy. Osłabione i nadmiernie rozciągane wskutek jej powiększania się, mogą zawodzić już w trzecim trymestrze ciąży. Nietrzymanie moczu nie znika po porodzie, ten problem często się wtedy nawet nasila. Jak sobie radzić?

Konieczne jest wzmacnianie mięśni Kegla za pomocą ćwiczeń. To jedna z najstarszych metod, opracowana przez amerykańskiego ginekologa Arnolda Kegla na przełomie lat 40. i 50. ubiegłego wieku. Proponowane przez niego proste ćwiczenia dają w krótkim czasie spektakularne efekty. Ich zaletą jest to, że można dyskretnie trenować w domu, pracy, podczas jazdy samochodem, relaksu na kanapie czy stania w kolejce. Wystarczy po prostu na pięć sekund napiąć mięśnie dna miednicy, jak gdyby chciało się powstrzymać strumień moczu, po czym je rozluźnić. Należy powtarzać po 5 serii skurczów trzy razy dziennie. Korzystne są również szybkie i krótkie skurcze tych mięśni wykonywane jeden po drugim przez dwie minuty. Gdy osiągnie się już wprawę, można przejść do ćwiczeń wymagających zarówno napinania mięśni dna miednicy, jak i stopniowego ich rozluźniania, co wbrew pozorom nie jest proste.

Mięśnie Kegla można wzmocnić także za pomocą elektrostymulacji. Specjalne urządzenie, przeznaczone do użytku domowego, pobudza wtedy mięśnie do skurczu za pomocą impulsów elektrycznych

Wystarczy położyć się wygodnie, następnie wprowadzić do pochwy na 20-30 minut specjalną głowicę i uruchomić odpowiedni program. Terapia jest całkowicie bezpieczna i bezbolesna, jednak trzeba zaczekać z jej stosowaniem do ustania krwawienia. Wyraźna poprawa widoczna jest już po 2-3 tygodniach regularnych zabiegów.

W leczeniu wysiłkowego nietrzymania moczu mogą pomóc również suplementy diety zawierające ekstrakty z pestek dyni lub nasion soi, które są źródłem fitoestrogenów

Te naturalne odpowiedniki żeńskiego estrogenu pomagają przywrócić napięcie mięśni dna miednicy oraz dróg moczowych. Wiele z preparatów zawiera również żurawinę, pokrzywę i witaminę C, które wspomagają pracę układu moczowego i zapobiegają powstawaniu stanów zapalnych. Chronią też przed zakażeniami mogącymi nasilać objawy wysiłkowego nietrzymania moczu.

Efekty stosowania naturalnych metod widać już po dwóch tygodniach ćwiczeń, zabiegów i przyjmowania suplementów. Jeśli jednak zawiodą, wysiłkowe nietrzymanie moczu można leczyć operacyjnie. O tym, czy młoda mama powinna poddać się zabiegowi, decyduje lekarz6.

Dlaczego nadal mam brzuszek?

Ciąża i poród to czas wielkiego obciążenia i ciężkiej pracy mięśni brzucha. Nie tylko są one przez 9 miesięcy systematycznie rozciągane, lecz muszą również wykonać wręcz tytaniczną pracę, by przez drogi rodne wypchnąć dziecko na świat. Tak wielki wysiłek powoduje często nieestetyczną i przykrą dolegliwość - rozejście mięśni prostych brzucha (RMPB), zwaną też rozejściem kresy białej, która jest łącznotkankowym połączeniem prawego i lewego mięśnia prostego brzucha. Kresa biała biegnie od mostka do spojenia łonowego, ma ok. 30 cm długości i ok. centymetra szerokości, ale gdy dojdzie do rozejścia mięśni, jej szerokość zwiększa się nawet do 10-15 cm. Według badań przeprowadzonych w 2016 r. na uniwersytecie w Oslo (Norwegia) problem ten dotyczy 60% młodych mam i utrzymuje się zwykle do 6. miesiąca po porodzie, ale aż 32% kobiet cierpi z tego powodu jeszcze rok po porodzie.

Wiotka i rozciągnięta ściana brzucha powinna w ciągu kilku tygodni wrócić do stanu sprzed ciąży. Jeśli jest inaczej, trzeba działać. Kobieta może sama sprawdzić, czy ten problem jej dotyczy. Wystarczy położyć się na plecach, a następnie, unosząc tułów, obserwować brzuch. Jeśli w jego środkowej części pojawia się zgrubienie, które znika po wstaniu, niewątpliwie doszło do rozstępu mięśni. Odpowiada za to osłabiona ściana jamy brzusznej, która nie jest w stanie utrzymać narządów, więc przy wzroście ciśnienia spowodowanego skłonem ulegają one wypchnięciu, tworząc wypukłości. Niektóre kobiety orientują się, że coś jest nie tak, gdy podczas dotykania brzucha mają nieprzyjemne wrażenie, że ręka natrafiła na dziurę. Należy wtedy zgłosić to podczas wizyty kontrolnej u ginekologa, który zaleci dalsze postępowanie, na przykład chirurgiczną korekcję brzucha.

Przed podjęciem decyzji warto spróbować rozwiązać ten problem za pomocą metod mniej inwazyjnych. Fizjoterapeuta wskaże, w jaki sposób wykonywać codzienne czynności, by dać mięśniom szansę na powrót do stanu sprzed ciąży. Młoda mama cierpiąca na RMPB nie powinna dźwigać, musi także nauczyć się wstawać z łóżka z pozycji na boku. Nie wolno jej schylać się, nawet gdy chce podnieść przedmiot leżący na podłodze, lepiej wtedy uklęknąć lub kucnąć. Fizjoterapeuta zaleci również odpowiednie ćwiczenia, których sumienne i regularne wykonywanie szybko przyniesie poprawę7.

Można zastosować kinezjotaping, czyli metodę polegającą na przyklejeniu do ciała pacjentki specjalnych taśm, których zadaniem jest zabezpieczenie kresy białej na brzuchu przed pogłębianiem się rozstępu oraz wspomaganie terapii manualnej. Taśmy zapobiegają ponadto powstaniu groźnej dla zdrowia przepukliny8

Wiele kobiet w połogu zastanawia się, czy noszenie gorsetów po ciąży ma sens i jest dobre dla zdrowia. Zdania na ten temat są podzielone. Wiele celebrytek chwali się, że to właśnie dzięki nim odzyskały nieskazitelną figurę po porodzie. Z drugiej strony, położne i fizjoterapeuci alarmują, że stosowanie pasów i gorsetów utrudnia oddychanie, zaburza pracę przepony i rozleniwia mięśnie brzucha. Pojawiają się również głosy, takie jak chociażby dr. Clive'a Spence-Jonesa, lekarza ginekologa pracującego w The London Clinic, że rozsądne noszenie gorsetu może pomóc młodej mamie w odzyskaniu figury i przyspieszyć rehabilitację rozstępu mięśnia prostego brzucha, ponieważ zbliża do siebie krawędzie tego mięśnia oraz jest wsparciem dla kręgosłupa (wymusza prawidłową postawę ciała). Oczywiście gorset powinien być dobrze dobrany. Doktor Spence-Jones nigdy sam nie zakazywał swoim pacjentkom używania tego typu bielizny, aczkolwiek zaleca równocześnie odpowiednią fizjoterapię9.

Porozmawiaj z lekarzem

Jeśli młoda mama w okresie połogu zauważy u siebie jeden z wymienionych objawów, powinna jak najszybciej udać się do lekarza, ponieważ mogą one świadczyć o poważnych komplikacjach zagrażających zdrowiu i życiu:

  • gorączka
  • zaburzenia widzenia
  • krwotok
  • nieprzyjemny zapach odchodów poporodowych
  • nagłe zatrzymanie krwawienia
  • ból brzucha
  • ropny wysięk z ran krocza
  • trudności z oddychaniem
  • bolesny obrzęk piersi
  • trudności z oddawaniem moczu
  • ból w klatce piersiowej
  • kołatanie serca
  • dreszcze

Wstań jak najszybciej

Zmęczone porodem kobiety marzą tylko o tym, by móc odpocząć i się wyspać. To skutek obniżającego się poziomu hormonów, które mobilizowały organizm do ciężkiej pracy. Teraz domaga się on odpoczynku. Jednak po kilku godzinach wytchnienia, możliwego dzięki temu, że położne pomagają w opiece nad noworodkiem, warto posłuchać dobrej rady i wstać z łóżka. Aktywność to sposób na szybszy powrót do pełnej sprawności. Początkowo, dopóki nie zagoi się krocze, ruch powinien być umiarkowany. Po tygodniu, gdy gojące się rany dokuczają coraz mniej, młoda mama powinna ruszać się jak najwięcej. W ten sposób zmniejszy się ryzyko wystąpienia zakrzepicy - ruch ułatwia żyłom transport krwi z dolnych części ciała w kierunku serca.

Jelita również go potrzebują, by usprawnić przesuwanie się treści pokarmowej, co zapobiega bolesnym zaparciom i łagodzi objawy hemoroidów. Aktywność fizyczna przyspiesza ponadto obkurczanie macicy. Gdy tylko zagoją się rany krocza, można gimnastykować się również w domu. Filmy instruktażowe są dostępne w internecie, na stronach parentingowych. Doskonałym rozwiązaniem okażą się także ćwiczenia jogi dla kobiet w połogu. Niektóre asany można wykonywać już kilka dni po porodzie! Wiele szkół jogi oferuje zajęcia dla młodych mam, na które mogą przyjść z dzieckiem10.

Sen - najlepszy kosmetyk

Niestety to właśnie o niego najtrudniej w pierwszych dniach po porodzie. Jednak z każdym tygodniem dziecko śpi w nocy coraz dłużej, co pozwala wyspać się i mamie. Dzięki temu organizm regeneruje się, a hormony wydzielane podczas odpoczynku korzystnie wpływają na elastyczność skóry oraz jej koloryt11.

Połóg to dla każdej kobiety trudny okres i bez wątpienia Kate Middleton, gdy stała dzień po porodzie w blasku fleszy, marzyła tylko o tym, by zdjąć buty, włożyć dres, położyć się na kanapie i... przytulić swoje małe szczęście.

Kamila Makowska-Serkis

Autor publikacji:
Kamila Makowska-Serkis
kamila.makowska_serkis@ktociewyleczy.pl

Absolwentka SGGW w Warszawie, entuzjastka zdrowego stylu życia i racjonalnego żywienia. Na bieżąco śledzi nowinki ze świata medycyny, w sposób szczególny interesuje się medycyną mitochondrialną, mikrobiologią i pediatrią. Od lat zgłębia tajniki holistycznego podejścia do zdrowia człowieka.

Zobacz więcej artykułów tego eksperta
Holistic Health
ARTYKUŁ UKAZAŁ SIĘ W:
Holistic Health 2/2019
KUP wydanie ELEKTRONICZNE
Artykuł należy do raportu
Ciąża i poród. Problemy z zajściem w ciążę
Zobacz cały raport
ARTYKUŁ UKAZAŁ SIĘ W
Holistic Health 2/2019
Holistic Health
Kup teraz
Wczytaj więcej
Zapisz się i odbierz wybrany magazyn gratis!
Zapisz się i odbierz prezent
Nasze magazyny