Jesteś terapeutą?

Miód, ocet i ruch na zapalenie stawów

Sarah Gall nie tolerowała silnych środków przeciwbólowych, które lekarz przepisał jej z powodu zapalenia stawów, zastosowała więc coś kompletnie innego. Teraz bardzo cieszy się ze swojej ówczesnej decyzji.

Artykuł na: 9-16 minut stan zapalny reumatyzm
Zdrowe zakupy

Zapalenie stawów to najczęstsza przyczyna niepełnosprawności wśród osób powyżej 55. r.ż. Mimo dużej częstości występowania oraz wydawanych na leczenie i badania miliardów medycynie nie udało się znaleźć realnego rozwiązania tego problemu zdrowotnego, który może powodować chroniczny ból nie do zniesienia. Według niedawnego sondażu z udziałem 2 tys. osób z chorobą zwyrodnieniową stawów - najczęstszą jego formą - 70% z nich zmaga się z nieustannym bólem mimo przyjmowania wszystkich przepisanych leków1.

Odbudowa chrząstki zamiast łagodzenia bólu

Leczenie choroby zwyrodnieniowej stawów obejmuje dziś gimnastykę, fizjoterapię oraz podawanie leków przeciwbólowych i z grupy NLPZ. Jednak stosowanie tych farmaceutyków może powodować poważne działania niepożądane ze strony układu pokarmowego i krążenia, szczególnie gdy jest długotrwałe1.

Ponadto zasadniczym celem terapii powinno być nie łagodzenie dolegliwości, a spowolnienie zmian degeneracyjnych oraz wspomaganie odbudowy struktury chrząstki. W tym celu stosuje się zwykle preparaty na bazie chondroityny i glukozaminy, ale jedynie długoterminowe, codzienne przyjmowanie ich przez 2-3 lata może opóźnić radiologiczny postęp choroby zwyrodnieniowej stawu kolanowego2.

Lepszym rozwiązaniem może być podawanie kolagenu - naturalnego składnika chrząstki, który w przebiegu choroby zwyrodnieniowej ulega stopniowej degradacji.

Wiele badań klinicznych dowiodło korzystnego oddziaływania kolagenu w leczeniu pacjentów z reumatoidalnym zapaleniem stawów (RZS). W jednym z nich (randomizowanym, z podwójnie ślepą próbą) porównano jego skuteczność z chondroityną i glukozaminą w leczeniu choroby zwyrodnieniowej stawu kolanowego. Po 90 dniach terapii kolagen okazał się dużo skuteczniejszy, a w skali WOMAC (Western Ontario and McMasterUniversities Index) pozwolił obniżyć punktację o 33% (w porównaniu do 14% w grupie chondroityny i glukozaminy)3.

Bibliografia

  1. BMC Musculoskelet Disord 2007; 8: 73
  2. Rheumatol Int 2010; 30: 357-363
  3. Int J Med Sci 2009; 6: 312-321

Jednak 62-letnia Sarah Gall twierdzi, że wyleczyła chorobę za pomocą nieskomplikowanej metody samopomocy, w ramach której stosowała miód i ocet jabłkowy. Kobieta jest przekonana, że jeśli inni chorzy skorzystaliby z tej kuracji, gdy tylko zaczną podejrzewać problem, "zapobiegłoby to wszelkim nieszczęściom, cierpieniu, depresji i poczuciu bezradności, których ludzie doświadczają w związku z zapaleniem stawów".

W jej przypadku pierwszą oznaką był ból kostek i opuchlizna kolan, które pojawiły się ok. 50. urodzin. Sarah, która jest kościelną organistką, kiedyś była sceptyczna w stosunku do medycyny alternatywnej i ślepo wypełniała zalecenia lekarskie.

- Myślałam, że jeśli coś złego dzieje się z moim zdrowiem, pójdę do specjalisty, a on rozwiąże ten problem - mówi.

Kiedy jednak w 2005 r. jej stan zdrowia uległ pogorszeniu i zdiagnozowano u niej spondylozę - zwyrodnienie kręgosłupa - lekarz okazał się bezradny. Silne środki przeciwzapalne i przeciwbólowe, które przepisał, spowodowały u niej gwałtowne działania niepożądane.

- Kazał mi odstawić wszystkie leki i nic więcej nie był w stanie zrobić. Zapisał mnie na wizytę u specjalisty, ale oczekiwałam na nią tygodniami - mówi Sarah.

Obłożnie chora i przygnębiona kobieta pozostała z rozpaczliwą potrzebą rozwiązania problemu dręczącego ją bólu. Swoje dolegliwości określiła jako uczucie, jakby "ktoś wwiercał się w podstawę jej kręgosłupa".

Zapalenie stawów: zalecenia

Mimo wszystko gdy jej córka Alison zasugerowała wypróbowanie alternatywnych metod leczenia, na które natrafiła w internecie, kobieta nie była zbytnio przekonana. Do czasu, aż drobne poszukiwania w sieci doprowadziły Alison do książki byłej pielęgniarki Margaret Hills pt. "Curing Arthritis the Drug-Free Way" ("Jak leczyć zapalenie stawów bez lekarstw", Feeria 2012). Publikacja kobiety, która sama zmagała się z tym problemem, wychwala zalety naturalnych metod terapii, obejmujących unikanie konkretnych pokarmów, kąpiele z solą Epsom oraz picie 3 razy dziennie mieszanki miodu i octu jabłkowego.

Jak powiedziała Sarah, po przeczytaniu książki "wszystko wydawało się sensowne". Postanowiła zatem sumiennie zastosować się do zaleceń.

Pierwszym krokiem była zmiana diety. W trakcie bolesnej wycieczki do supermarketu Sarah zaopatrzyła się więc w mnóstwo dozwolonych pokarmów: organiczne warzywa, drób i baraninę pochodzące od zwierząt hodowanych w naturalnych warunkach, świeże ryby oraz pełnoziarnisty ryż. Wśród produktów zakazanych znalazły się te kwasotwórcze, takie jak owoce cytrusowe, czarne jagody, wołowina, wieprzowina, pełnotłusty nabiał, przetworzona żywność i wszystko, co zawiera rafinowany cukier.

Bibliografia

  1. Clin Rheumatol, 2015; 34: 1581–8

Jest to uzasadnione teorią, według której zapalenie stawów i inne problemy zdrowotne są skutkiem nadmiernego zakwaszenia organizmu. Przywrócenie równowagi kwasowo-zasadowej może więc wspomóc pozbycie się objawów.

Na liście zakupów Sarah znalazł się również ocet winny. Hills twierdziła, że jest on w stanie rozbić powodujące ból kwasowe kryształy w stawach. Z kolei gęsty syrop z melasy to doskonałe źródło żelaza. Kobieta zażywała również suplementy, m.in. witaminę C i wapń.

Artykuł ukazał się w magazynie "O Czym Lekarze Ci Nie Powiedzą" w numerze maj 2018 pt. "Różne style"

Poza zmianami dietetycznymi w książce znalazło się zalecenie dotyczące ciepłych kąpieli w soli Epsom (siarczanie magnezu), którą - jak się okazało - jej zainteresowany chemią mąż miał akurat w garażu.

- Sole Epsom najwyraźniej wyciągają różne substancje z organizmu przez pory skóry w procesie wymiany jonów. Już po jednej kąpieli po raz pierwszy od miesięcy porządnie przespałam noc - opowiada Sarah. Kolejnym ważnym elementem nowego programu była aktywność fizyczna.

- Ledwie mogłam się ruszać. Jednak zalecane ćwiczenia były wyjątkowo subtelne. Wiele z nich mogłam wykonywać, leżąc w łóżku - mówi kobieta. W miarę upływu tygodni jej sprawność stopniowo się poprawiała. Okazało się, że jest w stanie przechadzać się dookoła bloku, a w końcu pływać. Dziś może codziennie wykonywać obie te aktywności.

Zmiany transformujące życie z zapaleniem stawów

Plan działania Sarah

1. Dieta niskokwasowa Dozwolone pokarmy i napoje: ryby, kurczak, indyk, baranina, jajka, odtłuszczone mleko, oliwa do smarowania, serek wiejski, niskotłuszczowy jogurt, pełnoziarnisty chleb domowej roboty, niesolone orzechy, pełnoziarnisty ryż, wszystkie warzywa, rośliny strączkowe, grzyby, jabłka i sok jabłkowy, gruszki, banany i morele. Niedozwolone pokarmy i napoje: wołowina, wieprzowina, masło, pełnotłuste ser żółty i mleko, śmietana, pomidory, owoce cytrusowe, jagody, ananas, winogrona, czekolada, alkohol, herbata, kawa.

2. Napój z octem jabłkowym i miodem Zmieszaj w szklance łyżeczkę miodu z 2 łyżeczkami deserowymi organicznego octu jabłkowego (do nabycia w sklepach ze zdrową żywnością), a następnie wypełnij ją zimną wodą. Pij przed każdym posiłkiem (3 razy dziennie).

3. Kąpiele w soli Epsom Dodaj szklankę soli Epsom do wanny wypełnionej ciepłą wodą i mocz się w tym roztworze przez ok. 20 min (3 razy w tygodniu).

4. Suplementacja Cynk 60 mg (1 kapsułka dziennie) Formuła z wapniem oraz witaminami D3 i K2 (1 kapsułka dziennie) Witamina C 500 mg o przedłużonym uwalnianiu (1-2 tabletki dziennie)

5. Syrop z melasy 1 łyżeczka organicznego syropu z melasy przed każdym posiłkiem (3 razy dziennie).

6. Ćwiczenia Sarah wierzy w skuteczność spacerów i pływania. Kiedy jednak jej mobilność była ograniczona, odkryła, że szczególnie pomocne były następujące ćwiczenia.

Wzmocnienie pleców: leżąc na plecach, mocno przyciśnij kręgosłup do materaca i utrzymuj pozycję, aż policzysz do 10.

Krążenia stóp: wykonuj ruch kolisty lewą stopą w kierunku zgodnym z ruchem wskazówek zegara, a następnie w przeciwnym, po czym powtórz to samo ze stopą prawą.

Ćwiczenie palców stóp: siedząc na krześle, palcami stóp podnoś rozrzucone szklane kulki.

Rozciąganie kostek: siedząc na krześle ze stopami płasko na podłodze, podnoś pięty, utrzymując palce w miejscu, a później wróć do pozycji wyjściowej. Następnie unoś palce i przody stóp bez unoszenia pięt.

Po ok. tygodniu od rozpoczęcia terapii ból kręgosłupa zaczął ustępować, a 3 miesiące później zupełnie zniknął. Ustały również wszystkie inne dolegliwości bólowe i Sarah mogła znów zacząć grać na organach, ponieważ nie obciążało to już jej pleców i palców.

- Po 3 miesiącach byłam w stanie wrócić do lekcji u organisty koncertowego Gordona Stewarta, z których wcześniej musiałam zrezygnować. Gordon był kompletnie zdumiony poprawą mojego stanu - mówi Sarah.

Kobieta czuła się tak dobrze, że nawet odwołała wizytę u specjalisty, na którą zapisał ją lekarz.

- Czułam się zupełnie w porządku, więc pomyślałam, że jej nie potrzebuję. Po prostu dalej stosowałam dietę, suplementy, kąpiele i ćwiczenia - opowiada Sarah. Zniknęła również depresja.

- Miałam poczucie odzyskania kontroli nad swoim zdrowiem - mówi kobieta.

W kolejnych miesiącach jej stan dalej się poprawiał, ale nie zawsze było łatwo. Kiedy nadeszły święta Bożego Narodzenia, ostrożność poszła w las i Sarah nie mogła oprzeć się pokusie zjedzenia czekolady i innych produktów niedozwolonych w jej leczniczej diecie. Skutkiem tego był - jak mówi - "straszny nawrót bólu kostek".

- Jak na ironię miałam wygłosić w okolicy mowę dotyczącą mojego wyzdrowienia. Byłam jednak w kompletnej agonii - wspomina Sarah. Zrozpaczona umówiła się na wizytę w Klinice Margaret Hills w Kenilworth w Warwickshire, gdzie poddano ją terapii SCENAR (ang. self-controlled energo-neuro adaptive regulation) w celu uśmierzenia bólu.

- Naprawdę zadziałało. W ciągu tygodnia poczułam się znacznie lepiej - opowiada Sarah. Przebadano ją również pod kątem niedoborów żywieniowych i wykryto bardzo niski poziom cynku. Zalecono suplementację tym pierwiastkiem, jak również zażywanie preparatu zawierającego kompleks witamin i minerałów oraz oczywiście kontynuację niskokwasowej diety.

Po powrocie na ścieżkę zdrowienia Sarah wygłosiła swoją mowę i wykorzystała własne doświadczenia, by podkreślić istotę utrzymywania diety.

- Powiedziałam im: oto, co może się stać, jeśli odejdzie się od planu - opowiada.

Samopomoc i kontrola w zapaleniu stawów

Miesiąc po wizycie w klinice ból w kostkach całkowicie ustąpił. Obecnie, ponad 10 lat później, Sarah wciąż go nie odczuwa. Miewa sporadyczne nawroty - jeśli odstępuje od diety lub jest zestresowana - jednak szybko może sobie z nimi poradzić i wie, czego potrzebuje do utrzymania zdrowia.

Dodatkową zaletą diety jest utrata masy ciała. Sarah zmieniła rozmiar ubrań o 3 numery i "nigdy nie czuła się zdrowsza". Rzadko się przeziębia lub zapada na grypę, chociaż - jak się wydaje - dolegliwości te dręczą resztę jej rodziny.

- Tak się cieszę, że nie tolerowałam przepisanych leków. Tylko maskowałyby problem - mówi. Za klucz do swojego sukcesu uważa wczesne wdrożenie metody samopomocy. - Za jakiś czas mogłoby dojść do nieodwracalnych uszkodzeń - przekonuje.

Teraz chętnie opowiada o planie Hills. Napisała nawet broszurę szczegółowo przedstawiającą swój powrót do zdrowia oraz książeczkę z przepisami na niskokwasowe dania.

Obecnie Sarah marzy o otwarciu kawiarni, gdzie serwowano by pokarmy odpowiednie dla osób z zapaleniem stawów. Dostępne byłyby tam również jej przepisy, broszury i inna przydatna literatura dotycząca tej choroby i leczenia.

- Byłoby wspaniale po prostu tam być, pod ręką, aby pomagać ludziom, którzy przechodzą to, czego i ja doświadczyłam - twierdzi Sarah.

Joanna Evans

Wczytaj więcej
Zapisz się i odbierz wybrany magazyn gratis!
Zapisz się i odbierz prezent
Nasze magazyny