Od hemoroidów do anemii

Ignorowanie problemu guzków krwawniczych może prowadzić do częstych krwawień, w wyniku których spada stężenie hemoglobiny i może rozwinąć się niedokrwistość.

10 luty 2020 Artykuł na: 17-22 minuty
ból jelita
Zdrowe zakupy

Bodaj największą do tej pory analizę częstości występowania krwawień hemoroidalnych powodujących anemię opublikowano w 1994 r. Był to przegląd retrospektywny obejmujący pacjentów leczonych w Mayo Clinic and Olmsted Community Hospital w stanie Minnesota w latach 1976-1990. Stwierdzono wówczas, że ryzyko rozwoju niedokrwistości jest dość niskie - jego częstość wynosiła 0,5 pacjenta na 100 tys. Co więcej, już po 2 miesiącach od wdrożenia skutecznego leczenia guzków krwawniczych udało się podnieść stężenie hemoglobiny z 9,4 do 12,3 g/dl, a po pół roku wynosiło ono już 14,1 g/dl (prawidłowy poziom to co najmniej 12 g/dl)1.

Trudno jednak uznawać te dane sprzed ponad 20 lat za wciąż aktualne, mimo że cytuje się je w wielu późniejszych opracowaniach. Bardziej wnikliwi naukowcy dostrzegają, że pora zweryfikować te optymistyczne statystyki.

W nowszych badaniach okazuje się bowiem, że anemia może dotyczyć nawet 17% pacjentów z hemoroidami II i III stopnia (o kolejnych etapach ich zaawansowania przeczytasz w ramce obok), z czego u części jest ona na tyle zaawansowana, że uniemożliwia przeprowadzenie operacji2. W innych obserwacjach krwawienia z odbytu były główną skargą 593 spośród 759 pacjentów z objawowymi hemoroidami wewnętrznymi, a aż u 146 spośród nich (24%) w efekcie rozwinęła się niedokrwistość3.

Istnieją nawet badania, które mówią, że u osób starszych hemoroidy wewnętrzne są najczęstszą przyczyną krwotoków w przewodzie pokarmowym i związanej z tym utraty żelaza. Spośród 224 pacjentów w wieku średnio 60 lat, którzy zostali skierowani na kolonoskopię z powodu niedoboru tego pierwiastka, u 96 (43%) stwierdzono tego rodzaju guzki. Problem dotyczył zwłaszcza kobiet po menopauzie i mężczyzn4.

Oczywiście autorzy zwracają uwagę, że krwawienie z odbytu i odbytnicy może być związane również ze szczeliną lub polipami odbytu, uchyłkami i zapaleniem jelit, a nawet rakiem jelita grubego, dlatego należy rozważyć każdą potencjalną przyczynę, co umożliwia kolonoskopia. Podkreślają jednak, że hemoroidy stanowią najbardziej rozpowszechnioną przyczynę takich objawów.

Wstydliwy problem

Te nowe statystyki wyraźnie pokazują, że najwyższa pora zacząć mówić o hemoroidach i przestać traktować tę chorobę jak temat tabu. W końcu powszechności tego problemu narastającego z wiekiem nie sposób podważyć. Badanie przeprowadzone w latach 2008-2009 pokazało, że aż 39% ochotników uczestniczących w austriackim programie badań przesiewowych w kierunku raka jelita grubego ma guzki krwawnicze! U większości z nich (73%) choroba pozostawała jeszcze w I stadium, ale u 18% zdiagnozowano II stopień, a u 8% - III5. Jednocześnie mniej niż połowa chorych odczuwała jakiekolwiek dolegliwości. I właśnie to sprawia, że często dość późno zaczynamy zdawać sobie sprawę z problemu - choroba długo może przebiegać bezobjawowo. Najczęściej nasz niepokój wzbudzają dopiero krwawienia z odbytnicy. Z czasem pojawia się również świąd, który w połączeniu z wodnistą lub śluzową wydzieliną sprzyja wystąpieniu reakcji zapalnej. Z kolei ból odczuwalny jest zazwyczaj dopiero wówczas, gdy dojdzie już do wypadnięcia i zakrzepicy hemoroidów.

Czy masz na to wpływ?

Ryzyko choroby hemoroidalnej jest podobne u kobiet i mężczyzn, a najczęściej zapadają na nią osoby w wieku 45-65 lat6.

Jeśli jednak chodzi o bezpośrednią przyczynę jej rozwoju, to wciąż nie została ona poznana. Według teorii mechanicznej główną rolę odgrywa tu zwiotczenie tkanek podporowych, które pojawia się wraz z wiekiem i powoduje wzmożoną ruchomość guzków krwawniczych. Inna szkoła (hemodynamiczna) kładzie nacisk na wsteczny odpływ krwi żylnej, który może być efektem zwiększonego ciśnienia śródbrzusznego, np. podczas parcia na stolec lub ciąży. I wreszcie zgodnie z wersją zapalną chorobie hemoroidalnej sprzyja proces zapalny guzka krwawniczego lub kanału odbytu7.

Tak naprawdę teorie te nie wykluczają się, a prawdopodobnie dopiero ich połączenie pozwoli odkryć ostateczną przyczynę choroby.

Jednocześnie zwraca się uwagę na kilka podstawowych czynników ryzyka, które zwiększają prawdopodobieństwo nieprawidłowego rozrostu hemoroidów. Należą do nich zaburzenia czynności jelit (biegunki i zaparcia), ciąża i okres okołoporodowy, przedłużone parcie na stolec, zaleganie kału w bańce odbytnicy, złe nawyki żywieniowe, wykonywanie zawodów związanych z wielogodzinnym siedzeniem (np. kierowca) oraz uprawianie niektórych sportów (np. podnoszenie ciężarów)8.

Duże znaczenie mają również przyjmowane farmaceutyki. Co prawda doustne antykoagulanty, heparyny czy leki przeciwpłytkowe nie są bezpośrednią przyczyną choroby hemoroidalnej, ale ich stosowanie może znacznie zwiększać krwawienia, a przez to uniemożliwiać przeprowadzenie odpowiednich zabiegów9.

Krok po kroku

Guzki krwawnicze to prawidłowe struktury anatomiczne, czyli ciała jamiste wysłane śródbłonkiem, występujące w kanale odbytu. Wewnętrzne wywodzą się z górnego splotu żył odbytniczych, a zewnętrzne - z dolnego splotu odbytniczego. Granicą między nimi jest tzw. linia grzebieniasta, czyli brzeg odbytu. Są swego rodzaju poduszeczkami wypełnionymi krwią, które zamykają odbyt, aby możliwe było właściwe formowanie stolca i trzymanie gazów. Proces ich napełniania się krwią i opróżniania nie zależy od naszej woli, ponieważ odbywa się automatycznie dzięki bodźcom neurowegetatywnym.

Same guzki krwawnicze nie są więc problemem. Dopiero ich nieprawidłowe funkcjonowanie - rozluźnienie, przemieszczanie się, wypadanie bądź krwawienie - oznacza chorobę.

W zależności od objawów wyróżnia się 4 stopnie jej zaawansowania20. Pierwszy charakteryzuje się krwawieniem i uwypukleniem hemoroidów. W II guzki krwawnicze stają się widoczne, ale wysuwają się jedynie podczas parcia i same wracają do naturalnego położenia. Dopiero w III stadium mogą wypadać nawet podczas kaszlu lub dźwigania cięższych przedmiotów, co wymaga ręcznego przywrócenia ich na miejsce. I wreszcie o IV stopniu mówimy wówczas, gdy po wypadnięciu hemoroidów nie da się ich odprowadzić. Dodatkowo często pojawiają się wtedy zakrzepica, ból lub krwawienie.

Zabiegiem pierwszego rzutu u pacjentów w I-III stadium choroby hemoroidalnej jest założenie gumowych podwiązek na podstawę guzka. Najpopularniejsza metoda Barrona polega na użyciu specjalnego przyrządu (ligatora). Podwiązane hemoroidy nie mają zapewnionego dopływu krwi, w efekcie czego po kilku dniach obumierają i odpadają. Skuteczność metody Barrona szacuje się na 75-90%, w zależności od stopnia zaawansowania choroby21. Jednak nawet co dziesiąty pacjent po kilku latach może spodziewać się nawrotu, a w przypadku III stopnia zdarza się to u 40% leczonych tą metodą3.

W mało zaawansowanej chorobie hemoroidalnej (I stopień) stosuje się również skleroterapię, czyli wstrzyknięcie pod śluzówkę powiększonego guzka specjalnego preparatu (np. fenolu w olejku migdałowym), by powstał skrzep. Takie zamknięcie naczyń krwionośnych powoduje niedożywienie hemoroidów, które z czasem odpadną.

Zabieg ten jest nieco skuteczniejszy niż podwiązanie metodą Barrona - po 4 latach odsetek wyleczeń wynosi ok. 70%22. Wymaga jednak dużej precyzji: zbyt płytkie podanie leku powoduje martwicę błony śluzowej, a zbyt głębokie grozi powstaniem ropnia międzyzwieraczowego23.

Jeśli podstawowe techniki leczenia nie zadziałają, medycyna konwencjonalna proponuje metody kauteryzacyjne, w których termicznie lub chemicznie zamyka się naczynia krwionośne. Najczęściej stosuje się fotokoagulację, czyli przyłożenie do podstawy guzka głowicy emitującej promienie podczerwone. Uszkodzenie tkanki daje odczyn zapalny, który w ciągu 3 tygodni zamienia się w bliznę. Metoda ta jest dość bezpieczna, ale nie przynosi większych efektów u osób z III lub IV stopniem choroby24.

Dopiero kiedy powyższe metody zawiodą lub pacjent znajduje się w IV fazie choroby hemoroidalnej, sięga się po leczenie operacyjne, czyli wycięcie hemoroidów (tzw. hemoroidektomię).

Działaj zawczasu!

Okazuje się zatem, że w rozwoju choroby hemoroidalnej duże znaczenie ma styl życia. Dlatego kluczowym zaleceniem jest zmiana nawyków żywieniowych - dieta powinna przede wszystkim zapobiegać zaparciom i regulować wypróżnienia. Jej najważniejsze elementy to codzienne przyjmowanie ok. 2 l niegazowanej wody oraz dużych ilości błonnika10.

Doskonałym naturalnym źródłem błonnika są nasiona i łuski nasion babki płesznik. Obecne w nich związki hamują resorpcję zwrotną wody i zwiększają objętość mas kałowych, pobudzając tym samym perystaltykę jelita grubego oraz odruch defekacji i regulując wypróżnianie11.

Aby zapobiegać zaparciom, można sięgnąć również po płynną parafinę: należy pić 1-2 łyżki stołowe dziennie.

Choć regulacja perystaltyki jelit jest bardzo ważnym elementem terapii, nie powinno się sięgać po leki przeczyszczające, ponieważ ze względu na intensywne działanie prowadzą one do podrażnienia okolic odbytu.

Poza tym istnieją produkty sprzyjające zaostrzeniu objawów i wystąpieniu krwawienia. Należą do nich ostre przyprawy, alkohol, nasiona i orzechy, mocna herbata i kawa, czekolada oraz wszystkie potrawy powodujące wzdęcia (np. fasola), których należy unikać12.

Równie istotne co dieta są inne codzienne zachowania: odpowiednia higiena intymna i aktywność fizyczna. Siedzący tryb życia sprzyja bowiem wystąpieniu choroby hemoroidalnej. Warto również odnotować, że niewskazane jest zbyt długie „przesiadywanie” w toalecie.

Pierwsza pomoc

Jeśli zaczynają się pojawiać dolegliwości hemoroidalne, na początkowym etapie z powodzeniem można stosować dostępne w aptekach maści, żele, kremy i czopki. Najlepiej, aby ich skład oparty był na roślinnych surowcach, takich jak wyciągi z kłączy ruszczyka kolczastego. Wyniki badań obserwacyjnych potwierdzają, że spośród 1 800 pacjentów stosujących ten surowiec u 85-93% stwierdzono złagodzenie objawów choroby13.

Równie skuteczne okazują się wyciągi z kasztanowca, bogate w escynę i eskulinę. Substancje te normalizują przepuszczalność ścian krwionośnych oraz poprawiają ich szczelność i elastyczność14. Wykazują również właściwości przeciwzapalne, przeciwobrzękowe i przeciwprzesiękowe. W leczeniu hemoroidów wykorzystuje się głównie nasiona, ale również korę i kwiaty kasztanowca, przy czym wyciągi z nasion są niewskazane u kobiet w ciąży i niekiedy powodują zaburzenia ze strony układu pokarmowego.

Dobre wyniki osiąga się przy pomocy diosminy i hesperydyny, czyli flawonoidów występujących naturalnie np. w skórce cytryny, tangelo i pomarańczach. Produkowane na ich bazie preparaty wzmacniają naczynia krwionośne, skracają trwanie i zmniejszają nasilenie objawów (w tym bólu, krwawień i plamienia), a także redukują ryzyko nawrotów15.

W domowym zaciszu

Roślinne surowce można wykorzystać do ciepłych kąpieli i nasiadówek.

Największą skuteczność wykazuje tu kora dębu (będąca również składnikiem niektórych preparatów aptecznych). Obecne w niej garbniki mają silne działanie ściągające i przeciwbakteryjne, dzięki czemu stosowana zewnętrznie łagodzi dolegliwości powodowane przez hemoroidy16.

Do kąpieli można dodać 4-6 łyżek miodu, który przyspiesza gojenie i zapobiega powtórnym zakażeniom.

Równie skuteczne są wyciągi z liści i kory oczaru wirginijskiego - doskonałego źródła ściągających garbników, dzięki którym wzmacnia i uszczelnia ściany naczyń krwionośnych, co potwierdzają badania kliniczne17. Wyciągi można dodawać do kąpieli i nasiadówek, ale również wykorzystywać jako kompresy i do przemywania okolicy odbytu. Ich stosowanie w leczeniu choroby hemoroidalnej - obok ziela nostrzyku i pączków topoli - zaleca nawet Komisja Europejska.

Aby przygotować nasiadówkę, należy nalać do wanny ok. 10 cm letniej wody i wybrany wyciąg roślinny, a następnie usiąść w niej z podkurczonymi nogami. Taka terapia nie powinna jednak jednorazowo przekraczać 15 min.

Spojrzenie na Wschód

Jeśli chcemy naturalnie zwalczać chorobę hemoroidalną, podpowiedź możemy znaleźć w medycynie starochińskiej i japońskiej. Aby zmniejszyć napięcie zwieraczy w dolegliwościach hemoroidalnych, wykorzystywano w niej ignipunkturę, czyli bodźce cieplne (moxsa). Później naukowcy opisali odruch relaksacji zwieraczy po działaniu bodźca cieplnego.

Zgodnie z tym podejściem ciepło kąpieli i nasiadówek wpływa na łagodzenie dolegliwości poprzez ułatwienie odpywu krwi z obrzękniętych tkanek rozszerzonych żył, a dodanie do wanny olejku o właściwościach przeciwzapalnych i kojących (np. lawendowego, rozmarynowego) potęguje ten efekt.

Medycyna wschodnia łączy również powstawanie hemoroidów z nieprawidłową pracą śledziony - narządu, którego głównym zadaniem jest oczyszczanie krwi z zużytych lub uszkodzonych elementów morfologicznych, a także filtrowanie i niszczenie antygenów18.

Według chińskiej idei 5 żywiołów śledziona, wraz z trzustką i żołądkiem, należy do Ziemi, której zadaniem jest łączyć, harmonizować i równoważyć pracę całego organizmu19. Jeśli narząd działa prawidłowo, utrzymuje integralność naczyń krwionośnych i odżywia krew. W przypadku niedomagającej śledziony medycyna wschodnia wykorzystuje w terapii takie roślinne składniki jak korzenie dzwonkowca chińskiego, traganka, lukrecji i dzięgla chińskiego czy skórka mandarynki.

Zaleca również rozgrzewające pokarmy (zupy, buliony, gulasze), w których warto wykorzystywać drób, wołowinę, jagnięcinę, daktyle, marchew, ziemniaki, kaszę gryczaną, orzechy ziemne i włoskie oraz gorzkie i pikantne przyprawy (imbir, wszystkie rodzaje pieprzu, kardamon, gałkę muszkatołową czy kolendrę).

Bibliografia

  1. Dis Colon Rectum. 1994; 37(10):1006-7
  2. Indian J Surg. 2013; 75(5):356-360
  3. World J Gastroenterol. 2011; 17(19):2431-2436
  4. Endoscopy Gastrointestinal 2017; 25:10-13
  5. Int J Colorectal Dis. 2012; 27(2):215-20
  6. J American College of Surgeons 2007; 204(1):102-117
  7. Medipress, Supp 5, 1999:3
  8. Gynecol Obstet Fertil 2003; 31(6):546-549; Dis Colon Rectum 2002; 45(5):650-655
  9. American Journal of Gastroenterology, 2014; 109: 1141-1157
  10. Dis Colon Rectum 1982; 25 (5): 454-456
  11. Lamer-Zarawska E, Kowal-Gierczak B, Niedworok J., Fitoterapia i leki roślinne. Warszawa 2007, s. 339
  12. Am Fam Physician 1995; 51 (2): 419
  13. Panacea 2015; 2 (51): 5-7
  14. Panacea 2010; 2 (31): 24-25
  15. Br J Surg 2000; 87: 868-872
  16. Panacea 205; 3 (52): 5-7
  17. Postępy Fitoterapii 2002; 3-4: 70-74
  18. Nat Rev Immunol 2005; 5: 606-616
  19. J. Kastner, Chinese Nutrition Therapy, Thieme 2003
  20. Medycyna Ogólna 1996; 31:105-110
  21. Dig Surg 2000; 17: 71-76
  22. Cirurgia Andaluza 1997; 4:342-344
  23. Am Surg 2009; 75 (8):635-642
  24. BR J Surg 1985; 72:741-742
  25. Diseases of the colon and rectum 2011; 54(9):1059-1064
Nasze magazyny