Jesteś terapeutą?




Zdrowie tkwi w komórce

Stres oksydacyjny przyczynia się do rozwoju chorób układu krążenia. Astaksantyna pomoże temu zapobiec.

17 luty 2015
Artykuł na: 6-9 minut antyoksydanty długowieczność serce

Kiedy wewnętrzny zegar każe łososiom płynąć w górę rzeki, by złożyć ikrę, ich mięśnie stają się bardziej różowe. Gromadzą bowiem astaksantynę. Ta silna substancja odżywcza działa jak wewnętrzna ochrona mięśni, zapewniająca im siłę podczas podróży.

Bo dążąc na tarło, ryby przestają jeść. Gdy podczas podróży w górę strumienia zużywają własne zasoby tłuszczu dla uzyskania energii, duża dawka astaksantyny przenika do ich mięśni sprawiając, że mają różowo-czerwony kolor, temu właśnie zawdzięczają swoją nazwę "czerwone łososie".

Podczas trwającej siedem dni wyprawy w górę rzeki w mięśniach łososi dochodzi do stresu oksydacyjnego. To stan biochemiczny, który powoduje zmęczenie, choroby oraz starzenie się organizmu. U łososi jego szkodliwe skutki minimalizuje jeden z najsilniejszych znanych nam antyoksydantów - astaksantyna.

Skoro tak wspaniale działa na ryby, to czy może wykazywać podobne właściwości u ludzi? Takie pytanie zadali sobie naukowcy. Jak się okazało, astaksantyna również nam może pomóc w walce z wolnymi rodnikami. Antyoksydanty neutralizują oksydanty, substancje wytwarzane nie tylko podczas intensywnych ćwiczeń, ale również, jako produkty uboczne produkcji energii, która trwa stale w naszym organizmie.

Zgodnie z zasadą zużycia komórek najciężej pracujące komórki produkują najwięcej wolnych rodników (oksydantów) i dlatego potrzebują największej ochrony antyoksydacyjnej. Nasz organizm składa się z ok. 13 mld komórek.

Wśród nich najbardziej wrażliwe na uszkodzenia oksydacyjne są błony komórkowe DNA, które kontroluje poprawną replikację podczas podziału wzrostu i naprawy oraz mitochondria, malutkie baterie, produkujące energię niezbędną do funkcjonowania komórek.

Dwie twarze astaksantyny

Każda komórka to bank substancji odżywczych, który wymaga ochrony. Błona komórkowa jest jak elastyczny płot, który szczelnie otacza wnętrze komórki. Z jednej strony rozszczelnia się i transportuje substancje odżywcze do wnętrza komórki a następnie wydala produkty uboczne produkcji energii, z drugiej - chroni zawartość komórki przed wyciekaniem.

Błona komórkowa składa się z białka i tłuszczów, to właśnie one są transporterami substancji odżywczych. Tłuszcze i woda nie mieszają się, dlatego błony komórkowe mające stale kontakt z płynami ustrojowymi, nie ulegają rozpuszczeniu. Jednak tłuszcze są podatne na utlenianie. By temu zapobiec, potrzebne są antyoksydanty.

Astaksantyna wykazuje dwie właściwości biochemiczne. Jest lipofilna, czyli rozpuszcza się w tłuszczach oraz jest hydrofilna, czyli rozpuszcza się w wodzie. Przez to wpływa na tkanki, które zawierają tłuszcze i wodę. Dzięki temu może chronić zarówno błony komórkowe, które stykają się płynami ustrojowymi poza komórką, jak i jej wnętrze.

Dla porównania inny silny antyoksydant - witamina C - chroni tylko zewnętrzną część błony, z kolei beta karoten jedynie wewnętrzną. Tymczasem astaksantyna dzięki swojej strukturze - obie.

W organizmie ludzkim tłuszcze są również budulcem komórek nerwowych, siatkówki oka oraz skóry. Astaksantyna z łatwością przenika przez tkanki tłuszczowe, pomagając chronić je przed szkodliwymi drobnoustrojami i wolnymi rodnikami.

Na odsiecz mitochondriom

Nowe badania nad procesami starzenia się podają, że mitochondria, które są najciężej pracującymi cząsteczkami organizmu, zużywają się za szybko. W trakcie swojej pracy wytwarzają też najwięcej wolnych rodników i dlatego potrzebują największej ochrony antyoksydacyjnej.

Astaksantyna ma podwójne wiązania biochemiczne, co ułatwia jej wyłapywanie wolnych rodników i usuwanie ich. Dzięki temu pozwala spowolnić proces starzenia komórkowego. A przez to zachować nas w dobrym zdrowiu i młodości.

Elastyczne naczynia

Astaksantynę możesz kupić na stronie sklep.kenayag.com.pl

Zdrowe naczynia krwionośne sprawnie dostarczają krew wraz z substancjami odżywczymi do każdego organu w naszym organizmie. Wyściela je śródbłonek, który utrzymuje nieprzerwane krążenie, dzięki umożliwieniu płynności przepływu krwi do każdej części organizmu i poprzez uczestniczenie w kontrolowaniu ciśnienia krwi.

Jedną z najważniejszych funkcji śródbłonka jest uwalnianie tlenku azotu, który dla otaczających tętnicę mięśni gładkich jest sygnałem, by się rozluźniły i rozszerzyły, dzięki czemu możliwy jest przepływ krwi w całym organizmie. Wolne rodniki dezaktywują tlenek azotu, przyczyniając się do zaburzeń śródbłonka. Nie jest on w stanie ochraniać ścian naczyń przed przenikaniem cholesterolu. Pojawiają się kłopoty z ciśnieniem i zmiany miażdżycowe. Zdaniem naukowców zaburzenia śródbłonka dają początek wszelkim chorobom układu krążenia.

U zdrowej osoby, która je dużo warzyw i owoców, a przez to dostarcza sobie dużo antyoksydantów, w śródbłonku występuje mniej wolnych rodników. Jednak gdy nasza dieta jest uboga w antyoksydanty, nic nie przeciwdziała gromadzeniu się tam wolnych rodników. Wtedy pojawiają się zaburzenia w śródbłonku. Stąd już tyko krok do chorób układu krążenia.

Astaksantyna nie pozwala oksydantom przylgnąć do płytek śródbłonka. Wyłapuje je wcześniej, zmniejsza też ich zdolność do przenikania do płytek tętnic, dzięki czemu przeciwdziała rozwinięciu się nadciśnienia.

To nie wszystko, astaksantyna pomaga kontrolować substancje odpowiedzialne za zwężanie i usztywnianie tętnic. W ten sposób sprzyja obniżeniu ciśnienia krwi. Zmniejsza również markery zapalne chorób układu krążenia. Obniża bowiem poziom białka C-rekatywnego, którego stężenie we krwi wzrasta w stanach zapalnych.

Wczytaj więcej
Polub
Dołącz do nas na Facebooku:
Dołącz do naszego Newslettera i odbierz prezent:
Budujemy Dom
Nasze magazyny