Jesteś terapeutą?

Z krainy zapachów

Na początku była lawenda… Najstarsze odkryte dokumenty, mówiące o przeprowadzaniu destylacji w celu uzyskania substancji aromatycznych z najróżniejszych roślin, w tym lawendy, pochodzą sprzed ok. 5 tys. lat. Tak więc piękne zapachy lubimy od zarania dziejów. Ale czy olejki eteryczne rzeczywiście leczą?

Artykuł na: 17-22 minuty medycyna naturalna skóra
Zdrowe zakupy

Nasza wiedza na temat aromaterapii pochodzi nie tylko z dawnych źródeł - badania są prowadzone również współcześnie. Często zawdzięczamy ją pasjonatom. Niewątpliwie należał do nich Maurice Gattefosse, chemik i eksperymentator, który w początkach ubiegłego wieku skupił się na przebadaniu olejku z lawendy wąskolistnej pod kątem jej wpływu na gojenia się ran i oparzeń. Dzięki temu dokonał niejako ponownego odkrycia tej drogocennej rośliny1,2, która we współczesnej aromaterapii ma bodaj najszersze zastosowanie.

Popularność aromaterapii stała się faktem, a osoby, które doświadczyły jej dobroczynnego wpływu na organizm, są żywym dowodem na to, że coś tak ulotnego jak zapach może w konkretny sposób wpływać na organizm. Mimo to stosowanie olejków eterycznych nadal wzbudza wątpliwości. Nie wszyscy są w stanie uwierzyć, że coś, co rozpylamy w powietrzu albo wcieramy w ilości kilku kropli w skórę, może nam pomóc.

Aromaterapia nie daje nic poza przyjemnością, polega na ulokowaniu się w wygodnej pozycji i wąchaniu kadzidła

Aromaterapia należy do tak zwanych terapii komplementarnych, czyli uzupełniających i wspomagających medycynę konwencjonalną. Jej istotą jest stosowanie substancji eterycznych (olejków eterycznych) w wysokim stężeniu1,2,3. Substancje lipofilne, czyli rozpuszczalne w tłuszczu, są wykorzystywane w ramach aromaterapii w trojaki sposób:

  • za pomocą inhalacji z użyciem dyfuzora lub specjalnego kominka aromaterapeutycznego; w razie nagłej konieczności można po prostu dodać kilka kropel olejku do naczynia z gorącą wodą i wdychać unoszącą się parę;
  • miejscowo na skórę - wcieramy delikatnie olejek w zmienione miejsca (oparzenia, rany, zmiany skórne);
  • doustnie, w formie płukanki lub napoju, które sporządzamy z kilku kropli olejku i małej ilości wody.

 

 

 

Informacja o dopuszczeniu olejku eterycznego do stosowania doustnego obowiązkowo musi być podana na opakowaniu! W innym przypadku nadaje się on wyłącznie do leczenia zewnętrznego

 

 

 

Aromaterapia relaksuje, ale nie pomaga w leczeniu

Na pewno wśród olejków eterycznych znajdziemy także takie, które wpływają na organizm relaksująco i rozkurczowo, co daje prawdziwe odprężenie i poczucie komfortu. Jednak olejki są cenione przede wszystkim ze względu na ich działanie odkażające, łagodzące, przeciwzapalne, przeciwbakteryjne i przeciwwirusowe, a także wspomagające krążenie i układ odpornościowy.

Udowodniono nawet, że aromatyczne substancje potrafią przeniknąć barierę krew-mózg, co poprawia ukrwienie kory mózgowej2,3,4. Jak widać, są to poważne zadania, z których olejki wywiązują się bardzo dobrze.

Lepiej unikać olejków ze sztucznymi dodatkami

Niestety zdarza się, że producenci nie informują kupującego o dokładnym składzie kadzidła czy olejku. Trzeba wtedy zachować ostrożność, bo sztuczne i tańsze dodatki mogą zawierać potencjalnie szkodliwe substancje, takie jak styren, naftalen czy nawet formaldehyd i benzen4. W procesie spalania wytwarzają one tzw. pył zawieszony, który działa silnie drażniąco czy alergizująco.

Częste wdychanie oparów słabej jakości olejków czy dymów z kadzidełek, zwłaszcza w pomieszczeniach bez wystarczającego przepływu powietrza, może doprowadzić do przewlekłych stanów zapalnych górnych dróg oddechowych. Pył odkłada się w pęcherzykach płucnych i pozostaje tam bardzo długo, powodując nawracające infekcje.

Zdarza się, że dawka olejku jest źle dobrana

Wszystko, co zostanie zaordynowane i zastosowane w niewłaściwej dawce, jest potencjalnie szkodliwe. I dotyczy to także aromaterapii, zwłaszcza w kontekście terpenów - węglowodorów wydzielanych przez większość roślin olejkowych. Wchodzą one w skład wyekstrahowanych olejków eterycznych. Jeśli olejek zostanie zastosowany w źle dobranej dawce (zbyt wysokiej), może spowodować podrażnienia śluzówki dróg oddechowych czy wywołać reakcję alergiczną skóry1,2,4. Dlatego należy przed zakupem wybranego olejku skonsultować jego skład ze specjalistą w dziedzinie aromaterapii oraz ustalić z nim dawkowanie.

Często pada pytanie, czy rozpylanie olejków w celach leczniczych z użyciem dyfuzora przynosi takie same efekty jak ich podgrzewanie na specjalnym kominku. Okazuje się, że większość specjalistów zachęca do rozpylania olejków za pomocą dyfuzora ultradźwiękowego, który idealnie rozprowadza cząsteczki olejku wraz z kroplami wody.

 

 

 

Niektóre olejki są tak silne, że należy używać ich po wymieszaniu z wybranym olejem roślinnym, na przykład kokosowym lub z oliwą, w proporcji 1:6. Dotyczy to również olejków do masażu.

 

 

 

 

Nie ma znaczenia, jaki olejek wybierzemy, przecież wszystkie pachną jednakowo

Olejki w zależności od tego, z jakich roślin pochodzą, różnią się właściwościami, a w dodatku każdy z nich cechuje kilka chemotypów (podtypów), które mają niejednakowy skład i stężenie. Dlatego należy kierować się nazwą botaniczną rośliny, z której powstał olejek, podawaną zwykle na opakowaniu. Olejek z tymianku ma na przykład 9 podtypów, a z lawendy, uwzględniając tylko uznane za najważniejsze - 8. Prawie każdy olejek eteryczny wyróżnia określony chemotyp, od łagodnego do agresywnego1,2,4.

Oto kilka przykładów:

  • olejek z tymianku Thymus vulgaris, chemotyp linalol - stosowany w przeziębieniach, stanach grypowych,
    początkach infekcji (łagodna kuracja);
  • olejek z tymianku Thymus, chemotyp tymol - przydatny w poważnych infekcjach (kuracja agresywna);
  • olejek z rumianku rzymskiego Chamaemelum nobile - skuteczny w leczeniu niewielkich podrażnień skóry, zwalczaniu stresu i przemęczenia oraz dolegliwości związanych z trawieniem (kuracja łagodna);
  • olejek z rumianku pospolitego Chamomila recucita - działa rozkurczowo i przeciwzapalnie (stosunkowo silna kuracja);
  • olejek z lawendy wąskolistnej Lavandula angustifolia - przyspiesza gojenie podrażnień i oparzeń, skuteczna w stanach zapalnych i przemęczeniu (kuracja łagodna);
  • olejek z lawendy szerokolistnej Lavandula latifolia - zawiera kamforę, można ją stosować wyłącznie miejscowo na skórę po ukąszeniach owadów, w zastojach limfy i krwi (kuracja silna).

 

Zapamiętaj!

Na etykiecie olejku eterycznego można znaleźć symbole świadczące o jego wysokiej jakości, takie jak HECT (dotyczy m.in. chemotypu i części rośliny, z których olejek pozyskano) i HEBBD - informuje, że olejek został zdefiniowany pod względem biologicznym i biochemicznym.

Większość olejków dobrze się łączy z tłuszczami, np. obecnymi w mleku. Można więc do kąpieli dodać olejek wymieszany z mlekiem. Nie jest to jednak konieczne, samodzielnie również zadziała.

 

 

Aromaterapia stosowana bez konsultacji ze specjalistą przyniesie więcej szkody niż pożytku

Olejki eteryczne o słabszym oddziaływaniu można stosować na własną rękę, także w przypadku dzieci czy kobiet w ciąży. Jednak przed pierwszym użyciem warto dla bezpieczeństwa zapytać specjalistę o chemotyp olejku, co pozwoli ustalić jego skład i odpowiednie dawkowanie. Dzięki temu unikniemy niepotrzebnego stresu.

Z reguły przyjmuje się, że do kąpieli aromaterapeutycznej wystarczy dodać 10–15 kropli, a do kominka lub dyfuzora 5–10. Olejek z lawendy o nazwie botanicznej Lavandula hybrida, będącej krzyżówką lawendy szerokolistnej i wąskolistnej, to dobry przykład olejku eterycznego, którego zastosowanie niekoniecznie trzeba konsultować z lekarzem. Jego działanie jest bowiem bardzo łagodne, lekko odprężające i rozkurczowe1,4,5

 

Zapamiętaj!

Skład olejku, podobnie jak każdego kosmetyku dopuszczonego do sprzedaży, musi być zgodnie z prawem Unii Europejskiej zadeklarowany w nazewnictwie INCI (International Nomenclature of Cosmetic Ingredients), a deklaracja ta obligatoryjnie  powinna się znaleźć na opakowaniu lub ulotce dołączonej do produktu.

 

Olejki dobre na wszystko

W czasach pierwotnych węch miał dla człowieka ogromne znaczenie - pomagał w znalezieniu partnerki (feromony), ostrzegał przed intruzami. Na przestrzeni wieków tracił jednak na znaczeniu, ponieważ coraz chętniej przyznawaliśmy prymat wzrokowi i słuchowi2,3. Pozbawiło nas to możliwości instynktownego dobierania roślin w celach leczniczych. Czy jest czego żałować? Cóż, zwierzętom węch nadal bezbłędnie podpowiada, które liście skubać, gdy dokucza im niestrawność czy stan zapalny. My mamy za to aromaterapię. Królestwo zapachów o niezwykłych właściwościach.

Aromaterapeutyczne hity

Te dwa olejki są w aromaterapii szczególnie cenione i mogą się okazać naszym sprzymierzeńcem w pokonywaniu licznych dolegliwości. Jeśli będziemy stosowali je rozsądnie, brak efektów ubocznych gwarantowany!

Olejek z lawendy

Należy do ścisłej czołówki olejków aromaterapeutycznych. Wytwarza się go z lawendy wąskolistnej, inaczej żeńskiej (Lavandula angustifolia). Ma niezwykłe szerokie zastosowanie, jest nazywany lekiem uniwersalnym.

Estry, które zawiera, mają silne działanie przeciwzapalne i uspokajające, a monoterpenoidy wzmacniają układ odpornościowy. Na koniec na tym - seskwiperteny doskonale odkażają rany i leczą oparzenia.

Olejek z lawendy szerokolistnej, zwanej męską (Lavandula latifolia), zawiera większą ilość terpentyn, co powoduje niezbyt przyjemny zapach i stanowi potencjalne zagrożenie dla systemu nerwowego. Jednak terpentyny oddziałują na organizm również korzystnie, ponieważ rozpuszczają zastoje krwi i limfy oraz rozluźniają przykurcze.

Olejek z lawendy o zawartości terpentyny przekraczającej 15% z powodzeniem walczy z zagrzybieniem górnych dróg oddechowych. Olejki, które w swoim składzie mają więcej niż 50% terpentyny, można stosować wyłącznie po konsultacji z lekarzem. Lavandula latifolia jest polecana dorosłym z dolegliwościami wątroby.

Olejek z golterii

Nie należy do olejków używanych powszechnie, najlepiej jest znany masażystom sportowym. Wskazuje bardzo silne działanie przeciwbólowe. Krzewinka Gaultheria procumbens zawiera bowiem aż 98% salicylanu metylu, co tłumaczy jej skuteczność w zwalczaniu bólu i stanów zapalnych.

W środowisku sportowym olejek z golterii stosuje się razem z olejkiem z eukaliptusa cytrynowego (Eucalyptus citriodora) we wszelkich nadwyrężeniach, skręceniach i skurczach.

Szybki efekt przynosi masowanie bolącego miejsca miksturą przygotowaną z 6 kropli olejku z golterii (lub z eukaliptusa cytrynowego) i 1 łyżeczki dowolnego oleju roślinnego.

Skuteczna pomoc

Warto wiedzieć, jakich olejków używać w związku z konkretnymi dolegliwościami. Oto kilka przykładów:

  • nadciśnienie tętnicze - olejek lawendowy, szałwiowy, majerankowy
  • niedociśnienie tętnicze - olejek miętowy, bergamotkowy, cytrynowy
  • infekcje górnych dróg oddechowych - lawendowy, herbaciany, cyprysowy, eukaliptusowy, z oregano
  • bóle głowy - lawendowy, majerankowy, bazyliowy, eukaliptusowy
  • zaburzenia jelitowo/żołądkowe - lawendowy, kminkowy, cytrynowy, miętowy
  • stres/przemęczenie - lawendowy, geraniowy, melisowy, rozmarynowy
  • depresja/apatia - lawendowy, hyzopowy, tymiankowy, bazyliowy, paczulowy
  • bóle reumatyczne - imbirowy, cyprysowy, eukaliptusowy
  • bóle mięśniowe - lawendowy, rozmarynowy, jałowcowy, cyprysowy
  • bezsenność - lawendowy, majerankowy, różany, mandarynkowy
  • ból zębów, higiena jamy ustnej - goździkowy, cytrynowy, jałowcowy, eukaliptusowy, z oregano
  • zapalenia dróg moczowych, niestrawność - z oregano, lawendowy, miętowy

Coś na mole

Zmagania z molami spożywczymi i innymi szkodnikami żerującymi na produktach pełnoziarnistych rzadko kończą się sukcesem. Można to jednak zmienić. Aby się pozbyć tych uciążliwych owadów, wystarczy położyć na półce z żywnością wacik nasycony olejkiem waniliowym lub eukaliptusowym.

Odstrasza je ponadto zapach cytrusów. Umieszczona w szafce kuchennej pomarańcza z wbitymi w nią goździkami okaże się bronią nie tylko skuteczną, lecz również rozsiewającą piękny zapach (ozdobiony już owoc suszymy najpierw w pobliżu kaloryfera). Warto też zainwestować w szczelne pojemniki na żywność - żaden mól z nimi nie wygra!

Sposób na groźną bakterię

Chlamydia trachomatis to bakteria odpowiedzialna za wywołanie jednej z najgroźniejszych infekcji narządów płciowych, której zlekceważenie czy złe rozpoznanie może prowadzić nawet do niepłodności wskutek niedrożności jajowodów. Replikację tych bakterii hamuje olejek eteryczny z mięty wonnej Mentha suaveolens. Badania wykazały ponadto, że w przypadku stosowania go łącznie z erytromycyną można znacznie zwiększyć dawkę tego antybiotyku.

Tekst: Bożena Borzęcka

Bibliografia

  1. Ross J., 120 Herbs in Western Use, 2010, ISBN 9783927344921
  2. Pitchford P., Healing with Whole Foods. Asian Traditions and Modern Nutrition, 1993, ISBN 1-55643-471-5
  3. Tradycyjna Medycyna Chińska, Georg Weidinger, 2016, ISBN 978-8365404-07-7
  4. Lennihan B., Your Natural Medicine Cabinet: A Practical Guide to Drug-Free Remedies, 2012, 978-0-98440-2-5
  5. Pisulewska E. i in., 500 przypraw i roślin leczniczych, 2015, ISBN 978-83-7845-996-5
Autor publikacji:
Bożena Borzęcka
bozena.borzecka@ktociewyleczy.pl

Dyplomowana bioenergoterapeutka, specjalistka leczenia chromoterapią (kolorami) oraz metodami Stibal i Choa Kok Sui. Z podróży po świecie wyniosła olbrzymie doświadczenie zawodowe. Jej zdaniem rozbudowane systemy naprawcze tradycyjnej medycyny chińskiej dają niewyczerpane możliwości pomocy pacjentom nawet w najbardziej skomplikowanych przypadkach.

Zobacz więcej artykułów tego eksperta
Holistic Health 6/2017
ARTYKUŁ UKAZAŁ SIĘ W:
Holistic Health 6/2017
KUP wydanie ELEKTRONICZNE
ARTYKUŁ UKAZAŁ SIĘ W
Holistic Health 6/2017
Holistic Health
Kup teraz
Wczytaj więcej
Zapisz się i odbierz wybrany magazyn gratis!
Zapisz się i odbierz prezent
Nasze magazyny
Copyright © AVT 2020 Sklep AVT