Czy dzięki witaminom można żyć dłużej?

Każdy słyszał o tym, że małym dzieciom należy podawać witaminy D i K. Wtedy są zdrowsze i lepiej rosną. A co z dorosłymi? Czy nie powinni przyjmować związków, które mogą przedłużyć życie?

18 grudzień 2015
Artykuł na: 9-16 minut
Zdrowe zakupy

Odpowiednia podaż tych witamin wpływa na kondycję serca, kości, obniża ryzyko rozwoju nowotworów i chorób krążenia (zawału, udaru, miażdżycy), czyli najczęstszych zabójców. Nic więc dziwnego, że wśród osób z prawidłowym stężeniem witaminy D zaobserwowano mniejszą umieralność w porównaniu z osobami, u których stężenie to było zbyt niskie. Warto też pamiętać, że obie witaminy działają synergicznie.

D jak Dobry doktor

Witamina D odgrywa istotną rolę w prawidłowym rozwoju komórek i długości ich życia. Sprawozdanie z 2006 r. wykazało, że zwiększenie stężenia witaminy D we krwi do 35 ng/ml zmniejsza ryzyko nieprawidłowego rozwoju komórek rakowych okrężnicy o 50%.

Z kolei badania dr. Cedrica Garlanda z UC San Diego School of Medicine wykazały, że wzrost stężenia witaminy D we krwi do 40-50 ng/ml zmniejsza ryzyko powstania takich komórek w piersiach o 50%.

Natomiast u mężczyzn z zaburzeniami prostaty z niskim stężeniem tej witaminy ryzyko zgonu było siedmiokrotnie większe niż u tych panów, którzy mieli wysokie stężenie witaminy D we krwi! Zdaniem ekspertów większość dorosłych ma zbyt mało witaminy D.

Wydawać się to może dziwne, bowiem nasz organizm potrafi ją wytworzyć pod wpływem promieni słonecznych. Jednak jak się okazuje, większość z nas zbyt krótko przebywa na słońcu, by do tego doszło. Ponadto, gdy już decydujemy się na kąpiele słoneczne, to zwykle szczelnie pokrywamy skórę preparatami z filtrami, które blokują proces powstawania witaminy D.

Tymczasem związek ten reguluje ilość wapnia i fosforu w organizmie. Leczy i zapobiega krzywicy u dzieci oraz osteomalacji (rozmiękaniu kości) u dorosłych. Podawana z wapniem może pomóc zmniejszyć utratę kości u kobiet po menopauzie oraz zapobiegać osteoporozie.

Vitamins from Benoît Perriard on Vimeo.

Badania wykazały, że u mężczyzn z niskim poziomem witaminy D we krwi (15 ng/mL i mniej) istnieje wyższe ryzyko ataku serca w porównaniu z tymi, u których poziom wynosi co najmniej 30 ng/ mL.

Osoby mające niższe niż to stężenie – jak wynika z innych analiz – częściej cierpiały na nadciśnienie, choroby naczyń wieńcowych, kardiomiopatię i cukrzycę niż ludzie z wyższym poziomem tej witaminy.

Naukowcy, którzy przebadali 10 tys. osób w Kansas, podają, że u 71% osób badanych, u których poziom witaminy D był poniżej 30 ng/ mL, ryzyko zgonu było mniejsze, kiedy podawano suplement.

Ponadto kolejne testy wskazują na wpływ witaminy D na ponad 12-krotne zmniejszenie oporności na insulinę u osób otyłych. Oznacza to, że podawanie tej witaminy (ponad 500 j.m.) zmniejsza ryzyko cukrzycy typu 2 o 13% w porównaniu z dawką mniej niż 200 j.m.

Podwyższenie poziomu słonecznej witaminy we krwi może również zmniejszyć stany zapalne w organizmie. Badanie krwi tysięcy dorosłych Amerykanów wykazało, że poziom białka C-reaktywnego, markera stanów zapalnych, spadł, gdy poziom witaminy wzrósł zaledwie do mniej niż 21 ng/mL.

Ma to znaczenie także w przypadku reakcji alergicznych – częściej występują one u osób, u których poziom witaminy D wynosił mniej niż 15 ng/mL w porównaniu z osobami, u których poziom tej witaminy wynosił 30 ng/mL.

Z kolei trwające 9 lat badanie przeprowadzone w Finlandii na mężczyznach i kobietach w wieku 53-73 lat dowiodło, że dostateczny poziom witaminy D miał związek z mniejszym ryzykiem zachorowania na zapalenie płuc.

Naukowcy znaleźli również zależność między wysokością stężenia witaminy D a występowaniem mięśniaków macicy. Otóż u pań, które miały jej wyższy poziom, prawdopodobieństwo choroby było o 32% mniejsze. Związek ten bowiem hamuje nadprodukcję tkanek w macicy.

To nie wszystko. Ryzyko depresji jest o 21% mniejsze wśród kobiet (w wieku 50 -79), które codziennie przyjmują witaminę D (w diecie lub formie suplementów) co najmniej w dawce 800 j.m. w porównaniu do kobiet, które przyjmują mniej niż 100 j.m.

Najnowsze francuskie doniesienia medyczne wskazują na korzyści z przyjmowania wyższych dawek słonecznej witaminy u starszych kobiet – mają one aż o 77% mniejsze prawdopodobieństwo zapadnięcia na chorobę Alzheimera oraz o 65% mniejsze ryzyko zachorowania na chorobę Parkinsona! W tym drugim wypadku fińscy naukowcy uznali, że już poziom powyżej 20 ng/mL chroni przed parkinsonem.

Witamina D jest także sprzymierzeńcem kobiet po menopauzie. Chroni ich kości przed zrzeszotnieniem (osteoporozą) a przyjmowana wraz z wapniem (400 j.m. wit. D3 i 1000 mg wapnia) zmniejsza prawdopodobieństwo przybierania na wadze (kilka kg).

Najbardziej wartościowe witaminy znajdziesz w świeżych owocach i warzywach, ale przy poważnych niedoborach niezbędna jest odpowiednia suplementacja.

The sound of ugly fruits! from ugly fruits on Vimeo.

K jak kardiolog

Witaminy K1 i K2 należą do tej samej rodziny, ale wykazują inne działanie i funkcje w organizmie. K1 – występująca w zielonych warzywach liściastych – uczestniczy w produkcji czynnika krzepnięcia krwi, który hamuje krwawienie. Z kolei witamina K2 włącza białko MGP i osteokalcynę, które przenoszą wapń z wyściółki naczyń krwionośnych do kości. Gdy jej brakuje, zwiększa się ryzyko zwapnienia tętnic.

Witaminę K2 kupisz na sklep.kenayag.com.pl

W badaniu rotterdamskim pacjenci, którzy spożywali najwięcej witaminy K2, mieli o 52% mniejsze ryzyko rozwoju zwapnienia tętnic i o 57% mniejsze ryzyko zgonu z powodu chorób sercowo-naczyniowych w ciągu 7-10 lat. Z kolei w innym badaniu,w którym wzięło udział 16 057 kobiet, wykazano, że uczestniczki z najwyższym spożyciem tej witaminy miały mniejsze ryzyko chorób serca (o 9%).

Trwające trzy lata badanie na 244 kobietach po menopauzie dowiodło, że te przyjmujące suplementy z witaminą K2 znacznie wolniej traciły gęstość mineralną kości.

Natomiast w siedmiu próbach klinicznych, w których badano złamania kości, stwierdzono, że witamina K2 zmniejsza częstotliwość złamań kręgosłupa o 60%, złamań szyjki kości udowej o 77% i reszty kości o 81%!

Naukowcy podejrzewają również, że witamina ta może mieć duży wpływ na zdrowie zębów, bowiem jednym z głównych białek regulujących zdrowie jamy ustnej są osteokalcyny, które uruchamiają mechanizm stymulujący wzrost nowej zębiny. Te białka zaś aktywuje witamina K2.

To nie koniec. Badanie obserwacyjne na 11 tys. mężczyzn wykazało, że wysokie dawki witaminy K2 mają związek z obniżeniem o 63% ryzyka zaawansowanego raka prostaty. Przedłużają też życie chorym na raka wątroby.

Niestety, nie istnieje test, który bezpośrednio określiłby stężenie witaminy K2 we krwi. Z tego powodu trudno jest też określić odpowiedni jej poziom w organizmie. Zdaniem medyków większość ludzi cierpi na deficyt witaminy K2.

Natto - fermentowana soja

Natto from corsec67 on Vimeo.

Japoński przysmak - natto, czyli sfermentowana suszona soja, to doskonałe źródło witaminy K. Zawarty w niej enzym nattokinaza ma silniejsze działanie niż aspiryna i doskonale oczyszcza krew, wspomaga odchudzanie oraz ułatwia organizmowi usunięcie zbędnych czynników chorobotwórczych.

Niewiele osób spożywa zasobne w nią pokarmy, a jej niedoborom mogą towarzyszyć takie schorzenia jak: osteoporoza, choroby serca oraz cukrzyca. Natomiast medyczne doniesienia opublikowane w Expert Review of Clinical Pharmacology sugerują, że przyjmowanie statyn obniża poziom witaminy K2 w organizmie.

Dr Dennis Goodman, kardiolog i autor książki pt. Witamina K2: brakujący składnik odżywczy dla zdrowego serca i kości uważa, że witamina ta jest tak samo ważna jak witamina D. Jego zdaniem odpowiednie żywienie może zapobiec 80% przewlekłych chorób, m.in. miażdżycy naczyń krwionośnych, atakom serca i udarowi mózgu, cukrzycy i otyłości.

Goodman podkreśla, że suplementacja witaminy K2 jest bardzo istotna, bowiem związek ten wykazuje podwójne działanie: na układ krążenia i kości.

Skąd wziąć witaminę K2? Wytwarzają ją bakterie. Dlatego głównym źródłem witaminy K2 są pokarmy sfermentowane np. japońskie natto. Również sfermentowane warzywa powinny ją zawierać pod warunkiem, że przygotujemy je sami z zastosowaniem specjalnego startera.

To istotne, bowiem nie każdy szczep bakterii produkuje witaminę K2. Dlatego nie znajdziesz jej np. w jogurtach. Natomiast bogate są w nią sery: gouda, brie czy edam oraz organiczne produkty pochodzące od zwierząt karmionych naturalnie (np. żółtko jajka, masło, produkty mleczne).

Obie witaminy są rozpuszczalne w tłuszczach. Dlatego warto je przyjmować w czasie jedzenia, które zawiera te związki a nie na czczo. Należy też łączyć przyjmowanie witaminy K2 z witaminą D, bowiem to zwiększa jej skuteczność.

Wczytaj więcej